Porozumienie między MARKOS a Politechniką Gdańską

Studenci Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa z Politechniki Gdańskiej będą mieli okazję zdobyć doświadczenie w firmie MARKOS. Firma z Głobina specjalizuje się w budowie jachtów, łodzi ratowniczych, turystycznych oraz elementów elektrowni wiatrowych i automotive opartych na kompozytach wzmocnionych włóknem szklanym.”
Współpraca ma zapewnić studentom możliwość zdobycia praktycznej wiedzy i wsparcia merytorycznego przy pisaniu prac dyplomowych. Porozumienie zakłada także realizację projektów badawczych i edukacyjnych oraz starania o granty służące rozwojowi przemysłu morskiego i jachtowego na Pomorzu.
Współpracę podpisali prof. Andrzej Seweryn, dziekan Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa oraz Szymon Koseski, członek zarządu MARKOS. Obydwie strony wierzą, że projekt przyniesie korzyści dla studentów oraz branży. MARKOS deklaruje otwartość na osoby, które chcą rozwijać się razem z firmą i pracować przy ciekawych projektach, wykorzystując wiedzę zdobytą podczas studiów.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/lodzie-z-markos-beda-strzec-bezpieczenstwa-na-oceanie-indyjskim/
WIMiO zajmuje czołowe miejsce w strukturze Politechniki Gdańskiej, kształcąc na kierunkach inżynieryjno-technicznych na poziomie studiów I stopnia i magisterskich. MARKOS z kolei jest specjalistą w dziedzinie kompozytów i bazuje na 30-letnim doświadczeniu w projektach, konstrukcji i wykonaniu. Firma wykonuje zaawansowane elementy ferm rybnych, zbiorników oraz inne wyroby oparte o kompozyty.
To kolejny krok w działaniach MARKOS na rzecz współpracy ze środowiskiem naukowym, po tym jak w ubiegłym roku kilkoro pracowników firmy rozpoczęło studia na kierunku logistyka na Akademii Pomorskiej w Słupsku.
Źródło: MARKOS

Ewakuacja medyczna z promu Stena Ebba na Morzu Bałtyckim

W niedzielę 4 stycznia, na wzburzonych wodach Morza Bałtyckiego, doszło do pilnej ewakuacji medycznej z pokładu promu Stena Ebba. Kapitan jednostki zgłosił potrzebę natychmiastowej pomocy dla jednego z pasażerów – mężczyzny w średnim wieku, u którego pojawiło się podejrzenie zawału serca.
W artykule
Według medialnych relacji prom znajdował się około 10 mil morskich na północ od Rozewia, w strefie Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR).
Warunki pogodowe – trudne zimowe morze
Akcję utrudniały niekorzystne warunki meteorologiczne panujące na Bałtyku. W tym okresie występowały silne porywy wiatru oraz intensywne opady śniegu, które ograniczały widzialność i powodowały wzburzenie morza. Warunki pogodowe uniemożliwiły użycie śmigłowca ratowniczego do przeprowadzenia ewakuacji medycznej.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informował tego dnia o bardzo trudnej sytuacji pogodowej na wybrzeżu, wydając ostrzeżenia najwyższego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu i silnym wiatrem.
Działania ratownicze – Bryza w akcji
Z uwagi na trudne warunki panujące na Bałtyku Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne zdecydowało o skierowaniu do działań jednostki nawodnej. Do akcji wysłano statek ratowniczy Bryza, stacjonujący w porcie we Władysławowie.
Ewakuację pacjenta przeprowadzono z furty pilotowej promu, znajdującej się na wysokości około 2–3 metrów nad powierzchnią wody. Załoga Bryzy bezpiecznie przejęła poszkodowanego i rozpoczęła przejście do portu.
Akcja SAR zakończona powodzeniem. Pacjent bezpiecznie przekazany w porcie we Władysławowie
Pomimo trudnych warunków akcja zakończyła się powodzeniem. Po przejęciu pacjenta przez załogę Bryzy jednostka skierowała się do portu we Władysławowie. O godzinie 12:23 poszkodowany został przekazany przytomny zespołowi ratownictwa medycznego oczekującemu na nabrzeżu.
Zimowe warunki panujące na Bałtyku po raz kolejny zweryfikowały znaczenie morskich sił ratowniczych, zdolnych do prowadzenia działań niezależnie od dostępności wsparcia lotniczego. Sprawna akcja Bryzy oraz koordynacja MRCC pokazały, że system SAR pozostaje kluczowym elementem bezpieczeństwa żeglugi na tych wodach.










