Rosyjska marynarka ćwiczy ostrzał na Morzu Czarnym

Rosyjskie okręty wojenne ćwiczyły strzelanie do celów powietrznych i morskich podczas manewrów na Morzu Czarnym na południe od Ukrainy – poinformowało w piątek rosyjski resort obrony. 

Ćwiczenia z udziałem 20 okrętów wojennych rozpoczęły się w środę i mają wywierać presję na Zachodzie. W tle jest trudna sytuacja na granicy rosyjsko oraz białorusko-ukraińskiej. 

Rosyjskie siły artyleryjskie w południowym obwodzie rostowskim, który graniczy z Ukrainą, ćwiczyły również niszczenie wrogich jednostek, w tym pojazdów opancerzonych za pomocą haubic – podaje także Rosyjskie Ministerstwo Obrony. 

Ćwiczenia na Morzu Czarnym są częścią kompleksowych manewrów rosyjskiej marynarki wojennej, które odbędą się w styczniu i lutym na strategicznych dla Moskwy akwenach czyli Morzu Czarnym, Morzu Śródziemnym, Morzu Północnym, Morzu Ochockim, północno-wschodniej części Oceanu Atlantyckiego i Pacyfiku. Manewry miały również na celu oczyszczenie akwenów wodnych z min.

Ćwiczenia na Morzu Czarnym maiły zakończyć się w piątek. 

Autor: MD

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Zima, jakiej dawno nie było. Lodołamacze wróciły do pracy

    Zima, jakiej dawno nie było. Lodołamacze wróciły do pracy

    Po wielu latach łagodnych zim Wisła ponownie znalazła się pod presją intensywnych zjawisk lodowych. Utrzymujące się od kilkunastu dni ujemne temperatury doprowadziły do powstania zwartej pokrywy lodowej na długich odcinkach rzeki, co wymusiło rozpoczęcie działań lodołamaczy na jej dolnym odcinku.

    Zatory lodowe na Wiśle i działania lodołamaczy

    Jak podkreślają służby odpowiedzialne za gospodarkę wodną, sytuacja pozostaje pod kontrolą, jednak prognozowana odwilż w połączeniu z grubą warstwą lodu może stworzyć warunki sprzyjające powstawaniu zatorów. To one stanowią największe zagrożenie dla infrastruktury hydrotechnicznej oraz terenów położonych w dolinach rzecznych.

    Na północy kraju rozpoczęto pierwszy etap lodołamania. Kilka jednostek prowadzi działania na ujściowym odcinku Wisły, stopniowo udrażniając nurt rzeki i przygotowując go na spodziewany spływ kry. Zakres operacji uzależniony jest bezpośrednio od warunków pogodowych oraz zmian poziomu wody obserwowanych na rzece.

    Na środkowym biegu Wisły, w rejonie Włocławka, Zalew Włocławski pozostaje w całości skute lodem. Pokrywa lodowa ciągnie się na dziesiątki kilometrów w górę rzeki, osiągając znaczną grubość. Jak zaznaczają hydrolodzy, tak rozległe zlodowacenie nie było obserwowane od wielu sezonów zimowych.

    Lodołamacze w gotowości. Decydują warunki hydrologiczne

    Lodołamacze pozostają w gotowości, jednak ich użycie na tym odcinku wymaga spełnienia określonych warunków hydrologicznych. Kluczowe znaczenie ma stabilna odwilż oraz odpowiedni dopływ wody do zbiornika, umożliwiający bezpieczne i skuteczne kruszenie lodu. Do tego czasu prowadzony jest stały monitoring sytuacji.

    Działania lodołamaczy mają charakter prewencyjny i służą ograniczeniu ryzyka powodzi zatorowych, które należą do najgroźniejszych zjawisk hydrologicznych. Występują zimą, rozwijają się gwałtownie i mogą prowadzić do szybkiego przekroczenia stanów ostrzegawczych.

    Zjawiska lodowe także na dopływach Wisły. Zimowe zagrożenia wracają

    Problemy związane z lodem nie ograniczają się wyłącznie do Wisły. Zjawiska lodowe obserwowane są również na jej dopływach, gdzie lokalnie notowane są wzrosty stanów wody. Służby hydrologiczne wydały ostrzeżenia dla wybranych odcinków rzek, apelując o zachowanie ostrożności i unikanie przebywania w bezpośrednim sąsiedztwie koryt rzecznych.

    Lodołamacze, jeszcze niedawno postrzegane jako relikt dawnych zim, ponownie stały się kluczowym elementem systemu ochrony przeciwpowodziowej na Wiśle.