Rosyjski atak rakietowy w port Odessa

20 września, po raz kolejny na port morski Odessa spadły rosyjskie rakiety, powodując poważne uszkodzenia infrastruktury portowej oraz masowca Golden Lion, który znajdował się w porcie w trakcie załadunku.

Choć w samym porcie nie odnotowano ofiar, czterech cywilów w mieście zostało rannych w wyniku tego zmasowanego uderzenia. Atak ten stanowi kolejny element zintensyfikowanych działań Rosji przeciwko kluczowej infrastrukturze eksportowej Ukrainy, mających na celu destabilizację jej gospodarki morskiej.

Gubernator obwodu odeskiego, Oleh Kiper, poinformował o ataku na Telegramie, uprzedzając wcześniej mieszkańców o ryzyku nalotu. Rosyjskie wojska wyraźnie nasilają ostrzały ukraińskich miast, a przerwa w atakach na infrastrukturę portową, która trwała od miesiąca, została brutalnie przerwana. Szczątki pocisku Iskander-M zostały odnalezione na miejscu, a zniszczenia objęły nie tylko port, ale również okoliczne budynki mieszkalne. Kiper apelował do obywateli o zachowanie czujności i reagowanie na alarmy przeciwlotnicze.

Mimo tych ataków, ruch statków handlowych w portach regionu Wielkiej Odessy nie ustaje. Uszkodzony masowiec, zarejestrowany na Antigui, to według doniesień jednostka Golden Lion. W chwili uderzenia statek ładował produkty metalowe. Z dostępnych danych wynika, że statek o nośności 6,315 DWT wszedł do Odessy z Warny w Bułgarii, a zarządza nim firma z Litwy.

Ukraińskie porty pozostają kluczowe dla eksportu, mimo trwającego ostrzału. Według ukraińskiego Ministerstwa Polityki Agrarnej, rosyjskie ataki na Odessę, które nasiliły się w ostatnim roku, spowodowały straty rzędu 1,5 miliarda dolarów. Zniszczeniu uległy nie tylko magazyny zbożowe, ale również zbiorniki na olej słonecznikowy, co poważnie wpłynęło na możliwości eksportowe tego kraju.

Jednak pomimo tych strat, ukraińska żegluga nie zostaje wstrzymana. W ciągu pierwszego roku funkcjonowania morskiego korytarza eksportowego, przez ukraińskie porty przewinęło się ponad 2500 statków, które wyeksportowały łącznie 69 milionów ton towarów, w tym 46 milionów ton produktów rolnych oraz 23 miliony ton surowców metalowych i górniczych.

Prezydent Wołodymyr Zełenski, w przemówieniu z 19 września, podkreślił, że Ukraina nie zamierza rezygnować z rozwoju swojego potencjału eksportowego. „Jesteśmy kluczowym dostawcą żywności dla wielu państw na świecie, a nasze działania eksportowe będą kontynuowane, pomimo prób destabilizacji przez rosyjską agresję” – zaznaczył.

Pomimo wciąż rosnących zagrożeń i brutalnych ataków, Ukraina nie rezygnuje z walki o swoje miejsce na globalnym rynku eksportowym, demonstrując niezłomność i determinację w obliczu nieustannego zagrożenia.

Źródło: Reuters

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Czternaście państw zaostrza kurs wobec rosyjskiej „floty cieni”

    Czternaście państw zaostrza kurs wobec rosyjskiej „floty cieni”

    Czternaście europejskich państw nadbrzeżnych uzgodniło wspólne stanowisko dotyczące zaostrzenia zasad żeglugi na Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym. Przyjęty dokument zapowiada konsekwentne egzekwowanie obowiązujących przepisów prawa morskiego wobec tankowców należących do tzw. rosyjskiej „floty cieni”.

    Apel ma charakter skoordynowanego stanowiska administracji morskich regionu i został opublikowany przez brytyjski Departament Transportu.

    Wspólne stanowisko państw nadbrzeżnych

    Sygnatariuszami dokumentu są Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Szwecja oraz Wielka Brytania. Państwa te podkreśliły, że jednostki niespełniające podstawowych wymogów prawa morskiego nie mogą liczyć na swobodę żeglugi w rejonach pozostających pod ich jurysdykcją.

