Rada ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o żegludze śródlądowej

Polska Agencja Prasowa podała, że zmiana przepisów dotyczy przede reorganizacji terenowej administracji żeglugi śródlądowej ze względu na planowany rozwój żeglugi śródlądowej w Polsce, zwłaszcza na Wiśle i Odrze.
Reorganizacja terenowej administracji ma wzmocnić urzędy żeglugi śródlądowej w Bydgoszczy, Wrocławiu i Szczecinie, a także przystosować je do wykonywania nowych zadań wynikających z obowiązującej od 1 stycznia ub.r. prawa wodnego. Centrum Informacyjne Rządu przekazało PAP, że zmiany te są konieczne z uwagi na planowany „intensywny rozwój żeglugi śródlądowej w Polsce, zwłaszcza na Wiśle i Odrze”.
Obecnie w Polsce działa osiem urzędów żeglugi śródlądowej. Mają one swoje siedziby w Bydgoszczy, Giżycku, Gdańsku, Kędzierzynie-Koźlu, Krakowie, Szczecinie, Warszawie oraz Wrocławiu. Według Centrum Informacyjnego Rządu struktura urzędów w takim kształcie nie jest przystosowana do nowych zadań wynikających z prawa wodnego. Ponadto obecna struktura, według Centrum Informacyjnego Rządu, „nie zapewnia prowadzenia aktywnej polityki w dziedzinie śródlądowego transportu wodnego i jego aktywnego promowania”. Po zmianach terenowymi organami administracji żeglugi śródlądowej będą dyrektorzy urzędów w Bydgoszczy, Wrocławiu i Szczecinie. Pięć pozostałych urzędów zostanie przekształconych w delegatury.
„Dla urzędu żeglugi śródlądowej w Bydgoszczy zostaną ustanowione delegatury w Gdański, Giżycku i Warszawie, a dla urzędu żeglugi śródlądowej we Wrocławiu – delegatury w Kędzierzynie-Koźlu i Krakowie”, przekazało Centrum Informacyjne Rządu. Przypisanie delegatur do tych urzędów uwzględnia podział Polski na dorzecza dwóch rzek najważniejszych dla żeglugi śródlądowej, tj. Wisły i Odry.
PAP podała, że dyrektorzy otrzymają nowe zadania, dotyczące m.in. uzgadniania dokumentów planistycznych i inwestycyjnych, wydawania decyzji administracyjnych, pełnienia funkcji inwestora w działaniach związanych z budową, przebudową i modernizacją śródlądowych dróg wodnych o szczególnym znaczeniu transportowym.
Polska Agencja Prasowe podkreśla, że nowe regulacje ograniczą koszty funkcjonowania całej terenowej administracji żeglugi śródlądowej. Zmienione przepisy mają wejść w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po ogłoszeniu nowelizacji.
Polska na czele Stałego Zespołu Obrony Przeciwminowej NATO na Bałtyku

8 stycznia w Rydze odbyła się uroczystość przekazania dowodzenia nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1). Dowództwo nad jednym z czterech stałych zespołów okrętowych Sojuszu objął oficer Marynarki Wojennej RP, komandor porucznik Kacper Sterne.
W artykule
Tym samym Polska po raz szósty w historii przejęła odpowiedzialność za kierowanie wielonarodowym zespołem obrony przeciwminowej, stale operującym na akwenach Europy.
Objęcie dowodzenia nad SNMCMG1 oznacza rozpoczęcie realizacji zasadniczego zadania Polskiego Kontyngentu Wojskowego Czernicki 2026. Zespół będzie formowany rotacyjnie z okrętów i załóg kilku państw Sojuszu, co pozostaje jednym z najbardziej praktycznych przykładów interoperacyjności sił morskich NATO w codziennej służbie na morzu.
Pół roku odpowiedzialności za bezpieczeństwo na morzu
Przez najbliższe sześć miesięcy komandor porucznik Sterne będzie kierował działalnością zespołu z pokładu okrętu flagowego – ORP Kontradmirał Xawery Czernicki. Trzon sztabu dowodzenia stanowią polscy oficerowie i podoficerowie wydzieleni z jednostek 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Działania zespołu obejmą przede wszystkim Morze Bałtyckie, które w obecnych realiach stało się jednym z istotnych akwenów dla bezpieczeństwa NATO.
Bałtyk pozostaje akwenem o dużym nasyceniu infrastruktury krytycznej, intensywnej żegludze oraz złożonych uwarunkowaniach hydrograficznych. To właśnie w takim środowisku zespoły obrony przeciwminowej pełnią rolę jednego z filarów morskiego bezpieczeństwa, działając w sposób ciągły, a nie wyłącznie w reakcji na kryzysy.
Dowodzenie jako wyraz zaufania sojuszniczego
Podczas ceremonii w Rydze nowy dowódca SNMCMG1 podkreślił znaczenie powierzonej funkcji zarówno dla Marynarki Wojennej RP, jak i całych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
To dla mnie wielki zaszczyt i honor objąć dowództwo nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa Pierwsza. Jest to powód do dumy dla Marynarki Wojennej oraz Sił Zbrojnych RP. Nasz kraj obejmuje dowodzenie tym zespołem po raz szósty, co stanowi wyraźny dowód zaufania, jakim sojusznicy darzą polskich marynarzy, ich profesjonalizm oraz doświadczenie.
komandor porucznik Kacper Sterne
Komandor porucznik Sterne jest szóstym oficerem Marynarki Wojennej RP, któremu powierzono dowodzenie Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO. Sojusz utrzymuje cztery takie zespoły w stałej rotacji. Dwa z nich stanowią zespoły uderzeniowych okrętów nawodnych, natomiast dwa kolejne przeznaczone są do realizacji zadań obrony przeciwminowej. Grupa pierwsza operuje zazwyczaj na północnych akwenach Europy, podczas gdy grupa druga koncentruje się na południowej części kontynentu.
„Tarcza przeciwminowa” w praktyce
Głównym zadaniem SNMCMG1 pozostaje utrzymanie bezpieczeństwa żeglugi poprzez poszukiwanie, wykrywanie oraz neutralizację niebezpiecznych obiektów podwodnych. W ten sposób zespół współtworzy system obrony przeciwminowej, określany w strukturach NATO mianem „Tarczy Przeciwminowej” dla europejskich akwenów.
Równie istotnym wymiarem działalności zespołu jest demonstrowanie solidarności sojuszniczej oraz stałej obecności NATO na morzu. Okręty SNMCMG1 pozostają w gotowości do reagowania na zagrożenia wobec infrastruktury krytycznej, potencjalne akty sabotażowe, a także do wsparcia operacji antyterrorystycznych, działań ratowniczych i reagowania kryzysowego. Zespoły te należą do najbardziej dyspozycyjnych elementów Sił Reagowania NATO, będąc znaczną część czasu w morzu, realizując zadania operacyjne oraz uczestnicząc w ćwiczeniach z siłami morskimi państw sojuszniczych i partnerskich.
Stała obecność, nie incydentalne działanie
Przejęcie dowodzenia nad SNMCMG1 przez Polskę kolejny raz pokazuje długofalowe zaangażowanie Marynarki Wojennej RP w budowanie bezpieczeństwa morskiego Europy. Nie jest to wyłącznie wydarzenie ceremonialne, lecz realna odpowiedzialność za koordynację działań zespołu, którego obecność na Bałtyku ma charakter ciągły i przewidywalny. W obecnych uwarunkowaniach to właśnie taka forma obecności pozostaje jednym z kluczowych elementów stabilności i odstraszania na północnych akwenach Sojuszu.










