Co z węglem dla Europy? 

Od czwartku sankcje europejskie zaczęły w pełni obowiązywać w stosunku do rosyjskiego węgla, co zdaniem analityków będzie miało wpływ na globalne zwiększenie liczby tonokilometrów transportowanego węgla.

W 2021 r. Unia Europejska zaimportowała 39 mln ton węgla z Rosji, co stanowiło około 36 proc. całego importu węgla.

Popyt na węgiel w UE wzrósł i oczekuje się, że będzie dalej wzrastał, ponieważ UE zwróci się ku węglowi, aby zastąpić brakujące dostawy gazu ziemnego z Rosji.  

W wyniku całkowitego zakazu do Europy rosyjskiego węgla, więcej surowca będzie trafiać zza Atlantyku i z Australii, a większość węgla z Rosji będzie kierowana na wschód do Indii i Chin.

Według raportu stworzonego przez analityków z Bremar, Europa miała niewielki lub żaden wpływ na intensywność popytu na węgiel transportowany drogą morską.

Analitycy zaznaczyli, że od czasu rozpoczęcia wojny możemy jednak zauważyć wzrost importu węgla do Europy. Zwiększyła się liczba tonokilometrów węgla transportowanego na masowcach. Jest to nie tylko odzwierciedlenie dłuższych tras rejsów, ale także po prostu większych ilości importowanego surowca.

Wolumen transportu węgla drogą morską poprawia się nie tylko dzięki europejskiemu importowi z dalszych miejsc, ale także dzięki zmianie przepływów z Rosji. Według danych Braemar, w lipcu rosyjski eksport węgla do Indii podwoił się rok do roku i wyniósł 1,9 mln ton, podczas gdy Chiny zaimportowały 6,8 mln ton, co oznacza wzrost o 22,7 proc. rok do roku i najwyższą miesięczną sumę w historii tego handlu.

Niepokojąca dla europejskich przedsiębiorstw poszukujących pilnych dostaw węgla była decyzja indonezyjskiego ministra ds. energii i zasobów mineralnych, który częściowo zakazał eksportu węgla.

Niels Rasmussen, główny analityk żeglugi w BIMCO, skomentował: „Zakaz UE dotyczący rosyjskiego węgla zwiększa zapotrzebowanie na dostawy nierosyjskie o około 4 proc., a utrzymujący się częściowy zakaz eksportu z Indonezji oczywiście nie pomoże. To sprawia, że jeszcze bardziej prawdopodobne jest, że Indie i Chiny będą kupować więcej  węgla z Rosji w nadchodzących miesiącach. Te dwie zmiany w strukturze dostaw, w połączeniu spowodują wzrost średniego dystansu transportu dla globalnych transportów węgla i ogólnego popytu hurtowego.”

Z logistycznego punktu widzenia fale upałów, które zdominowały europejskie lato, tworzą wąskie gardła, a zapasy w portach północnej Europy osiągają poziom niewidziany od wielu lat, ponieważ barki z trudem pokonują wyschniętą rzekę Ren.

Gwałtownie rosnące ceny gazu ziemnego powodują wzrost popytu na węgiel na całym świecie, którego zużycie w tym roku dorówna rekordowemu z 2013 r., a w przyszłym roku wzrośnie do nowego rekordowego poziomu – podała pod koniec ubiegłego miesiąca Międzynarodowa Agencja Energii (IEA).

Analitycy Fitch znacząco podnieśli swoją prognozę cen węgla energetycznego w Azji na ten rok i kolejne lata.

Fitch oczekuje obecnie, że węgiel ładowany w australijskim porcie Newcastle będzie kosztować średnio 320 dolarów za tonę w tym roku i 246 dolarów za tonę średnio w latach 2022-2026, w porównaniu z poprzednimi prognozami wynoszącymi odpowiednio 230 i 159 dolarów.

Źródło: Splash247.com

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Polska na czele Stałego Zespołu Obrony Przeciwminowej NATO na Bałtyku

    Polska na czele Stałego Zespołu Obrony Przeciwminowej NATO na Bałtyku

    8 stycznia w Rydze odbyła się uroczystość przekazania dowodzenia nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1). Dowództwo nad jednym z czterech stałych zespołów okrętowych Sojuszu objął oficer Marynarki Wojennej RP, komandor porucznik Kacper Sterne.

    Tym samym Polska po raz szósty w historii przejęła odpowiedzialność za kierowanie wielonarodowym zespołem obrony przeciwminowej, stale operującym na akwenach Europy.