    W apelu zaakcentowano konieczność ścisłej współpracy administracji morskich, państw bandery, portów oraz armatorów w celu zapewnienia jednolitych standardów kontroli i reagowania wobec statków dopuszczających się naruszeń.

    Katalog zasad bezpiecznej żeglugi

    Dokument zawiera katalog zasad, których przestrzeganie ma poprawić bezpieczeństwo żeglugi na akwenach Bałtyku i Morza Północnego. Wśród kluczowych zapisów wskazano, że statki pływające pod banderą więcej niż jednego państwa powinny być traktowane jako jednostki bez przynależności państwowej.

    Podkreślono również obowiązek posiadania ważnej dokumentacji technicznej i certyfikatów zgodnych z konwencjami Międzynarodowej Organizacji Morskiej, w tym ubezpieczenia lub innego zabezpieczenia finansowego. Przypomniano o wymogu funkcjonowania na pokładzie systemu zarządzania bezpieczeństwem zgodnego z postanowieniami Międzynarodowej konwencji o bezpieczeństwie życia na morzu.

    Sygnatariusze zwrócili także uwagę na konieczność przestrzegania lokalnych ograniczeń nawigacyjnych oraz obowiązkowych systemów trasowania statków przyjętych przez IMO.

    Zakłócenia GNSS i manipulacje AIS

    Istotną część apelu poświęcono narastającemu problemowi zakłóceń sygnałów globalnych systemów nawigacji satelitarnej. Jak wskazano, w ostatnich miesiącach, szczególnie na Morzu Bałtyckim, odnotowano znaczący wzrost takich incydentów.

    Zakłócenia te, według sygnatariuszy, pochodzą z Federacji Rosyjskiej i obniżają bezpieczeństwo żeglugi międzynarodowej, narażając wszystkie statki operujące w regionie. Drugim poważnym zagrożeniem jest fałszowanie danych Systemu Automatycznej Identyfikacji, który odgrywa kluczową rolę w koordynacji ruchu oraz reagowaniu w sytuacjach kryzysowych. Manipulacje AIS, jak podkreślono, mogą poważnie utrudniać prowadzenie akcji ratowniczych.

    „Flota cieni” jako zagrożenie systemowe

    Apel został skierowany bezpośrednio wobec Federacji Rosyjskiej oraz tankowców określanych jako element tzw. rosyjskiej „floty cieni”. Chodzi o jednostki wykorzystywane do transportu rosyjskiej ropy i produktów ropopochodnych z pominięciem sankcji oraz standardowych mechanizmów nadzoru nad żeglugą handlową.

    Według przywoływanych danych flota ta liczy około 1,5 tys. tankowców, często starszych jednostek operujących pod fałszywymi banderami, z niepełną dokumentacją i bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Państwa nadbrzeżne wskazują, że takie praktyki generują realne ryzyko wypadków morskich, skażeń środowiska oraz incydentów zagrażających bezpieczeństwu infrastruktury krytycznej.

    W warunkach intensywnego ruchu żeglugowego na Bałtyku i Morzu Północnym nawet pojedyncza awaria tankowca o niepewnym statusie technicznym może mieć konsekwencje o charakterze regionalnym.

    Znaczenie dla żeglugi i przemysłu morskiego

    Dla armatorów działających zgodnie z przepisami apel nie oznacza wprowadzenia nowych regulacji, lecz zapowiedź bardziej konsekwentnego egzekwowania już obowiązujących norm. Jasne reguły i jednolite podejście państw regionu mogą ograniczyć nieuczciwą konkurencję oraz poprawić poziom bezpieczeństwa żeglugi.

    Jak zauważa Bloomberg, uznanie tankowca za jednostkę bezpaństwową znacząco poszerza możliwości interwencji wobec takich statków. W ocenie agencji dokument formalizuje działania podejmowane przez część państw Europy w ostatnich tygodniach i zwiększa presję na jednostki kluczowe dla rosyjskiego eksportu ropy.