Dwa lata użytkowania przez PGNiG stacji przeładunkowej LNG na Litwie

PGNiG załadowało 969 autocystern o łącznym tonażu 17 496 ton w ciągu dwóch lat dzierżawy stacji przeładunkowej LNG w Kłajpedzie, podała spółka.

„W piątek minęły dwa lata od rozpoczęcia użytkowania przez PGNiG stacji przeładunkowej LNG w Kłajpedzie. Tylko w tym roku, od stycznia do końca marca, załadowano tam 211 autocystern – prawie tyle, ile przez 9 miesięcy w pierwszym roku działalności (231 od kwietnia do końca grudnia 2020). Dobra współpraca z Kłajpedos Nafta jest rozwijana” – czytamy w komunikacie.

Przez ostatni kwartał Kłajpedę opuszczało co miesiąc dwa razy więcej autocystern, niż w analogicznych miesiącach 2021 roku.

„Drugi rok użytkowania stacji w Kłajpedzie, a zwłaszcza pierwsze miesiące 2022 roku, pokazały dobitnie możliwości drzemiące w segmencie LNG małej skali. Krótszy niż ze Świnoujścia dystans między Kłajpedą a odbiorcami we wschodniej części kraju wpływa znacząco na koszty transportu, a zatem i na cenę dostarczanego gazu.

W efekcie rośnie liczba stacji regazyfikacyjnych LNG na terenach, do których nie dociera sieć gazowa. W tym zakresie widzimy efekt synergii i chcemy by jego potencjał został w pełni wykorzystany. Intensyfikacja załadunków autocystern w ostatnich miesiącach sprzyja także naszej działalności na rynkach krajów bałtyckich, z którymi wiążemy długofalowe plany rozwoju. Rozwój naszej współpracy z Klajpedos Nafta daje temu dobre podstawy” – skomentował prezes Paweł Majewski, cytowany w komunikacie.

Zdecydowana większość LNG ze stacji w Kłajpedzie trafiła do odbiorców w Polsce, w szczególności stacji regazyfikacji zlokalizowanych w północno-wschodniej części kraju, a także do odbiorców z Litwy i Estonii, podano również.

Źródło: ISBnews

.pl/category/offshore-energetyka/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Na Oksywiu położono stępkę pod przyszły okręt ratowniczy pk. „Ratownik”

    Na Oksywiu położono stępkę pod przyszły okręt ratowniczy pk. „Ratownik”

    4 lutego w PGZ Stoczni Wojennej na Oksywiu odbyła się uroczystość położenia stępki pod okręt ratowniczy pk. Ratownik. Wydarzenie to formalnie rozpoczęło budowę kadłuba jednostki, która w przyszłości ma zapewnić Marynarce Wojennej RP nowe zdolności ratownicze oraz wsparcie działań prowadzonych na morzu i pod wodą.

    Choć ceremonia nie ma tak spektakularnego charakteru jak wodowanie czy podniesienie bandery, w realiach stoczniowych stanowi jeden z najważniejszych momentów całego cyklu budowy. Od tej chwili projekt przestaje funkcjonować wyłącznie w dokumentacji technicznej, a okręt zaczyna powstawać jako realna konstrukcja.

    Warto przy tym odnotować, że od uroczystości położenia stępki pod drugą fregatę programu Miecznik – przyszłą ORP Burza – minęło zaledwie półtora miesiąca. Taka sekwencja kluczowych wydarzeń na gdyńskim Oksywiu pokazuje tempo prac i zdolność PGZ Stoczni Wojennej do równoległej realizacji najbardziej wymagających programów okrętowych, należy uznać za coś niewątpliwie wyjątkowego dla polskiego przemysłu okrętowego.

    Goście i głos przemysłu

    W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele administracji państwowej, Marynarki Wojennej RP, instytucji nadzorczych oraz szerokiego grona firm współpracujących ze stocznią przy budowie tego okrętu. Obecność zaproszonych przedsiębiorstw podkreślała zespołowy charakter programu Ratownik i rolę krajowego zaplecza przemysłowego w realizacji tego projektu.

