Święto Marynarki Wojennej 2024

Dziś, 30 czerwca 2024 roku, obchodzimy Święto Marynarki Wojennej, które zgodnie z tradycją rozpoczęło się od podniesienia wielkiej gali banderowej o godzinie 08:00 na wszystkich okrętach w portach wojennych MW. To symboliczne wydarzenie podkreśla uroczysty charakter święta i jedność marynarzy.
W artykule
Program Obchodów Święta Marynarki Wojennej w Gdyni
Główne wydarzenia:
- 11:00 – Ceremonia złożenia wiązanek kwiatów pod Pomnikiem Polska Morska (Skwer Kościuszki).
- 11:40 – Uroczysty apel z okazji Święta MW przed ORP Błyskawica na Skwerze Kościuszki (wręczenie wyróżnień, przemówienia, defilada).
- 12:00 – Salut świąteczny z pokładu ORP Błyskawica (21 strzałów armatnich).
Piknik Marynarski:
- 11:00 – 20:30 – Piknik Marynarski (Molo Południowe, okolice Akwarium Gdyńskiego i parking obok ORP Błyskawica):
- Zwiedzanie okrętów i sprzętu wojskowego.
- Pokazy dynamiczne.
- Musztra paradna Orkiestry i Kompanii Reprezentacyjnej MW.
- Koncerty, stanowiska promocyjne, grochówka wojskowa, atrakcje dla najmłodszych (dmuchańce, wata cukrowa, popcorn, zajęcia sportowe).
Program pikniku marynarskiego
- 11:00 – 18:00 – Pokaz statyczny sprzętu wojskowego (parking obok ORP Błyskawica).
- 12:30 – 18:00 – Zwiedzanie okrętów: ORP Orzeł, ORP Piorun i ORP Albatros.
- 12:30 – 13:00 – Występ Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej połączony z musztrą paradną w wykonaniu Kompanii Reprezentacyjnej MW (Skwer Kościuszki).
- 14:00 – 18:00 – Zwiedzanie ORP Błyskawica.
- Od 14:00 – Degustacja grochówki wojskowej i chleba z piekarni polowej.
- 15:00 – 16:00 – Pokaz dynamiczny grupy szturmowej Jednostki Wojskowej Formoza i Dywizjonu Okrętów Wsparcia.
- 13:00 – 20:30 – Koncert z okazji Święta Marynarki Wojennej (Molo Południowe, okolice Akwarium Gdyńskiego).
Program koncertu z okazji Święta Marynarki Wojennej
- 12:30 – Rozpoczęcie koncertu.
- 13:00 – 13:30 – Występ Zespołu Wokalnego Klubu Marynarki Wojennej Riwiera.
- 13:30 – 13:45 – Występ Zespołu Kropelki i Revival z Klubu 3 Flotylli Okrętów.
- 13:50 – 15:00 – Występ solistek i Zespołu Reling z Klubu 3 Flotylli Okrętów.
- 16:00 – 17:00 – Występ zespołu Pejota z Lotniczej Akademii Wojskowej.
- 17:00 – 18:00 – Występ zespołu Winderain.
- 18:00 – 19:00 – Występ zespołu Kiev Office.
- 19:00 – 20:20 – Występ zespołu Oberschlesien.
- 20:30 – Zakończenie koncertu.
Serdecznie zapraszamy wszystkich do udziału w dzisiejszych obchodach! To wyjątkowa okazja, aby poznać bliżej naszą Marynarkę Wojenną, cieszyć się różnorodnymi atrakcjami i uczcić to ważne święto w historii polskiej tradycji morskiej.

Tradycja Święta Marynarki Wojennej
Święto Marynarki Wojennej wywodzi się z obrzędów kaszubskich z przełomu XVIII i XIX wieku, mających na celu podkreślenie związku ludności polskiej z morzem. Inicjatywa obchodów narodziła się w 1932 roku w Gdyni, z propozycji Andrzeja Wachowiaka. Pierwsze oficjalne obchody Święta MW odbyły się 10 lutego 1928 roku. W czasie wojny, tradycje te były podtrzymywane na okrętach walczących u boku aliantów. Po wojnie, święto zostało ustanowione na ostatnią niedzielę czerwca, jako finał obchodów Święta Morza.
Źródło: 3. FO

