US Navy będzie zwalniać ze służby niezaszczepionych przeciw Covid-19

Amerykańska marynarka wojenna ogłosiła, że zacznie zwalniać ze służby niezaszczepionych przeciw Covid-19. Proces może zająć do sześciu miesięcy, a marynarze jeżeli zmienią zdanie i okażą certyfikat zaszczepienia, będą mogli pozostać na służbie – tłumaczono.

Podobną decyzję podjęły Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, oświadczając we wtorek, że zwolniły 27 osób za odmowę zaszczepienia się przeciwko koronawirusowi.

W amerykańskiej marynarce wojennej, według danych z wtorku, niezaszczepionych marynarzy było ponad 5,7 tys., co odpowiada ok. 1,65 proc. wszystkich osób na służbie – informowała agencja UPI.

Wcześniej US Navy ustanowiło 28 listopada ostatnim dniem, do którego wszyscy na czynnej służbie powinni się w pełni zaszczepić.

Zwalniani marynarze nie będą stawiani przed sądem wojennym, niemniej mogą być pozbawieni wsparcia na edukację, czy bonusów finansowych – tłumaczyła agencja. W niektórych przypadkach zwalniani będą zmuszeni zwrócić koszty wsparcia finansowego, które już otrzymali na edukację – dodano.

Do wtorku amerykańska marynarka wojenna otrzymała ponad 2,7 tys. wniosków o zwolnienie z obowiązku szczepienia z uwagi na przekonania religijne, jednak administracja nie przychyliła się do żadnego z nich.

Jak tłumaczy UPI, US Navy chce, by jak najszybciej wszystkie osoby będące na służbie w marynarce wojennej zostały zaszczepione przeciw Covid-19.

Źródło: PAP

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Coraz groźniejsze morze u irlandzkich wybrzeży. Służby ratownicze pod rosnącą presją

    Coraz groźniejsze morze u irlandzkich wybrzeży. Służby ratownicze pod rosnącą presją

    Irlandzkie wybrzeże od miesięcy mierzy się z wyjątkowo trudnymi warunkami pogodowymi. Surowy Atlantyk, gwałtowne sztormy i szybko zmieniająca się pogoda przekładają się na rosnącą liczbę zdarzeń na morzu. Dane za 2025 rok pokazują wyraźnie, że skala interwencji znacząco wzrosła, wystawiając na próbę zdolności Irlandzkiej Straży Przybrzeżnej.

    Więcej interwencji niż rok wcześniej

    W minionym roku irlandzka służba ratownicza reagowała łącznie na 2793 zdarzenia morskie. To wyraźny wzrost w porównaniu z 2024 rokiem, gdy odnotowano 2554 interwencje. Znaczna część akcji była prowadzona w warunkach silnego wiatru, wysokiej fali i ograniczonej widoczności, co wymagało szybkiego podejmowania decyzji oraz ścisłej koordynacji wielu elementów systemu ratownictwa.

    Irlandia dysponuje jedną z najbardziej wymagających linii brzegowych w Europie. Otwarty Atlantyk, liczne klify oraz oddalone od lądu wyspy sprawiają, że nawet pozornie rutynowe zdarzenia mogą w krótkim czasie przerodzić się w sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia.

    Lotnictwo morskie kluczowe dla wysp i odległych rejonów

    Struktura Irlandzkiej Straży Przybrzeżnej obejmuje 44 jednostki rozmieszczone na terenie całego kraju. W 2025 roku formacja była angażowana blisko 1200 razy w działania prowadzone na rzecz społeczności nadbrzeżnych.

    Istotnym elementem systemu ratownictwa było lotnictwo morskie. W ciągu ubiegłego roku śmigłowce Irish Coast Guard angażowano 933 razy, w tym przy transportach medycznych realizowanych z odległych wysp.

    Szczególną rolę odegrało lotnictwo ratownicze. Zrealizowano 933 misje śmigłowcowe, w tym liczne transporty medyczne z wysp położonych daleko od stałego lądu. Dla wielu mieszkańców odizolowanych regionów była to jedyna realna forma szybkiego dostępu do pomocy.

    W ciągu roku służby ratownicze udzieliły pomocy ponad 1900 osobom. Dla porównania w 2024 roku wsparcie medyczne lub transport ratunkowy objęły 537 osób. Dane pokazują wyraźny wzrost intensywności działań na irlandzkich wodach.

    RNLI wciąż jednym z filarów systemu

    Integralną częścią irlandzkiego systemu ratownictwa pozostaje Royal National Lifeboat Institution. Jej łodzie ratownicze brały udział w 798 akcjach ratowniczych, analogicznie do 699 takich akcji rok wcześniej.

    Współdziałanie państwowej służby przybrzeżnej z ochotniczymi załogami RNLI od lat stanowi jeden z fundamentów bezpieczeństwa na morzu, zwłaszcza w rejonach o ograniczonej infrastrukturze brzegowej.

    Akcje w warunkach bezpośredniego zagrożenia

    Wśród najbardziej wymagających interwencji znalazły się jesienne i zimowe akcje ratownicze prowadzone na otwartym morzu. W październiku uratowano 12 członków załogi hiszpańskiego trawlera, który zaczął niekontrolowanie nabierać wody u południowych wybrzeży Irlandii, na zachód od Cork. W grudniu służby ratownicze interweniowały przy francuskiej jednostce rybackiej dryfującej w kierunku skalistego brzegu w rejonie Dingle.

    Oba zdarzenia dobitnie pokazały, jak szybko sytuacja na Atlantyku może wymknąć się spod kontroli, nawet w przypadku doświadczonych załóg.

    Większy budżet i nowe śmigłowce

    Rosnąca liczba zdarzeń wymusiła zwiększenie nakładów finansowych na bezpieczeństwo morskie. Na bieżący rok budżetowy irlandzki rząd przeznaczył na działalność Irlandzkiej Straży Przybrzeżnej oraz powiązane struktury morskie około 190 mln dolarów.

    W ostatnim czasie wzmocniono także komponent lotniczy. Do służby weszły cztery nowe śmigłowce Leonardo AW189, co znacząco poprawiło możliwości szybkiego reagowania oraz zasięg operacyjny na całej długości wybrzeża.

    Morze coraz trudniejsze do przewidzenia

    Dane z 2025 roku nie pozostawiają wątpliwości. Irlandzki system ratownictwa morskiego działa w coraz bardziej wymagającym środowisku. Zmieniający się klimat, intensywny ruch morski oraz specyfika atlantyckiego wybrzeża sprawiają, że presja na służby ratownicze będzie rosła. Utrzymanie wysokiej gotowości staje się nie tylko wyzwaniem organizacyjnym, ale jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa tego państwa.