    Objęcie dowodzenia nad SNMCMG1 oznacza rozpoczęcie realizacji zasadniczego zadania Polskiego Kontyngentu Wojskowego Czernicki 2026. Zespół będzie formowany rotacyjnie z okrętów i załóg kilku państw Sojuszu, co pozostaje jednym z najbardziej praktycznych przykładów interoperacyjności sił morskich NATO w codziennej służbie na morzu.

    Pół roku odpowiedzialności za bezpieczeństwo na morzu

    Przez najbliższe sześć miesięcy komandor porucznik Sterne będzie kierował działalnością zespołu z pokładu okrętu flagowego – ORP Kontradmirał Xawery Czernicki. Trzon sztabu dowodzenia stanowią polscy oficerowie i podoficerowie wydzieleni z jednostek 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Działania zespołu obejmą przede wszystkim Morze Bałtyckie, które w obecnych realiach stało się jednym z istotnych akwenów dla bezpieczeństwa NATO.

    Bałtyk pozostaje akwenem o dużym nasyceniu infrastruktury krytycznej, intensywnej żegludze oraz złożonych uwarunkowaniach hydrograficznych. To właśnie w takim środowisku zespoły obrony przeciwminowej pełnią rolę jednego z filarów morskiego bezpieczeństwa, działając w sposób ciągły, a nie wyłącznie w reakcji na kryzysy.

    Dowodzenie jako wyraz zaufania sojuszniczego

    Podczas ceremonii w Rydze nowy dowódca SNMCMG1 podkreślił znaczenie powierzonej funkcji zarówno dla Marynarki Wojennej RP, jak i całych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

    To dla mnie wielki zaszczyt i honor objąć dowództwo nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa Pierwsza. Jest to powód do dumy dla Marynarki Wojennej oraz Sił Zbrojnych RP. Nasz kraj obejmuje dowodzenie tym zespołem po raz szósty, co stanowi wyraźny dowód zaufania, jakim sojusznicy darzą polskich marynarzy, ich profesjonalizm oraz doświadczenie.

    komandor porucznik Kacper Sterne

    Komandor porucznik Sterne jest szóstym oficerem Marynarki Wojennej RP, któremu powierzono dowodzenie Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO. Sojusz utrzymuje cztery takie zespoły w stałej rotacji. Dwa z nich stanowią zespoły uderzeniowych okrętów nawodnych, natomiast dwa kolejne przeznaczone są do realizacji zadań obrony przeciwminowej. Grupa pierwsza operuje zazwyczaj na północnych akwenach Europy, podczas gdy grupa druga koncentruje się na południowej części kontynentu.

    „Tarcza przeciwminowa” w praktyce

    Głównym zadaniem SNMCMG1 pozostaje utrzymanie bezpieczeństwa żeglugi poprzez poszukiwanie, wykrywanie oraz neutralizację niebezpiecznych obiektów podwodnych. W ten sposób zespół współtworzy system obrony przeciwminowej, określany w strukturach NATO mianem „Tarczy Przeciwminowej” dla europejskich akwenów.

    Równie istotnym wymiarem działalności zespołu jest demonstrowanie solidarności sojuszniczej oraz stałej obecności NATO na morzu. Okręty SNMCMG1 pozostają w gotowości do reagowania na zagrożenia wobec infrastruktury krytycznej, potencjalne akty sabotażowe, a także do wsparcia operacji antyterrorystycznych, działań ratowniczych i reagowania kryzysowego. Zespoły te należą do najbardziej dyspozycyjnych elementów Sił Reagowania NATO, będąc znaczną część czasu w morzu, realizując zadania operacyjne oraz uczestnicząc w ćwiczeniach z siłami morskimi państw sojuszniczych i partnerskich.

    Stała obecność, nie incydentalne działanie

    Przejęcie dowodzenia nad SNMCMG1 przez Polskę kolejny raz pokazuje długofalowe zaangażowanie Marynarki Wojennej RP w budowanie bezpieczeństwa morskiego Europy. Nie jest to wyłącznie wydarzenie ceremonialne, lecz realna odpowiedzialność za koordynację działań zespołu, którego obecność na Bałtyku ma charakter ciągły i przewidywalny. W obecnych uwarunkowaniach to właśnie taka forma obecności pozostaje jednym z kluczowych elementów stabilności i odstraszania na północnych akwenach Sojuszu.