Ratownik – okręt, który wyznacza nowe standardy na Bałtyku. Dwa programy w jednym zakładzie

Palenie blach na nowy okręt ratowniczy Marynarki Wojennej RP jest symbolicznym początkiem budowy okrętu lub statku. W rozmowie z naszą redakcją, zaraz po uroczystości palenia blach, Prezes PGZ Stoczni Wojennej, Marcin Ryngwelski, mówi o znaczeniu programu Ratownik, budowie fregat Miecznik oraz o tym, jak te programy przywracają Polsce zdolność samodzielnego projektowania i budowania nowoczesnych okrętów wojennych.

Czy programy Miecznik i Ratownik zmieniają polski przemysł okrętowy?

Moment palenia blach na Ratownika to coś więcej niż początek budowy okrętu. To symboliczny sygnał, że polski przemysł okrętowy znów potrafi wziąć odpowiedzialność za tworzenie zaawansowanych jednostek od projektu po gotowy okręt.

Marcin Ryngwelski, Prezes PGZ Stoczni Wojennej

W dniu, który na zawsze zapadnie w pamięci stoczniowców i całego polskiego przemysłu okrętowego, rozpoczyna się nowy rozdział w historii PGZ Stoczni Wojennej. Symboliczne palenie blach pod budowę okrętu ratowniczego kp. Ratownik to nie tylko początek realizacji jednego z najważniejszych programów dla Marynarki Wojennej RP, lecz także potwierdzenie, że Polska wraca do grona państw zdolnych samodzielnie projektować i budować nowoczesne okręty wojenne.

Czy programy Miecznik i Ratownik zmieniają polski przemysł okrętowy? / Portal Stoczniowy
Fot. Portal Stoczniowy

W rozmowie z Portalem Stoczniowym prezes Marcin Ryngwelski przedstawia kulisy realizacji dwóch kluczowych programów – Ratownik i Miecznik. Opowiada o roli PGZ Stoczni Wojennej w konsorcjum, relacjach z partnerami zagranicznymi, wyzwaniach kadrowych oraz o tym, jak budowa nowych okrętów wpływa na odbudowę kompetencji krajowego przemysłu okrętowego.

Ratownik – symbol nowoczesności i krajowej samodzielności

To jeden z najbardziej oczekiwanych programów dla Marynarki Wojennej RP. Jak podkreśla prezes PGZ Stoczni Wojennej, Ratownik to przedsięwzięcie niezwykle ambitne – zarówno pod względem technicznym, jak i organizacyjnym.

Mówimy o pełnoprawnym okręcie ratowniczym i wsparcia podwodnego, który zapewni zdolność do prowadzenia operacji na głębokich wodach, wsparcia przyszłych okrętów podwodnych z programu Orka oraz ochrony infrastruktury krytycznej na dnie Bałtyku.

Budowę jednostki rozpocznie uroczyste palenie blach zaplanowane na koniec listopada 2025 roku, a położenie stępki – w roku jubileuszowym, gdy Gdynia będzie obchodzić swoje stulecie.

To ważny symbol – zarówno dla miasta, jak i dla nas jako stoczni. Pokazujemy, że potrafimy projektować i budować w Polsce nowoczesne okręty specjalistyczne – mówi Ryngwelski.

Polski projekt, polska myśl inżynierska

Ratownik powstaje na podstawie polskiej dokumentacji technicznej i krajowej licencji, co daje pełną kontrolę nad procesem projektowania, budowy i integracji systemów.

To dla nas kluczowy krok – wracamy do projektowania własnych okrętów, a nie tylko do montażu konstrukcji zaprojektowanych za granicą – podkreśla prezes PGZ SW.

Dzięki współpracy z polskimi biurami projektowymi i uczelniami technicznymi, udział krajowych dostawców w budowie Ratownika będzie znaczący – szczególnie w obszarze systemów energetycznych, automatyki, konstrukcji stalowych i wyposażenia pokładowego.

Technologia pod powierzchnią

Jednostka zostanie wyposażona w system nurkowania saturowanego umożliwiający prowadzenie długotrwałych misji na dużych głębokościach, z dzwonem nurkowym, komorami dekompresyjnymi i pełnym zapleczem wspierającym. Okręt otrzyma także system dynamicznego pozycjonowania (DP), pozwalający utrzymać pozycję nad rejonem akcji z dokładnością do kilku metrów.

