Fregata HMS Northumberland na czele międzynarodowych manewrów

Brytyjska fregata HMS Northumberland niedawno przysłoniła inne jednostki na międzynarodowej scenie, przejmując dowodzenie nad wielonarodową grupą zadaniową operującą na wodach Arktyki. Grupa, która działała we współpracy z partnerami z Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii i Stanów Zjednoczonych, stanowiła znakomite połączenie sił i doświadczenia, aby sprostać unikalnym wyzwaniom związanym z operacjami w tym ekstremalnym środowisku.
Grupa zadaniowa składała się z tankowca Royal Fleet Auxiliary RFA Tideforce, norweskiej fregaty HNoMS Otto Sverdrup i niszczyciela USS Thomas Hudner. Wszystko to było częścią szerszego zaangażowania, które nastąpiło po połączonych ćwiczeniach z US Navy Carrier Strike Group 12. Celem tych ćwiczeń było pogłębienie wzajemnego zrozumienia i dzielenia się wiedzą między sojusznikami NATO.
Okręty Królewskiej Marynarki Wojennej wielokrotnie brały udział w operacjach na wodach Arktyki. Ostatnie rozmieszczenia w regionie obejmowały między innymi HMS Kent w kwietniu i HMS Northumberland we wrześniu ubiegłego roku.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/komandor-podporucznik-piotr-bartosewicz-nowa-twarz-obrony-przeciwminowej-nato/
W Arktyce panują wyjątkowe warunki, które stwarzają wiele wyzwań, od ścisłego przestrzegania Kodeksu Polarnego, przez ryzyko pokrywy lodowej, aż po stałe światło dzienne, które wynika z faktu, że słońce nigdy nie zachodzi na dużych szerokościach geograficznych w tym okresie.
Podczas całej operacji, okręty uczestniczyły w ćwiczeniach z udziałem swoich śmigłowców, takich jak Merlin Mk2 na pokładzie HMS Northumberland i MH-60 Seahawk na pokładzie USS Thomas Hudner. Grupa zadaniowa wykonała również kilka serii uzupełnień z RFA Tideforce, przeprowadzając skoordynowane ćwiczenia manewrowe w celu dalszego rozwijania wiedzy sojuszniczej i integracji powietrzno-morskiej.
Bezpieczeństwo Arktyki to złożone wyzwanie, które wymaga intensywnej międzynarodowej współpracy i koordynacji. Ostatnie operacje dowodzą, że siły sojusznicze, takie jak HMS Northumberland, są gotowe do podjęcia tego wyzwania, co jest kluczowe dla ochrony równowagi ekosystemu Arktyki i utrzymania globalnej stabilności.
Autor: Mariusz Dasiewicz

BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.
W artykule
Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.
Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy
Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.
Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.
Przejście do Ameryki Południowej
Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.
Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.
Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego
Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.
W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.
Rola w strukturach marynarki wojennej
W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.
W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.










