USA rozważają możliwość otwarcia czterech obiektów wojskowych na Filipinach

Stany Zjednoczone są gotowe osiągnąć porozumienie z Filipinami w sprawie otwarcia czterech obiektów wojskowych w celu przeciwdziałania rosnącemu zagrożeniu ze strony Chin.
Posunięcie to jest częścią starań Waszyngtonu o rozszerzenie strategicznej obecności w regionie Azji i Pacyfiku, w czasie gdy Pekin zwiększa swoją działalność wojskową na Morzu Południowochińskim.
Dwa z proponowanych obiektów wojskowych będą zlokalizowane na północnej wyspie Luzon, aby dać siłom USA „strategiczną przewagę” w przypadku konfliktu na Tajwanie lub Morzu Południowochińskim.
Obiekty te mogą ułatwić również współpracę w kwestiach bezpieczeństwa narodowego i szybkiego reagowania na zagrożenia – wynika z raportu The Washington Post.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/zmiana-na-stanowisku-dowodcy-3-flotylli-okretow/
W ciągu ostatnich kilku miesięcy oba kraje wykonały szeroko zakrojone prace mające na celu ocenę obiektów wojskowych w kraju.
Ogłoszenie oficjalnej współpracy oczekiwane jest w tym tygodniu, podczas spotkania sekretarza obrony USA Lloydem Austinem z prezydentem Filipin Ferdinandem Marcosem Jr.
Stosunki amerykańsko-filipińskie stały się napięte, gdy były prezydent Rodrigo Duterte zagroził zakończeniem umowy o dotyczącą sił amerykańskich na Filipinach, która zapewniała ochronę prawną wojskom amerykańskim w Manili.
Czytaj też: https://portalstoczniowy.pl/pozar-na-kontenerowcu-u-wejscia-do-kanalu-panamskiego/
Gdy na prezydenta został wybrany Marcos, dał jasno do zrozumienia, że jego kraj musi zwiększyć swoje zdolności wojskowe w obliczu rosnącego zagrożenia bezpieczeństwa.
W ostatnim czasie Manila anulowała umowę na zakup śmigłowców od Rosji i rozważała zakup amerykańskiego odpowiednika.
Na początku tego roku sojusznicy obiecywali wzmocnić współpracę obronną i transfer technologii w celu modernizacji Sił Zbrojnych Filipin.
Waszyngton zgodził się również na przeprowadzenie w tym roku „dialogu morskiego” z azjatyckim partnerem w celu określenia potencjalnych wspólnych działań na morzu.
Źródło: The Defense Post/JB

Setna rocznica nadania praw miejskich dla Gdyni

Jutro mija dokładnie sto lat od nadania Gdynia praw miejskich. Decyzja Rady Ministrów z 10 lutego 1926 roku nie była administracyjnym domknięciem istniejącej rzeczywistości, lecz aktem założycielskim miasta budowanego od podstaw. W jednej chwili niewielka nadmorska osada została wpisana w państwowy projekt tworzenia nowoczesnej Polski morskiej.
W artykule
Najpierw port, potem miasto
Warto przy tym podkreślić, że port w Gdyni jest starszy niż samo miasto. Już w 1922 roku Sejm przyjął ustawę o budowie portu przy Gdyni jako portu użyteczności publicznej, co w praktyce oznaczało decyzję o stworzeniu przyszłego portu handlowego państwa polskiego. Wiosną 1923 roku odbyło się jego uroczyste otwarcie – w basenie portowym, obok kutrów rybackich, cumowały już torpedowce i kanonierki Marynarki Wojennej.

