Na rynku ropy 7 tygodni zwyżek cen i nadal notowania rosną 

Ceny ropy na giełdach paliw rosną po tym, jak zwyżkami zakończyły już 8. z kolei tydzień. Rosną napięcia geopolityczne związane z sytuacją Ukrainy i ostrzeżeniami USA, że wkrótce może nastąpić rosyjska inwazja na ten kraj – informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 94,43 USD, wyżej o 1,43 proc. Wcześniej cena WTI zwyżkowała o 2 proc. do 94,94 USD za baryłkę, najwyższego poziomu od września 2014 r.
Brent na ICE w Londynie w dostawach na kwiecień jest wyceniana po 95,51 USD za baryłkę, wyżej o 1,13 proc.
Analitycy wskazują na rosnące na rynkach obawy związane z coraz silniejszą obecnością rosyjskich sił wojskowych na Ukrainie i w pobliżu jej granicy.
Ukraina ma zwołać w ciągu 48 godzin posiedzenie z Rosją i wszystkimi krajami będącymi stronami Dokumentu Wiedeńskiego OBWE, by omówić rozmieszczenie rosyjskich wojsk przy ukraińskich granicach – poinformował w niedzielę szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba.
Z kolei w piątek litewskie MSZ poinformowało, że Litwa, Łotwa i Estonia zwróciły się do Białorusi o wyjaśnienie sprawy niezwykłej koncentracji sił zbrojnych na jej terytorium. Od czwartku trwają tam rosyjsko-białoruskie manewry.
Tymczasem prezydent USA Joe Biden potwierdził w niedzielnej rozmowie z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz zapewnił o zdecydowanej odpowiedzi na ewentualną dalszą agresję Rosji.
Biden dał jasno do zrozumienia, że Stany Zjednoczone odpowiedzą szybko i zdecydowanie, razem z sojusznikami i partnerami, na jakąkolwiek dalszą rosyjską agresję przeciwko Ukrainie.
Liderzy USA i Ukrainy zgodzili się też co do kontynuowania zarówno działań dyplomatycznych, jak i odstraszania w obliczu rozmieszczenia wojsk rosyjskich wokół granic Ukrainy.
Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan wskazał w CNN w niedzielę, że „istnieje wyraźna możliwość” podjęcia w najbliższym czasie poważnej akcji wojskowej, a Waszyngton już od dłuższego czasu ostrzega, że atak Rosji na Ukrainę może być nieuchronny. Moskwa jednak wielokrotnie zaprzeczała, że planuje zaatakować swojego zachodniego sąsiada.
„Teraz ropa po 100 USD jest już w zasięgu ręki” – mówi Howie Lee, ekonomista Oversea Chinese Banking Corp.
Lee ostrzega, że jeśli dojdzie do otwartego konfliktu zbrojnego pomiędzy Rosją w Ukrainą, cena ropy może znacznie przewyższyć 100 USD/b.
Stratedzy Goldman Sachs Group Inc. wskazują, że zaczęły pojawiać się oznaki fizycznego niedoboru ropy naftowej.
Źródło: PAP

-
Rocznica podniesienia bandery na ORP Warszawa

Jutro, 9 stycznia, przypada rocznica jednego z bardziej symbolicznych momentów w powojennej historii polskiej floty. Tego dnia w 1988 roku w Gdyni podniesiono banderę na ORPWarszawa – największym i zarazem ostatnim niszczycielu pozostającym w służbie Marynarki Wojennej RP.
W artykule
ORP Warszawa – rocznica podniesienia bandery ostatniego niszczyciela
Jednostka trafiła do Polski na mocy umowy dzierżawy zawartej ze Związkiem Radzieckim, która od początku ograniczała możliwości jej dalszego rozwoju technicznego. Mimo to okręt szybko stał się flagową jednostką floty, pełniąc istotną rolę szkoleniową, reprezentacyjną oraz operacyjną w schyłkowym okresie Układu Warszawskiego.
Uroczystość podniesienia bandery była zwieńczeniem intensywnego szkolenia polskiej załogi, prowadzonego po przybyciu okrętu do kraju jesienią 1987 roku. Matką chrzestną ORP Warszawa została Krystyna Antos z Huty Warszawa, a pierwszym dowódcą mianowano kmdr. por. Jerzego Wójcika, związanego wcześniej z poprzednim okrętem noszącym to samo imię.
Od ćwiczeń międzynarodowych do wycofania ze służby
W kolejnych latach ORP Warszawa uczestniczył w ćwiczeniach na Bałtyku, w rejonie cieśnin duńskich oraz na Morzu Północnym, reprezentując polską banderę także podczas wizyt zagranicznych. Po zmianach politycznych aktywność okrętu uległa ograniczeniu, lecz druga połowa lat 90. przyniosła powrót do intensywniejszej służby oraz pierwsze ćwiczenia z flotami państw NATO.
Wycofanie okrętu ze służby 5 grudnia 2003 roku zamknęło epokę niszczycieli w polskiej Marynarce Wojennej. Dzisiejsza rocznica pozostaje jednak dobrym pretekstem, by przypomnieć jednostkę, która przez kilkanaście lat była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli sił nawodnych RP.
Wspominając dziś ORP Warszawa, trudno nie odnieść wrażenia, że był to okręt stojący na styku dwóch epok. Z jednej strony symbol realiów zimnowojennych, podporządkowanych polityce i ograniczeniom narzuconym z zewnątrz, z drugiej jednostka, która już w nowych uwarunkowaniach geopolitycznych próbowała odnaleźć swoje miejsce w zmieniającej się Marynarce Wojennej RP.
Nie był okrętem łatwym w eksploatacji ani wdzięcznym modernizacyjnie, lecz przez lata pozostawał wyraźnym znakiem ambicji i morskiej obecności państwa. Dzisiejsza rocznica to dobra okazja, by spojrzeć na ORP Warszawa nie tylko przez pryzmat parametrów technicznych czy kalendarza służby, lecz także jako świadectwo czasu, w którym polska flota szukała ciągłości, sensu i nowej tożsamości na wzburzonych wodach historii naszego kraju.









