Ruszyły badania geotechniczne dla morskiej farmy wiatrowej Baltica 1

W ramach inicjatywy zrównoważonego rozwoju i wzmacniania potencjału odnawialnych źródeł energii, PGE Baltica podjęła decyzję o rozpoczęciu pierwszej fazy badań geotechnicznych dna Bałtyku. Badania te są niezbędne do realizacji projektu Baltica 1, który stanowi część strategii rozwoju morskich farm wiatrowych.

Z gdańskiego portu wyszedł statek badawczy należący do firmy Geoquip Marine, z zadaniem przeprowadzenia wstępnych badań geotechnicznych. Celem tych działań jest uzyskanie niezbędnych danych na temat struktury geologicznej obszaru, na którym planowana jest budowa morskiej elektrowni wiatrowej. Informacje te są kluczowe dla wyboru technologii posadowienia turbin wiatrowych oraz dalszego planowania etapów projektu.

Czytaj więcej o Zawodach Przyszłości: Tym razem o specjalistach z zakresu ochrony środowiska oraz kontrolerch jakości w Morskich Farmach Wiatrowych

Podczas badań wykorzystywane będą zaawansowane techniki, takie jak sondowania CPTU, które polegają na wciskaniu do gruntu specjalistycznego stożka z piezoelektrycznym systemem czujników. Dzięki temu możliwe jest ciągłe rejestrowanie parametrów geologicznych, co pozwala na szczegółową analizę i interpretację danych.

Poznaj Więcej o Technice i Procesie Badań – Zachęcamy do zapoznania się z dostępnym materiałem video, który szczegółowo przedstawia używany sprzęt oraz metodologię badań.

Projekt Baltica 1 o mocy około 0,9 GW jest jednym z trzech kluczowych przedsięwzięć realizowanych przez Grupę PGE na Morzu Bałtyckim. Elektrownia, znajdująca się w odległości około 80 km od linii brzegowej, na wysokości Łeby, ma przyczynić się do zwiększenia udziału energii odnawialnej w krajowym miksie energetycznym. Projekt już teraz może pochwalić się uzyskaniem pozwolenia lokalizacyjnego oraz umowy przyłączeniowej, a jego uruchomienie planowane jest po roku 2030.

Źródło: PGE Baltica

https://portalstoczniowy.pl/category/offshore/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Polsca formalnie domknięta. Trzej armatorzy z podpisaną umową

    Polsca formalnie domknięta. Trzej armatorzy z podpisaną umową

    27 stycznia w siedzibie Polskiej Żeglugi Morskiej podpisano umowę dotyczącą objęcia akcji w spółce Polsca S.A. Dokument sygnowali przedstawiciele trzech podmiotów zaangażowanych w projekt nowego operatora promowego działającego na Bałtyku.

    Jak poinformowała PŻM, porozumienie stanowi formalne potwierdzenie współpracy pomiędzy grupą Polskiej Żeglugi Morskiej, Hass Holding oraz Polska Żegluga Bałtycka. Spółki te zostały wspólnikami Polsca S.A., która odpowiada za rozwój przedsięwzięcia POLSCA Baltic Ferries.

    Trzej armatorzy, jeden projekt

    Zgodnie z przekazanym komunikatem, w projekt zaangażowane są podmioty posiadające wieloletnie doświadczenie w przewozach promowych. Grupę PŻM reprezentuje armator Unity Line. Hass Holding działa poprzez markę EuroAfrica, natomiast Polska Żegluga Bałtycka prowadzi operacje promowe pod szyldem Polferries.

    W komunikacie podkreślono, że podpisanie umowy nie jest wyłącznie decyzją o charakterze kapitałowym. Strony wskazują na wspólną wizję rozwoju rynku promowych przewozów morskich oraz chęć budowy silnej, rozpoznawalnej marki działającej na połączeniach między Polską i Skandynawią. W praktyce oznacza to także próbę uporządkowania relacji rynkowych pomiędzy polskimi armatorami, którzy dotąd funkcjonowali równolegle na zbliżonych kierunkach. Wspólna struktura ma sprzyjać koordynacji oferty oraz wzmocnieniu pozycji wobec zagranicznych operatorów, zamiast prowadzenia wzajemnej rywalizacji pomiędzy krajowymi podmiotami.

    Wspólna marka na Bałtyku

    PŻM zwraca uwagę, że porozumienie ma stanowić fundament dla dalszego rozwoju oferty promowej na Bałtyku. Projekt POLSCA Baltic Ferries ma łączyć ludzi, rynki oraz porty, wzmacniając pozycję polskich armatorów w segmencie przewozów promowych.

    W opublikowanym komunikacie nie ujawniono szczegółów dotyczących struktury udziałowej spółki Polsca S.A. Nie przekazano również informacji o składzie jej władz. Podpisanie umowy akcyjnej należy jednak traktować jako istotny krok w porządkowaniu formalnych ram przedsięwzięcia, które od miesięcy funkcjonowało w przestrzeni publicznej jako zapowiadany projekt branżowy.