Polecam film Ostatni Oddech – pokazuje, jak niewielki margines błędu dzieli sukces od tragedii w takich warunkach. Ratownik ma zapewniać bezpieczeństwo tam, gdzie ryzyko jest najwyższe – dodaje Ryngwelski.

Okręt będzie współpracował z bezzałogowymi pojazdami podwodnymi – zdalnie sterowanymi ROV i autonomicznymi AUV – co umożliwi mapowanie dna morskiego, inspekcję infrastruktury krytycznej oraz prowadzenie akcji poszukiwawczych.

Zasięg operacyjny jednostki wynosić będzie około 6000 mil morskich, co pozwoli na działania nie tylko na Bałtyku, ale również na Północnym Atlantyku.

Nowoczesność wymaga ludzi

Kadra rozwija się razem z programem” – mówi Prezes. Wykorzystujemy doświadczenia z programu Miecznik, szczególnie w zakresie cyfrowego modelowania 3D i integracji systemów. Dzięki temu proces budowy Ratownika przebiegnie szybciej i sprawniej.

PGZ Stocznia Wojenna współpracuje z Akademią Marynarki Wojennej i Politechniką Gdańską w zakresie szkolenia specjalistów, a także z pomorskimi kooperantami w ramach Grupy PGZ.

Rola PGZ Stoczni Wojennej jest jasno zdefiniowana

Jaka jest dokładna rola PGZ Stoczni Wojennej w programie budowy fregat pk. Miecznik?

Rola PGZ Stoczni Wojennej jest jasno określona w podziale prac konsorcjum. Stocznia pełni funkcję lidera technicznego, odpowiedzialnego za całość projektu w zakresie technicznym – od integracji systemów po uruchomienie i przekazanie jednostki zamawiającemu. Partnerzy wspierają PGZ SW w wybranych obszarach, zgodnie z zakresem umów.

Gdzie kończy się partnerstwo wobec zagranicznych dostawców, a zaczyna samodzielność stoczni?

„Współpraca z Babcockiem od początku miała dotyczyć jedynie projektu klasyfikacyjnego. Niestety, ten etap się przedłużył, a firma nadal formalnie nas wspiera. Z punktu widzenia biznesu trudno mieć o to pretensje – każda firma wykorzystuje sytuację, w której zamawiający nie w pełni rozumie, co kupuje.

Czy programy Miecznik i Ratownik zmieniają polski przemysł okrętowy? / Portal Stoczniowy
Fot. Portal Stoczniowy

Dlatego od dawna podkreślam w Grupie PGZ, że rola Babcocka powinna się już zakończyć. Zatrudniliśmy własnych projektantów i rozwijamy kompetencje wewnętrzne. To moment, by przejąć odpowiedzialność za projektowanie w pełnym zakresie” – podkreśla Ryngwelski.

Realny harmonogram i wspólna strategia

W ramach programu Miecznik budowa prototypowej fregaty Wicher jest już w toku. Wodowanie przewidziane jest na lato 2026 roku, a przekazanie jednostki Marynarce Wojennej RP – w III kwartale 2029 roku. Kolejne okręty – Burza i Huragan – będą przekazywane odpowiednio w 2030 i 2031 roku.

W obu programach – Ratownik i Miecznik – wspólnym mianownikiem jest powrót do samodzielności i odbudowa polskich kompetencji stoczniowych.

Nie budujemy już tylko okrętów. Budujemy kompetencje, które pozwolą Polsce przez kolejne dekady rozwijać nowoczesne technologie morskie – podsumowuje Marcin Ryngwelski.

Rozmawiał Mariusz Dasiewicz

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Port Kołobrzeg w oczekiwaniu na przebudowę infrastruktury dostępowej

    Port Kołobrzeg w oczekiwaniu na przebudowę infrastruktury dostępowej

    Port morski w Kołobrzegu przygotowuje się do planowanej modernizacji infrastruktury dostępowej oraz kanału portowego, która wpisuje się w długofalową strategię rozwoju portu. Przedsięwzięcie dotyczy zarówno toru wodnego, jak i nabrzeży znajdujących się dotychczas w dyspozycji wojska i pozostaje jednym z kluczowych tematów debaty wokół przyszłości portu.