-
Jak naprawdę wygląda życie na okręcie podwodnym? [część 1]
![Jak naprawdę wygląda życie na okręcie podwodnym? [część 1]](https://portalstoczniowy.pl/wp-content/uploads/2026/01/Danel-Poplawski.png)
Czym w praktyce jest służba na okręcie podwodnym i kto naprawdę odnajduje się w tym świecie? W czasach, gdy bezpieczeństwo morskie ponownie zyskuje strategiczne znaczenie, pytanie o ludzi – a nie tylko o same jednostki – staje się kluczowe.
W artykule
W pierwszej części rozmowy z kmdr ppor. rez. Danielem Popławskim, byłym podwodnikiem, zaglądamy do wnętrza okrętu i codzienności służby pod wodą. Rozmawiamy o pierwszym wejściu na jednostkę, ciasnej przestrzeni, konieczności opanowania całego okrętu jako jednego organizmu, a także o warunkach życia, spania i pełnienia służby w zamkniętej „stalowej puszce”.
Pełna rozmowa pierwszej części z kmdr ppor. rez. Danielem Popławskim – z licznymi przykładami, anegdotami i szczegółami, których nie da się oddać w tekście – dostępna jest w naszym materiale wideo na YouTube.
Za kilka lat nowe okręty podwodne wejdą do służby. Załogę trzeba pozyskać i wyszkolić
Tymczasem właśnie tam w najbliższych latach pojawi się zupełnie nowe pokolenie – okrętów i ludzi, którzy będą na nich służyć. Kim trzeba być, by zejść pod wodę na wiele tygodni, wziąć odpowiedzialność za jednostkę i załogę, a jednocześnie znaleźć w tym satysfakcję? O tym, jak wygląda ta droga od środka, rozmawiam z kmdr ppor. rez. Danielem Popławskim, byłym podwodnikiem, który zna ten świat z perspektywy codziennej służby.
Zapraszam do wywiadu, w którym postaram się poprowadzić czytelnika przez codzienność służby na okręcie podwodnym – od pierwszego wejścia na jednostkę, przez rutynę pod wodą, aż po momenty wymagające pełnej koncentracji i odpowiedzialności.
Pierwsze wrażenie? Ciasnota i setki zaworów
Wejście na okręt podwodny nie przypomina żadnej innej jednostki pływającej. Pierwsze wrażenie to zamknięta przestrzeń, gęsto upakowane instalacje oraz dziesiątki zaworów, rur i mechanizmów. Nowych podwodniaków najbardziej zaskakuje świadomość, że od tej chwili ich zadaniem będzie opanowanie całego okrętu jako jednego organizmu, a nie wyłącznie własnego stanowiska.
Proces przejścia „z lądu pod wodę” jest długi. Pełne opanowanie okrętu trwa lata i wymaga systematycznej nauki, praktyki oraz pracy zespołowej. To nie jest służba dla osób przypadkowych.
Gdzie się śpi, je i pełni służbę
Życie pod wodą to logistyka w najczystszej postaci. Na okręcie podwodnym nie ma pustych przestrzeni – każda wolna objętość ma swoje zadanie. Na okręcie typu KILO warunki do spania były stosunkowo komfortowe, ponieważ koje były stałe, a nie rotacyjne („ciepła koja”), co w świecie podwodników stanowi raczej wyjątek.
Większość załogi śpi w wieloosobowych pomieszczeniach na kojach piętrowych, natomiast jedyną w pełni wydzieloną kajutą dysponuje dowódca okrętu. Powietrze jest filtrowane i regenerowane, woda racjonowana, a energia traktowana jak zasób krytyczny. Komfort nigdy nie jest celem samym w sobie – liczy się zdolność do długotrwałego działania.
Jedzenie pod wodą. Kambuz, kalorie i morale załogi
Na okręcie, na którym służyłem, kuchnia składała się z trzech kucharzy, którzy gotowali dla około 60-osobowej załogi. Proszę sobie wyobrazić skalę zadania: w praktyce około 61 osób, trzy osoby w kambuzie, a do przygotowania co najmniej trzy posiłki dziennie.
kmdr ppor. Daniel Popławski
Sama przestrzeń robocza była skrajnie ograniczona, według Daniela mogła mieć około 1,5 m², więc praca odbywała się dosłownie ramię w ramię. Sprzęt musiał być przystosowany do specyfiki służby na morzu: np. patelnia zamontowana jest w zawieszeniu kardana, odpornym na przechyły. Z czasem pojawiły się też udogodnienia, bo po jednym z remontów zamontowano piec konwekcyjno-parowy. Żywność trzymano w zamrażarkach, lecz przy dłuższych wyjściach zapasy „wchodziły” w każdą wolną przestrzeń, podobnie jak w klasycznych obrazach z Das Boot, gdzie jedzenie potrafi „żyć” w przedziałach, gdy miejsca brakuje
Wysoka kaloryczność posiłków nie była kaprysem. Popławski podkreślał, że na jednego marynarza potrafiło przypadać nawet około 6000 kcal dziennie, bo służba w zamkniętej jednostce obciąża organizm inaczej niż praca na lądzie, a warunki powietrza – mimo wentylacji i filtracji – pozostają specyficzne dla „stalowej puszki” pod wodą. Co istotne, nie funkcjonowało to jak sztywno wydzielana racja, w której na każdego przypada z góry ustalona porcja. Posiłki bywały podawane w formule zbliżonej do szwedzkiego stołu, dopóki pozwalały na to zapasy. Paradoks okrętu podwodnego polegał na tym, że jedzenia bywało dużo, ruchu było niewiele, więc po kilku dobach część załogi sama zaczynała ograniczać porcje.
To jednak dopiero początek. W drugiej części rozmowy przechodzimy dalej – do rutyny wacht, momentów największego napięcia, zanurzeń i wynurzeń oraz odpowiedzialności, która zaczyna się tam, gdzie kończy się margines błędu.
Kim jest dziś Daniel Popławski?
Po zakończeniu służby wojskowej pracuje jako menadżer w sektorze defence, pozostając blisko spraw morskich i bezpieczeństwa. Doświadczenie z okrętów podwodnych traktuje jako fundament – zawodowy i życiowy.









