HHI będzie przerabiał metanowce na FSRU

Koreański koncern Hyundai Heavy Industries (HHI) przygotowuje się do przerabiania metanowców do transportu LNG na pływające terminale FSRU – pisze gazeta Korea Economic Daily. HHI ma w ten sposób szybko zareagować na spodziewany popyt na te jednostki w Europie.
Korea Economic Daily cytuje menedżera HHI, który wskazuje, że przeróbka metanowca na pływający terminal FSRU (Floating Storage and Regasification Unit) jest znacznie szybsza, niż budowa nowej jednostki od podstaw, a także znacznie tańsza. HHI spodziewa się znaczącego wzrost popytu na FSRU, przede wszystkim z Europy, gdzie szereg państw poszukuje szybkiej alternatywy dla dostaw rosyjskiego gazu gazociągami. Według rozmowców Korea Economic Daily, już w tym roku HHI będzie gotowe przyjmować pierwsze zamówienia na przeróbki. Gazeta przypomina, że w 2021 r. koncern opracował moduły regazyfikacyjne, możliwe do zainstalowania na metanowcach.
Według organizacji International Gas Union, budowa od zera jednostki FSRU zajmuje zazwyczaj od 30 do 50 miesięcy. Wiosną 2021 r. Turcja odebrała zamówiony w HHI w 2018 r. pływający terminal o zdolności regazyfikacyjnej 10 mld m sześc. gazu rocznie.
Koreańskie grupy stoczniowe, należące do HHI, Daewoo, Samsunga czy KSOE zbudowały znaczącą część światowej floty metanowców i niemal wszystkie z ok. 50 używanych obecnie na świecie FSRU.
Po agresji Rosji na Ukrainę szereg państw UE zaczęło poszukiwać sposobów importu LNG i dostawców skroplonego gazu, jako alternatywy dla importu gazu z Rosji, szybszej w wykonaniu, niż budowa tradycyjnego terminala importowego.
W marcu minister gospodarki Niemiec Robert Habeck ogłosił, że rząd federalny „zbudował podstawy” dla wyczarterowania przez firmy energetycznej jednostek FSRU. W tym samym czasie minister ds. transformacji Włoch Roberto Cingolani ogłosił, że włoski rząd polecił kontrolowanej przez państwo firmie Snam rozpoczęcie negocjacji w sprawie kupna jednego FSRU i wyczarterowania drugiego. Również państwowe holenderskie Gasunie planuje – obok zwiększenia mocy terminala Gate w Rotterdamie – pozyskanie FSRU.
Polski operator systemu przesyłowego gazu Gaz-System planuje uruchomić FSRU o rocznej zdolności regazyfikacyjnej 6,1 mld m sześc. w Zatoce Gdańskiej z początkiem 2028 r. i rozpoczął już 1. fazę procedury Open Season w celu zgromadzenia zamówień na usługę regazyfikacji. Zamówienie złożyło już PGNiG. W drugiej fazie, planowanej przez Gaz-System na II kwartał 2023 r. nastąpi rezerwacja mocy regazyfikacyjnych. Ostatnia wersja 10-letniego planu planem rozwoju sieci gazowej – na lata 2022-2031 Gaz-Systemu zaplanował budowę gazociągów, niezbędnych do podłączenia FSRU do sieci gazowej. Inwestycje te planowane są po 2024 r.
W przyjętych przez rząd założeniach do aktualizacji Polityki Energetycznej Państwa do 2040 r. zakłada się przyspieszenie uruchomienia terminala w Zatoce Gdańskiej.
Źródło: PAP

