ZE PAK i Orsted mają umowę ramową dot. udziałów w spółkach projektowych offshore 

ZE PAK zawarł z Ørsted Wind Power (ORS) umowę ramową dotyczącą udziałów w siedmiu spółkach projektowych, które mają brać udział w postępowaniach lokalizacyjnych na morskie farmy wiatrowe w polskiej części Morza Bałtyckiego, podał ZE PAK.

„Na podstawie umowy ramowej oraz aneksu, spółka oraz ORS postanowiły w szczególności o dokonaniu serii podwyższeń kapitałów zakładowych w siedmiu spółach projektowych, w wyniku których nastąpi zmiana ilości udziałów, które będą przysługiwać stronom w tych spółkach, przy zachowaniu nadal wspólnej kontroli stron nad tymi spółkami projektowymi oraz wspólnego ich finansowania” – czytamy w komunikacie.

Zmiana wysokości kapitałów zakładowych nastąpi w spółkach: Orsted Polska OF SPV 1, Orsted Polska OF SPV 2, Orsted Polska OF SPV 3, Orsted Polska OF SPV 4, Orsted Polska OF SPV 5, Orsted Polska OF SPV 6 i Orsted Polska OF SPV 7, w których spółki posiadały do tej pory po 50 proc. udziałów. Zgodnie z umową ramową, w wyniku podwyższenia kapitałów zakładowych tych podmiotów, ZE PAK będzie posiadać 60 proc. udziałów w SPV 1 oraz SPV 6, natomiast ORS będzie posiadać 99 proc. udziałów SPV 2, SPV 3, SPV 4, SPV 5 oraz SPV 7.

„Zgodnie z umową ramową, w przypadku uzyskania przez którąkolwiek ze spółek ORS pozwolenia na wznoszenie i wykorzystywanie sztucznych wysp, konstrukcji i urządzeń w obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej dla projektów morskich farm wiatrowych w najbliższym postępowaniu rozstrzygającym, […] spółce będzie przysługiwać prawo do żądania ponownego podwyższenia kapitału zakładowego danej spółki ORS, w ramach którego wszystkie nowe udziały zostaną objęte przez spółkę. W wyniku podwyższenia kapitału zakładowego danej spółki ORS, spółka oraz ORS będą posiadać po 50% udziałów w danej spółce ORS. W przypadku niezgłoszenia przez spółkę żądania podwyższenia kapitału zakładowego, po uzyskaniu pozwolenia przez daną spółkę ORS, ORS będzie przysługiwać prawo do wykupienia wszystkich udziałów w danej spółce ORS posiadanych przez spółkę. W odniesieniu do spółek ZE PAK takie prawo żądania ponownego podwyższenia kapitału zakładowego nie zostało przewidziane” – czytamy dalej.

W marcu 2022 r. ZE PAK i Ørsted podpisały umowę w sprawie wspólnego wystąpienia o pozwolenia lokalizacyjne na budowę farm wiatrowych w polskiej części Morza Bałtyckiego.

Źródło: ISBnews

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę, także na morzu.

    ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem

    ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci / Portal Stoczniowy

    Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności w morzu.

    Gdynia i manifestacja morska II RP

    10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.

    Wojna i narodziny legendy

    Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.

    Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.

    Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś

    W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić okoliczności jego zaginięcia. Brak pewnych danych sprawił, że ostatni rozdział historii okrętu wciąż pozostaje otwarty.

    Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.

    Okręt podwodny, który nadal jest obecny

    ORP Orzeł nie istnieje już jako jednostka bojowa, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów okrętu, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych.

    Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.