Katastrofa w Baltimore: Kontenerowiec przyczyną zawalenia mostu Key Bridge

Tuż po północy, mieszkańcy Baltimore stali się świadkami dramatycznego zdarzenia, które na długo zapisze się w historii miasta. Kontenerowiec Dali, wychodzący z portu w Baltimore, uderzył z pełną siłą w przęsło mostu Key Bridge. Ten incydent doprowadził do całkowitego zawalenia się tej arterii komunikacyjnej łączącej dzielnice Hawkins Point i Sollers Point.

Dramatyczne chwile nastąpiły, gdy kontenerowiec zderzył się z mostem, powodując jego całkowite runięcie do wód rzeki Patapsco. Sytuacja ta wywołała natychmiastową reakcję służb ratunkowych, które stanęły przed zadaniem zarządzania jedną z najpoważniejszych katastrof w historii miasta. Straż pożarna w Baltimore, wspomagana przez policję stanową Maryland i inne służby, rozpoczęła akcję ratunkową.

https://twitter.com/awaremap/status/1772518015361274340?s=61

W reakcji na incydent, Maryland Transportation Authority niezwłocznie zareagowała, zamykając dostęp do drogi prowadzącej do mostu, wprowadzając tym samym objazdy. Zarazem wezwała mieszkańców do wykazania się cierpliwością i współpracą. Kontenerowiec Dali, pływający pod banderą Singapuru, był w drodze do Kolombo. Zaistniała sytuacja stanie się przedmiotem szczegółowego dochodzenia, mającego na celu dokładne zbadanie okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.

Burmistrz Baltimore, Brandon M. Scott, wyraził swoje zaangażowanie w zarządzanie kryzysowe, będąc w stałym kontakcie z kluczowymi służbami i osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo publiczne. Jego obecność i komunikacja w mediach społecznościowych świadczy o powadze sytuacji i determinacji władz miasta do jej opanowania.

Zawalenie mostu Key Bridge nie tylko generuje pytania o przyczyny i okoliczności zdarzenia, ale także skłania do refleksji nad stanem infrastruktury krytycznej i systemami zapobiegawczymi. Społeczność Baltimore, wstrząśnięta tym wydarzeniem, oczekuje teraz na wyniki dochodzenia, które mogą rzucić światło na możliwe przyczyny katastrofy i wyznaczyć kierunki działań prewencyjnych.

Key Bridge, znany oficjalnie jako Francis Scott Key Bridge, to konstrukcja, która zdobiła panoramę Baltimore. Jako stalowy most kratownicowy, urzekł swoją konstrukcją od momentu otwarcia 23 marca 1977 roku. Charakteryzujący się głównym przęsłem o imponującej długości 366 metrów, zasłynął jako jedno z najdłuższych przęseł w swojej kategorii na całym świecie. To właśnie Key Bridge mógł pochwalić się mianem najdłuższego mostu w całym metropolitalnym obszarze Baltimore, będąc kluczowym ogniwem w sieci autostrady międzystanowej nr 695.

To tragiczne zdarzenie pozostawi po sobie długotrwałe skutki, zarówno w zakresie logistyki, jak i w świadomości mieszkańców. Przede wszystkim jednak staje się przestrogą przed niedocenianiem znaczenia regularnych kontroli i inwestycji w bezpieczeństwo infrastruktury kluczowej dla funkcjonowania miast i regionów.

Zdarzenie miało miejsce tuż po północy, o 1:30 czasu lokalnego. Policja, otrzymując zgłoszenie o katastrofie zaledwie pięć minut później, o godzinie 1:35, natychmiast przystąpiła do działań ratunkowych.

Aktualizacja sytuacji na rzece Patapsco

Na antenie lokalnej stacji podano, że w następstwie zderzenia „liczne pojazdy” z mostu znalazły się w rzece. Obecnie straż pożarna prowadzi działania poszukiwawcze siedmiu osób.

Do tej pory służbom ratowniczym udało się uratować dwie osoby z wody, z których jedna znajduje się w stanie krytycznym. Nieustannie prowadzona jest intensywna akcja poszukiwawczo-ratownicza. Wydarzenie to zostało sklasyfikowane jako incydent z masowymi ofiarami, co skłoniło gubernatora Maryland, Wesa Moore’a, do ogłoszenia stanu wyjątkowego.

W reakcji na tragiczne wydarzenie na Key Bridge w Baltimore, rozgrywające się na rzece Patapsco, zainicjowano obszerną akcję ratowniczą, w której udział biorą zarówno zespoły działające na wodach, jak i z powietrza. Z baz w Curtis Bay oraz Annapolis wypłynęły jednostki US Coast Guard, natomiast z Atlantic City nadleciał śmigłowiec MH-65 Dolphin, aby z powietrza wspomóc operację. Pomimo trudnej sytuacji, kontenerowiec Dali nadal emitował sygnał AIS, określający jego pozycję, co znacznie ułatwiło koordynowanie działań ratunkowych wokół Key Bridge.

