Pociski manewrujące BrahMos trafią na Filipiny

Filipiny będą pierwszym poza Indiami i Rosją użytkownikiem indyjsko-rosyjskich pocisków manewrujących BrahMos. Rząd w Manili podpisał wart blisko 380 mln USD kontrakt na dostarczenie trzech baterii tych rakiet – poinformował filipiński resort obrony.
Sekretarz obrony Filipin Delfin Lorenzana podpisał kontrakt z indyjsko-rosyjską spółką BrahMos Aerospace w piątek. Umowa obejmuje dostarczenie systemu złożonego z trzech baterii rakiet, mobilnych wyrzutni oraz wsparcia logistyczno-szkoleniowego. Przeznaczony do zwalczania okrętów sprzęt ma trafić głównie do jednostek obrony wybrzeża.
Jak podkreślił Lorenzana, rakiety BrahMos mogą rozwijać prędkość odpowiadającą trzykrotności prędkości dźwięku, co czyni je trudnymi do przechwycenia.
„Jako najszybsze ponaddźwiękowe pociski na świecie, pociski BrahMos posłużą jako narzędzie odstraszania przeciwko wszelkim próbom podkopywania naszej suwerenności i suwerennych praw, zwłaszcza na Morzu Zachodniofilipińskim” – powiedział szef resortu obrony, używając przyjętej przez Manilę nazwy części Morza Południowochińskiego, leżących w wyłącznej strefie ekonomicznej Filipin. Jak dodał, instalacja baterii BrahMos zapewni Filipinom zdolność do kontrataku w wypadku zewnętrznej agresji.
Chiny zgłaszają historyczne pretensje do 90 proc. obszaru Morza Południowochińskiego, oznaczając granice swoich roszczeń tzw. „linią dziewięciu kresek”. Ich strefa sięga blisko 1700 kilometrów od chińskich wybrzeży i obejmuje wyłączne strefy ekonomiczne należące do Filipiny oraz Wietnamu, Malezji i Brunei. Na spornych wodach w ostatnich latach dochodzi do częstych incydentów z udziałem chińskich kutrów, okrętów straży przybrzeżnej oraz lotnictwa. W 2016 roku Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze obalił roszczenia terytorialne Chin wobec Filipin, rząd w Pekinie nie uznał jednak jego orzeczenia.
W ostatnich miesiącach Filipiny znacznie przyspieszyły modernizację swoich sił zbrojnych. Władze w Manili pozyskały m.in. okręty wojenne i broń, a także produkowane w zakładach PZL Mielec śmigłowce wielozadaniowe S-70i Black Hawk.
Oprócz wzmożonej aktywności Chin, wśród wyzwań stojących przed filipińskim wojskiem jest także zwalczanie działających na południu kraju partyzantek i pomoc ofiarom nawiedzających archipelag klęsk żywiołowych.
Autor: Tomasz Augustyniak/PAP

Nowy rok i pierwsza akcja ratownicza SAR na Bałtyku

Tegoroczne działania poszukiwawczo-ratownicze na Bałtyku rozpoczęły się od interwencji w rejonie Łeby. 8 stycznia załoga śmigłowca ratowniczego W-3WARM ewakuowała drogą powietrzną pracownika specjalistycznej jednostki Wind Lift 1, realizując pierwszą w 2026 roku akcję SAR z udziałem lotnictwa morskiego.
W artykule
Alarm na północny wschód od Łeby
Zgłoszenie wpłynęło do systemu ratownictwa morskiego w godzinach popołudniowych. Specjalistyczna jednostka Wind Lift 1, wspierająca budowę morskich farm wiatrowych, znajdowała się kilkanaście mil morskich na północny wschód od Łeby, gdy u jednego z członków załogi pojawiła się konieczność pilnej ewakuacji medycznej. Koordynację działań prowadził Dyżurny Operacyjny Ratownictwa z ramienia Centrum Operacji Morskich – Dowództwo Komponentu Morskiego.
Start z Darłowa i szybka ewakuacja
Do zadania skierowano dyżurną załogę śmigłowca ratowniczego W-3WARM stacjonującą w 44 Baza Lotnictwa Morskiego. Maszyna wystartowała o godzinie 13.51. Po dotarciu w rejon operacji przeprowadzono ewakuację poszkodowanego z pokładu jednostki. Dokładnie godzinę po starcie mężczyzna znajdował się już na pokładzie śmigłowca pod opieką załogi. O 15.28 W-3WARM wylądował na lotnisku w Darłowie, gdzie poszkodowany został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego.
827. interwencja w historii lotnictwa morskiego
Akcja ratownicza z 8 stycznia była nie tylko pierwszą interwencją SAR w 2025 roku, lecz także 827. działaniem ratowniczym w historii Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej. Od momentu rozpoczęcia służby załogi samolotów i śmigłowców lotnictwa morskiego udzieliły pomocy łącznie 446 osobom, realizując zadania w strefie morskiej oraz w pasie przybrzeżnym.
Stała gotowość nad Bałtykiem
Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej pozostaje jedyną w Polsce formacją lotniczą utrzymującą całodobową gotowość do prowadzenia działań ratowniczych z powietrza nad obszarami morskimi. Dyżury SAR/ASAR pełnione są w ramach polskiej strefy odpowiedzialności wynikającej z międzynarodowych konwencji ratowniczych przez załogi śmigłowców W-3WARM bazujące w 43. Bazie Lotnictwa Morskiego w Gdyni Babich Dołach oraz w Darłowie.
System ratownictwa morskiego uzupełnia załoga samolotu patrolowego M28B 1R Bryza, utrzymująca całodobowy dyżur na lotnisku w Siemirowicach koło Lęborka. Sprawnie funkcjonujący system dowodzenia oraz wyszkolone załogi pozwalają na szybkie reagowanie w sytuacjach zagrożenia życia na Bałtyku, niezależnie od pory dnia i warunków meteorologicznych.










