Rusza finansowanie budowy nowych okrętów desantowych dla US Navy

2 sierpnia Departament Obrony Stanów Zjednoczonych oraz Huntington Ingalls Inc. podpisali kontrakt w sprawie uruchomienia procesu budowy okrętu desantowego LPD 30, prototypu jednostek nowego typu.
Umowa ma wartość 165,5 mln dolarów i ma zostać zrealizowana do końca grudnia 2020 roku. Stanowi to pokłosie rozstrzygnięcia programu LX, w którym Huntington Ingalls Inc. zwyciężył nad General Dynamics NASSCO. Pierwszy z okrętów ma wejść do służby około 2025 roku i będzie stanowić wersje jednostek typu San Antonio. Według klasyfikacji będą to San Antonio Flight II, które zostaną pozbawione części zaawansowanych rozwiązań konstrukcyjnych (m.in. maszty, liczba generatorów) oraz inaczej zaaranżowana przestrzeń dla środków amfibijnych.
Według planów Huntington Ingalls Inc. może liczyć na kontrakt na budowę do trzynastu okrętów, które zastąpią obecnie eksploatowane desantowce typów Whidbey Island oraz Harpers Ferry. Nie można wykluczyć zmiany liczby, gdyż Kongres zwiększył do trzynastu liczbę jednostek typu San Antonio – dwa ostatnie stanowią „przejściowy” standard, pozwalający na utrzymanie potencjału ludzkiego stoczni do zamówienia wersji Flight II.
Źródło: Zespół Badań i Analiz Militarnych

Czternaście państw zaostrza kurs wobec rosyjskiej „floty cieni”

Czternaście europejskich państw nadbrzeżnych uzgodniło wspólne stanowisko dotyczące zaostrzenia zasad żeglugi na Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym. Przyjęty dokument zapowiada konsekwentne egzekwowanie obowiązujących przepisów prawa morskiego wobec tankowców należących do tzw. rosyjskiej „floty cieni”.
W artykule
Apel ma charakter skoordynowanego stanowiska administracji morskich regionu i został opublikowany przez brytyjski Departament Transportu.
Wspólne stanowisko państw nadbrzeżnych
Sygnatariuszami dokumentu są Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Szwecja oraz Wielka Brytania. Państwa te podkreśliły, że jednostki niespełniające podstawowych wymogów prawa morskiego nie mogą liczyć na swobodę żeglugi w rejonach pozostających pod ich jurysdykcją.
W apelu zaakcentowano konieczność ścisłej współpracy administracji morskich, państw bandery, portów oraz armatorów w celu zapewnienia jednolitych standardów kontroli i reagowania wobec statków dopuszczających się naruszeń.
Katalog zasad bezpiecznej żeglugi
Dokument zawiera katalog zasad, których przestrzeganie ma poprawić bezpieczeństwo żeglugi na akwenach Bałtyku i Morza Północnego. Wśród kluczowych zapisów wskazano, że statki pływające pod banderą więcej niż jednego państwa powinny być traktowane jako jednostki bez przynależności państwowej.
Podkreślono również obowiązek posiadania ważnej dokumentacji technicznej i certyfikatów zgodnych z konwencjami Międzynarodowej Organizacji Morskiej, w tym ubezpieczenia lub innego zabezpieczenia finansowego. Przypomniano o wymogu funkcjonowania na pokładzie systemu zarządzania bezpieczeństwem zgodnego z postanowieniami Międzynarodowej konwencji o bezpieczeństwie życia na morzu.
Sygnatariusze zwrócili także uwagę na konieczność przestrzegania lokalnych ograniczeń nawigacyjnych oraz obowiązkowych systemów trasowania statków przyjętych przez IMO.
Zakłócenia GNSS i manipulacje AIS
Istotną część apelu poświęcono narastającemu problemowi zakłóceń sygnałów globalnych systemów nawigacji satelitarnej. Jak wskazano, w ostatnich miesiącach, szczególnie na Morzu Bałtyckim, odnotowano znaczący wzrost takich incydentów.
Zakłócenia te, według sygnatariuszy, pochodzą z Federacji Rosyjskiej i obniżają bezpieczeństwo żeglugi międzynarodowej, narażając wszystkie statki operujące w regionie. Drugim poważnym zagrożeniem jest fałszowanie danych Systemu Automatycznej Identyfikacji, który odgrywa kluczową rolę w koordynacji ruchu oraz reagowaniu w sytuacjach kryzysowych. Manipulacje AIS, jak podkreślono, mogą poważnie utrudniać prowadzenie akcji ratowniczych.
„Flota cieni” jako zagrożenie systemowe
Apel został skierowany bezpośrednio wobec Federacji Rosyjskiej oraz tankowców określanych jako element tzw. rosyjskiej „floty cieni”. Chodzi o jednostki wykorzystywane do transportu rosyjskiej ropy i produktów ropopochodnych z pominięciem sankcji oraz standardowych mechanizmów nadzoru nad żeglugą handlową.
Według przywoływanych danych flota ta liczy około 1,5 tys. tankowców, często starszych jednostek operujących pod fałszywymi banderami, z niepełną dokumentacją i bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Państwa nadbrzeżne wskazują, że takie praktyki generują realne ryzyko wypadków morskich, skażeń środowiska oraz incydentów zagrażających bezpieczeństwu infrastruktury krytycznej.
W warunkach intensywnego ruchu żeglugowego na Bałtyku i Morzu Północnym nawet pojedyncza awaria tankowca o niepewnym statusie technicznym może mieć konsekwencje o charakterze regionalnym.
Znaczenie dla żeglugi i przemysłu morskiego
Dla armatorów działających zgodnie z przepisami apel nie oznacza wprowadzenia nowych regulacji, lecz zapowiedź bardziej konsekwentnego egzekwowania już obowiązujących norm. Jasne reguły i jednolite podejście państw regionu mogą ograniczyć nieuczciwą konkurencję oraz poprawić poziom bezpieczeństwa żeglugi.
Jak zauważa Bloomberg, uznanie tankowca za jednostkę bezpaństwową znacząco poszerza możliwości interwencji wobec takich statków. W ocenie agencji dokument formalizuje działania podejmowane przez część państw Europy w ostatnich tygodniach i zwiększa presję na jednostki kluczowe dla rosyjskiego eksportu ropy.










