Port Gdańsk w oczekiwaniu na pierwszy w tym sezonie wycieczkowiec Hamburg

W najbliższą niedzielę przy terminalu Promowym Westerplatte zacumuje luksusowy statek wycieczkowy „Hamburg”, pływający pod bahamską banderą.

Jednostka „Hamburg” o numerze IMO 9138329 ma 144 m długości, 21,5 m szer., 5,5 m zanurzenia oraz 15 067 GT. Jednostka może przyjąć na swój pokład do 420 pasażerów. Statek został zbudowany w 1997 roku w stoczni MTW Schiffswerft GmbH w Wismarze jako Columbus. Z powodu już istniejącego w bahamskim rejestrze statku o takiej nazwie, Columbus dostał imię C. Columbus. W 2012 r. został ponownie ochrzczony i otrzymał imię „Hamburg”. 

Operatorem statku jest Plantours & Partner GmbH. Jednostka pływa on pod bahamską banderą.

 „Zbliżający się sezon wygląda bardzo obiecująco. Na ten rok mamy zaplanowanych ponad 100 statków. To rekordowa liczba. Jednak sytuacja jest obecnie bardzo dynamiczna. Musimy mieć na uwadze, że zarówno wojna w Ukrainie, jak również światowa pandemia, będą miały decydujący wpływ na to, ile jednostek do Nas przypłynie” – wyjaśnia Michał Stupak, ekspert ds. rynku żeglugowego w Porcie Gdańsk. 

Na 295 pasażerów „Hamburga”, czekają liczne aktywności w Gdańsku i regionie pomorskim. Wśród nich m.in.: wycieczka do Starego Miasta i atrakcje muzealne, historyczne i kulturalne a następnie przejazd do Zamku w Malborku, największej ceglanej budowli średniowiecznej Europy. 

8 kwietnia, statek Hamburg po raz kolejny w tym sezonie wyjdzie w rejs z portu w Hamburgu. W tym czasie odwiedzi wspomniany Port Gdańsk, Kłajpedę, Rygę, Helsinki, Sztokholm i Visby, Tallin, Alesund, Wyspy Alandzkie, Bornholm. Po 12 dniach zakończy swój rejs w Kopenhadze.

Kolejnym wycieczkowcem, który zawinie do Portu Gdańsk, będzie, awizowany na 7 maja i pływający pod brytyjską banderą, statek Spirit of Discovery, którego armatorem jest Saga Cruises. Mieszkańcy Trójmiasta mogą szczególnie czekać na jednostkę MARINA, pod banderą Wysp Marshala, bo jest to najdłuższa jednostka, która w tym roku do nas przypłynie, liczy ponad 239 metrów długości. Spodziewamy się jej 15 czerwca.

Źródło: Port Gdańsk

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Amsterdam chce pożegnać duże statki wycieczkowe

    Amsterdam chce pożegnać duże statki wycieczkowe

    Władze Amsterdamu coraz wyraźniej zmierzają do wyeliminowania zawinięć statków wycieczkowych. W ratuszu rośnie przekonanie, że zamiast kolejnych ograniczeń tańszym rozwiązaniem będzie całkowity zakaz obsługi takich jednostek do 2035 roku.

    Propozycję przedstawiono 21 stycznia. Zakłada ona stopniowe wygaszanie zawinięć dużych statków wycieczkowych, przy jednoczesnym utrzymaniu ograniczonej liczby zawinięć jednostek rzecznych. Sprawa wraca na agendę miasta od lat, lecz tym razem w debacie coraz wyraźniej wybrzmiewają argumenty finansowe i polityczne, które mogą przesądzić o dalszym kierunku działań Amsterdamu.

    Presja ekologiczna i problem nadmiernej turystyki

    Zastrzeżenia wobec skali zawinięć dużych statków wycieczkowych do Amsterdamu przybierają na sile od blisko dekady. Jednostki te dotychczas cumowały w ścisłym centrum miasta, co czyniło je łatwym celem krytyki ze strony organizacji ekologicznych oraz mieszkańców zmęczonych natężeniem turystyki morskiej.

    Aktywiści ekologiczni, dziś obecni w strukturach władzy miejskiej, wskazują na emisje dwutlenku węgla, pyłów oraz tlenków azotu generowane przez duże statki. W debacie tej pomijane są jednak obowiązujące w Unii Europejskiej regulacje dotyczące paliw niskosiarkowych oraz powszechne stosowanie instalacji oczyszczania spalin jeszcze przed wprowadzeniem unijnego obowiązku korzystania z zasilania z lądu w głównych portach od 2030 roku.

    Ograniczenia zamiast rewolucji miały wystarczyć

    W latach 2023–2024 udało się wypracować kompromisowe rozwiązanie. Od 2026 roku planowano ograniczyć ruch do jednego statku dziennie i maksymalnie stu zawinięć rocznie dla jednostek oceanicznych. Rok później miało wejść w życie obligatoryjne korzystanie z zasilania z lądu. Jednocześnie miasto zapowiadało redukcję, lecz nie likwidację, zawinięć statków rzecznych.

    Równolegle rozpoczęto analizy dotyczące przeniesienia terminalu pasażerskiego Passengers Terminal Amsterdam na wschód od miasta w perspektywie 2035 roku. Choć raport końcowy nie został jeszcze opublikowany, część radnych już teraz twierdzi, że studium wykazało nieopłacalność takiego rozwiązania.

    Koszty i polityka zamiast sentymentów

    Według informacji cytowanych przez zachodnie media, koszt relokacji terminalu oszacowano na 85 mln euro bez gwarancji zwrotu tej inwestycji. Według szacunków wpływy z obsługi statków wycieczkowych w perspektywie 30 lat wyniosą jedynie 46 mln euro. Taki bilans stał się paliwem dla politycznych deklaracji o konieczności definitywnego zakończenia obecności „pływających bloków mieszkalnych” w mieście.

    Nie bez znaczenia pozostaje kalendarz polityczny. Ostateczna decyzja należy do rady miejskiej, lecz w marcu w Amsterdamie odbędą się wybory samorządowe. Oznacza to, że ewentualne rozstrzygnięcia przypadną już nowej ekipie rządzącej.

    Inne porty czekają, Europa zaostrza kurs

    Przeciwnicy zakazu od dawna wskazują, że ruch statków wycieczkowych może zostać przejęty przez inne porty. W tym kontekście najczęściej pojawia się Rotterdam, który już dziś obsługuje część jednostek, oferując pasażerom dojazd autokarami do Amsterdamu.

    Amsterdam dołączyłby do innych europejskich miast, które podjęły działania mające na celu ograniczenie wejść statków wycieczkowych. Barcelona również planuje ograniczyć liczbę zawinięć wycieczkowców, natomiast Riwiera Francuska wprowadziła limity zarówno dotyczące wielkości jednostek, jak i rocznej liczby zawinięć do portów. Inne destynacje, takie jak wyspy greckie, wprowadziły nowe podatki od pasażerów, aby poradzić sobie z napływem turystów na najbardziej oblegane wyspy.

    Jak widać, Amsterdam podąża ścieżką, którą wcześniej obrały inne europejskie miasta portowe, stopniowo ograniczając ruch dużych statków wycieczkowych w ścisłych centrach europejskich miast.