    Rangę wydarzenia podkreśliła obecność przedstawicieli administracji państwowej, wojska oraz przemysłu obronnego. W ceremonii uczestniczyli m.in. sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Stanisław Wziątek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Konrad Gołota, inspektor Marynarki Wojennej wiceadmirał Jarosław Ziemiański, wiceadmirał Jarosław Wypijewski reprezentujący Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego oraz wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Jan J. Grabowski.

    Uczestnicy ceremonii zwracali uwagę, że położenie stępki to moment symboliczny, w którym jednostka „zaczyna istnieć” w sensie technicznym. Podkreślano również znaczenie tempa prac prowadzonych w PGZ Stoczni Wojennej oraz fakt, że program Ratownik wpisuje się w odbudowę kompetencji polskiego przemysłu okrętowego jako całości – nie pojedynczych podmiotów, lecz całego ekosystemu firm, specjalistów i technologii.

    Stępka – moment techniczny i symboliczny

    Położenie stępki to jeden z kluczowych etapów procesu budowy okrętu. W ujęciu technicznym oznacza rozpoczęcie montażu konstrukcji kadłuba, natomiast w wymiarze symbolicznym potwierdza przejście projektu z fazy przygotowawczej do właściwej realizacji. Zgodnie z praktyką stoczniową, w konstrukcję stępki wspawano okolicznościową tablicę, która na stałe pozostanie częścią okrętu.

    Na Oksywiu położono stępkę pod przyszły okręt ratowniczy pk. "Ratownik" / Portal Stoczniowy
    Fot. Stępka pod przyszły okręt ratowniczy pk. Ratownik / Portal Stoczniowy

    Ten etap ma również wymiar formalny – potwierdza postęp prac przed zamawiającym oraz partnerami przemysłowymi. Nieprzypadkowo właśnie położenie stępki traktowane jest w zakładach stoczniowych jako faktyczny początek budowy jednostki.

    Znaczenie okrętu przyszłego okrętu Ratownik dla Marynarki Wojennej RP

    Położenie stępki pod przyszły Ratownik ma istotne znaczenie z punktu widzenia zdolności operacyjnych Marynarki Wojennej RP. Obecnie wykorzystywane okręty ratownicze są jednostkami wyeksploatowanymi, których planowane wycofanie rozważano już w poprzedniej dekadzie. Program Ratownik ma wypełnić powstałą lukę i zapewnić nowoczesne narzędzie do realizacji zadań ratowniczych, inspekcyjnych oraz wsparcia działań podwodnych.

    W kontekście rosnącego znaczenia ochrony infrastruktury krytycznej na Bałtyku oraz doświadczeń związanych z incydentami dotyczącymi podmorskich kabli i instalacji, budowa wyspecjalizowanego okrętu ratowniczego nabiera szczególnej wagi. Dzisiejsza uroczystość na Oksywiu potwierdza, że po latach przerw i korekt program Ratownik wszedł w fazę realnej budowy.

    Warto w tym miejscu podkreślić, że dzisiejsze położenie stępki nie jest wyłącznie efektem decyzji formalnych czy zapisów kontraktowych, lecz rezultatem wielomiesięcznej, konsekwentnej pracy zespołu ludzi bezpośrednio zaangażowanych w realizację programu. Obserwując przebieg projektu od samego początku, trudno nie dostrzec osobistego zaangażowania prezesa PGZ Stoczni Wojennej Marcina Ryngwelskiego oraz ogromnego wkładu Mariusza Małeckiego, kierownika Programu Strategicznego Ratownik. To właśnie determinacja, kompetencje oraz zdolność obu Panów do prowadzenia tego projektu mimo wcześniejszych przerw i niepowodzeń doprowadziły do momentu, w którym przyszły Ratownik przestał być planem, a stał się realnie budowaną jednostką. Dzisiejsza uroczystość na Oksywiu jest najlepszym potwierdzeniem, że program – choć trudny i wielokrotnie kwestionowany – został doprowadzony do etapu, którego nie da się już cofnąć.