    Kierunki rozwoju Portu Kołobrzeg były analizowane w ramach prac sejmowych komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Obrony Narodowej. Dyskusje dotyczyły możliwości rozbudowy portu, a także potencjalnych konsekwencji planowanych zmian infrastrukturalnych dla funkcjonowania miasta oraz Sił Zbrojnych RP.

    Zmiany na nabrzeżach i torze wodnym w porcie morskim w Kołobrzegu

    Jak wskazywał wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, planowana przebudowa zakłada poszerzenie i pogłębienie toru wodnego, co w przyszłości ma umożliwić obsługę większych staków handlowych oraz pasażerskich. Istotnym elementem projektu pozostaje również modernizacja nabrzeża zlokalizowanego na terenach pozostających dotychczas w dyspozycji resortu obrony. W ramach tych założeń przewidywane jest przesunięcie linii nabrzeża użytkowanego przez Siły Zbrojne RP w głąb lądu.

    Część obszarów o statusie zamkniętym ma zostać docelowo wyłączona ze struktur wojskowych. Odbudowa nabrzeża w nowym układzie przestrzennym planowana jest z udziałem Zarządu Portu Morskiego Kołobrzeg.

    Finansowanie i współpraca instytucji

    Zarząd portu zakłada ubieganie się o dofinansowanie inwestycji ze środków Krajowego Planu Odbudowy oraz innych instrumentów finansowych. Warunkiem rozpoczęcia procedur aplikacyjnych pozostaje jednak zakończenie prac projektowych i środowiskowych. Podstawą do dalszych działań jest porozumienie zawarte w ubiegłym roku pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej, zarządem portu oraz Urzędem Morskim w Szczecinie.

    Dokument ten zakłada współpracę przy realizacji trzech zadań: przebudowie przyczółka Falochronu Zachodniego, modernizacji nabrzeży użytkowanych dotychczas przez wojsko oraz rozbudowie infrastruktury dostępowej wraz z kanałem portowym w granicach portu morskiego w Kołobrzegu.

    Potencjał rozwojowy portu

    Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury wskazują, że planowana przebudowa infrastruktury dostępowej i kanału portowego jest postrzegana jako istotny element dalszego rozwoju Portu Kołobrzeg. Zwiększenie parametrów wejścia oraz poprawa warunków nawigacyjnych mogłyby w przyszłości poszerzyć zakres obsługiwanych jednostek i wzmocnić rolę portu w regionalnym systemie transportowym.

    Z kolei przedstawiciele Zarządu Portu Morskiego Kołobrzeg podkreślają, że port należy do nielicznych małych portów morskich w Polsce realizujących pełne spektrum funkcji – od obsługi ruchu pasażerskiego i rybołówstwa po przeładunki oraz zadania związane z obecnością wojska. W tym kontekście modernizacja wejścia do portu i infrastruktury nabrzeżowej postrzegana jest jako przedsięwzięcie o znaczeniu systemowym.

    Harmonogram i koszty

    W 2025 roku port funkcjonował w warunkach stabilnej działalności przeładunkowej, równolegle prowadząc prace przygotowawcze pod przyszłe inwestycje infrastrukturalne. Bieżące operacje portowe, widoczne również w postaci prac prowadzonych na nabrzeżach, nie oznaczają jednak rozpoczęcia zasadniczej przebudowy wejścia do portu ani infrastruktury dostępowej.

    Obecnie działania koncentrują się na opracowaniu dokumentacji projektowej i środowiskowej, w tym programu funkcjonalno-użytkowego, który ma określić docelowy zakres inwestycji, jej harmonogram oraz strukturę finansowania. Zgodnie z dotychczasowymi założeniami część prac hydrotechnicznych pozostających w gestii administracji morskiej była wstępnie szacowana na około 40 mln zł. Koszty przebudowy nabrzeży użytkowanych przez wojsko zostaną określone po zakończeniu etapu projektowego.