Fot. Port w Gdyni w okresie międzywojennym / Narodowe Archiwum Cyfrowe Rozpoczęcie prac portowych uruchomiło gwałtowne przemiany gospodarcze: ceny gruntów rosły w błyskawicznym tempie, a część lokalnych rodzin, w tym m.in. Skwierczowie, w ciągu kilku lat awansowała do grona znaczących właścicieli kapitału. Równolegle wieś przeobrażała się także dzięki rozwojowi funkcji letniskowej i rekreacyjnej, silnie pobudzonej uruchomieniem w 1921 roku nowej linii kolejowej, prowadzącej z pominięciem Gdańska.
Port jako punkt wyjścia
O wyborze Gdyni zadecydowały warunki naturalne i chłodna kalkulacja. Jak wskazywał projektant portu Tadeusz Wenda, była to jedyna lokalizacja na środkowym wybrzeżu, która realnie nadawała się do budowy dużego portu morskiego. Ujście Wisły pozostawało niestabilne, Hel był podatny na zamulanie, inne miejsca nie spełniały wymogów technicznych. W Gdyni decyzja inżynierska spotkała się z polityczną determinacją.
Port uruchomił proces, który szybko wykroczył poza samą infrastrukturę. W ślad za nabrzeżami powstawały linie kolejowe, zaplecze magazynowe i przemysłowe. Miasto zaczęło przyciągać ludzi z całego kraju – inżynierów, robotników, urzędników i przedsiębiorców. Gdynia stała się przestrzenią awansu i symbolem nowoczesnego myślenia o gospodarce.
Fenomen Gdyni – mit oparty na działaniu
Gdynia zajmuje w polskiej historii miejsce szczególne. Często bywa określana mianem mitu II Rzeczypospolitej, lecz nie jest to mit romantyczny, lecz mit skuteczności. Jak zauważał prof. Bolesław Polkowski, był to jeden z nielicznych przypadków, gdy planowanie państwowe przełożyło się na szybki i trwały rezultat. Gdynia nie była dekoracją ani hasłem – była narzędziem.
To podejście odróżniało ją od innych ośrodków nadmorskich. Nie pełniła roli letniska ani portu regionalnego. Od początku projektowano ją jako element większego systemu: magistrali węglowej, handlu zagranicznego oraz zaplecza dla floty handlowej i wojennej. W tym sensie stała się materialnym dowodem dojrzałości polskiej myśli morskiej.
Miasto zaplanowane
Nadanie praw miejskich w 1926 roku miało znaczenie znacznie szersze niż formalne. Oznaczało wejście Gdyni w nową fazę – jako pełnoprawnego ośrodka miejskiego. Już pierwsze plany urbanistyczne przewidywały szerokie arterie, reprezentacyjne przestrzenie publiczne i czytelną oś prowadzącą ku morzu. Historyczna ulica Starowiejska została włączona w nowoczesny układ miasta, zachowując ciągłość, ale zmieniając funkcję.

Fot. Gdynia na początku lat 20. XX wieku / Narodowe Archiwum Cyfrowe Dzięki temu Gdynia bardzo szybko uzyskała wyrazisty charakter architektoniczny i funkcjonalny. Była miastem nowym, lecz nie improwizowanym – podporządkowanym portowi, komunikacji i gospodarce.
Sto lat później
Rok 2026 został ogłoszony przez Senat RP Rokiem Miasta Gdyni. Obchody jubileuszu rozłożono na dwanaście miesięcy, łącząc refleksję nad historią z bogatym programem wydarzeń kulturalnych i społecznych. Symbolicznym początkiem pozostaje 10 lutego – data decyzji sprzed stu lat, która przesądziła o losach miasta.
Sto lat po nadaniu praw miejskich Gdynia pozostaje wierna swoim fundamentom. Port wciąż wyznacza jej tożsamość, a morskość nie jest dodatkiem, lecz osią rozwoju miasta. To dlatego fenomen Gdyni nie traci aktualności – wyrósł z działania, które miało sens w 1926 roku i zachowało go do dziś.
Jutrzejsze obchody będą centralnym punktem jubileuszu. 10 lutego na fasadzie Urzędu Miasta zaprezentowane zostanie widowisko historyczne zrealizowane w technologii 3D Video Projection Mapping. Multimedialny spektakl opowie o stuletniej drodze Gdyni – od kaszubskiej wioski po tętniącą życiem metropolię nad Bałtykiem.
Wieczorem ulicą 10 Lutego przejdzie specjalnie przygotowana parada, która zakończy się koncertem na Skwerze Kościuszki. Na scenie wystąpią m.in. Natalia Kukulska, Margaret, Natalia Szroeder, Andrzej Piaseczny, Tomasz Organek, Michał Szpak oraz Natalia Muianga.