Polska na czele Stałego Zespołu Obrony Przeciwminowej NATO na Bałtyku

8 stycznia w Rydze odbyła się uroczystość przekazania dowodzenia nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1). Dowództwo nad jednym z czterech stałych zespołów okrętowych Sojuszu objął oficer Marynarki Wojennej RP, komandor porucznik Kacper Sterne.
W artykule
Tym samym Polska po raz szósty w historii przejęła odpowiedzialność za kierowanie wielonarodowym zespołem obrony przeciwminowej, stale operującym na akwenach Europy.
Objęcie dowodzenia nad SNMCMG1 oznacza rozpoczęcie realizacji zasadniczego zadania Polskiego Kontyngentu Wojskowego Czernicki 2026. Zespół będzie formowany rotacyjnie z okrętów i załóg kilku państw Sojuszu, co pozostaje jednym z najbardziej praktycznych przykładów interoperacyjności sił morskich NATO w codziennej służbie na morzu.
Pół roku odpowiedzialności za bezpieczeństwo na morzu
Przez najbliższe sześć miesięcy komandor porucznik Sterne będzie kierował działalnością zespołu z pokładu okrętu flagowego – ORP Kontradmirał Xawery Czernicki. Trzon sztabu dowodzenia stanowią polscy oficerowie i podoficerowie wydzieleni z jednostek 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Działania zespołu obejmą przede wszystkim Morze Bałtyckie, które w obecnych realiach stało się jednym z istotnych akwenów dla bezpieczeństwa NATO.
Bałtyk pozostaje akwenem o dużym nasyceniu infrastruktury krytycznej, intensywnej żegludze oraz złożonych uwarunkowaniach hydrograficznych. To właśnie w takim środowisku zespoły obrony przeciwminowej pełnią rolę jednego z filarów morskiego bezpieczeństwa, działając w sposób ciągły, a nie wyłącznie w reakcji na kryzysy.
Dowodzenie jako wyraz zaufania sojuszniczego
Podczas ceremonii w Rydze nowy dowódca SNMCMG1 podkreślił znaczenie powierzonej funkcji zarówno dla Marynarki Wojennej RP, jak i całych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
To dla mnie wielki zaszczyt i honor objąć dowództwo nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa Pierwsza. Jest to powód do dumy dla Marynarki Wojennej oraz Sił Zbrojnych RP. Nasz kraj obejmuje dowodzenie tym zespołem po raz szósty, co stanowi wyraźny dowód zaufania, jakim sojusznicy darzą polskich marynarzy, ich profesjonalizm oraz doświadczenie.
komandor porucznik Kacper Sterne
Komandor porucznik Sterne jest szóstym oficerem Marynarki Wojennej RP, któremu powierzono dowodzenie Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO. Sojusz utrzymuje cztery takie zespoły w stałej rotacji. Dwa z nich stanowią zespoły uderzeniowych okrętów nawodnych, natomiast dwa kolejne przeznaczone są do realizacji zadań obrony przeciwminowej. Grupa pierwsza operuje zazwyczaj na północnych akwenach Europy, podczas gdy grupa druga koncentruje się na południowej części kontynentu.
„Tarcza przeciwminowa” w praktyce
Głównym zadaniem SNMCMG1 pozostaje utrzymanie bezpieczeństwa żeglugi poprzez poszukiwanie, wykrywanie oraz neutralizację niebezpiecznych obiektów podwodnych. W ten sposób zespół współtworzy system obrony przeciwminowej, określany w strukturach NATO mianem „Tarczy Przeciwminowej” dla europejskich akwenów.
Równie istotnym wymiarem działalności zespołu jest demonstrowanie solidarności sojuszniczej oraz stałej obecności NATO na morzu. Okręty SNMCMG1 pozostają w gotowości do reagowania na zagrożenia wobec infrastruktury krytycznej, potencjalne akty sabotażowe, a także do wsparcia operacji antyterrorystycznych, działań ratowniczych i reagowania kryzysowego. Zespoły te należą do najbardziej dyspozycyjnych elementów Sił Reagowania NATO, będąc znaczną część czasu w morzu, realizując zadania operacyjne oraz uczestnicząc w ćwiczeniach z siłami morskimi państw sojuszniczych i partnerskich.
Stała obecność, nie incydentalne działanie
Przejęcie dowodzenia nad SNMCMG1 przez Polskę kolejny raz pokazuje długofalowe zaangażowanie Marynarki Wojennej RP w budowanie bezpieczeństwa morskiego Europy. Nie jest to wyłącznie wydarzenie ceremonialne, lecz realna odpowiedzialność za koordynację działań zespołu, którego obecność na Bałtyku ma charakter ciągły i przewidywalny. W obecnych uwarunkowaniach to właśnie taka forma obecności pozostaje jednym z kluczowych elementów stabilności i odstraszania na północnych akwenach Sojuszu.