Następstwem katastrofy było kompleksowe zamknięcie zarówno ruchu drogowego, jak i morskiego w obszarze Baltimore. W celu zapewnienia bezpieczeństwa i skutecznej operacji ratunkowej, wyznaczono strefę bezpieczeństwa o promieniu blisko 2 km wokół miejsca zdarzenia przy Key Bridge, zalecając innym jednostkom morskim omijanie tego sektora.

W godzinach wieczornych, podczas swojego wystąpienia, Prezydent Joe Biden przekazał mieszkańcom Baltimore uspokajającą wiadomość, że wstępne ustalenia sugerują, iż przyczyną zawalenia się mostu był „nieszczęśliwy wypadek”, bez żadnych śladów działań terrorystycznych. Zobowiązał się do mobilizacji środków federalnych na rzecz odbudowy tej kluczowej dla Baltimore konstrukcji. Prezydent zadeklarował zdecydowane działania – „poruszenie nieba i ziemi”, by jak najszybciej przywrócić funkcjonalność mostu, który na co dzień jest przejezdny dla ponad 30 000 pojazdów, podkreślając jego niezastąpioną rolę w gospodarce i życiu codziennym tego regionu.

Do zespołów ratowniczych dołączyli również śledczy, których głównym zadaniem jest dokładne przesłuchanie załogi kontenerowca Dali, dogłębna analiza przebiegu zdarzenia oraz wyjaśnienie przyczyn, które doprowadziły do tej katastrofy. Te skoordynowane wysiłki mają na celu nie tylko niezwłoczną pomoc poszkodowanym, ale również zrozumienie okoliczności katastrofy zawalenia mostu Key Bridge w Baltimore, co pomoże w zapobieganiu podobnym tragediom w przyszłości.

Akcja poszukiwawczo-ratunkowa została zakończona w środę o północy czasu polskiego. Sześć osób, których nie odnaleziono, uznano za zmarłe.

Autor: Mariusz Dasiewicz

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • USA zatrzymały kolejny tankowiec z „floty cieni”

    USA zatrzymały kolejny tankowiec z „floty cieni”

    Amerykańskie siły zbrojne przejęły wczoraj na wodach Oceanu Indyjskiego tankowiec Aquila II, jednostkę powiązaną z rosyjską tzw. flotą cieni – siecią statków wykorzystywanych do obchodzenia międzynarodowych sankcji. Operacja była finałem wielotygodniowego pościgu, który rozpoczął się na Karaibach i objął dystans liczony w tysiącach mil morskich.

    Jak poinformował Departament Obrony USA, tankowiec został zatrzymany po tym, gdy zignorował obowiązujące ograniczenia i opuścił obszar objęty amerykańską kontrolą sankcyjną. Jednostka kontynuowała żeglugę na wschód, kierując się w stronę Oceanu Indyjskiego, gdzie została ostatecznie przechwycona przez siły USA.

    Pościg od Karaibów po Ocean Indyjski

    Według dostępnych informacji Aquila II była obserwowana od momentu opuszczenia rejonu Karaibów, gdzie obowiązuje reżim sankcyjny wobec statków podejrzewanych o udział w nielegalnym handlu ropą naftową. Po wyjściu z tego obszaru tankowiec obrał trasę prowadzącą przez Atlantyk i Ocean Indyjski, licząc na to, że dystans oraz zmiana teatru działań utrudnią amerykańską interwencję.

    Tak się jednak nie stało. Pościg zakończył się na wodach międzynarodowych Oceanu Indyjskiego. Amerykanie dokonali abordażu i przejęli tankowiec bez użycia siły.

    Tankowiec objęty sankcjami

    Aquila II należy do grupy jednostek określanych mianem „floty cieni”. Są to najczęściej starsze tankowce, pływające pod zmiennymi banderami, z niejasną strukturą własności i regularnie manipulujące sygnałem AIS. Ich zadaniem jest transport ropy naftowej z państw objętych sankcjami — w tym Rosji i Wenezueli — z pominięciem oficjalnych kanałów handlowych.

    Według administracji USA tego typu statki stały się jednym z kluczowych narzędzi podtrzymywania dochodów państw objętych sankcjami. Dlatego Waszyngton coraz częściej sięga nie tylko po instrumenty finansowe i prawne, lecz także po realne działania na morzu.

    Zatrzymanie Aquila II. „Flota cieni” pod globalną presją USA

    Zatrzymanie Aquila II ma znaczenie wykraczające poza pojedynczy przypadek egzekwowania sankcji. To czytelny sygnał, że Stany Zjednoczone są gotowe ścigać jednostki „floty cieni” globalnie — niezależnie od akwenu i odległości od własnych baz.

    Operacja wpisuje się w szerszą strategię nacisku na Rosję i inne państwa objęte sankcjami, a zarazem pokazuje, że domena morska pozostaje jednym z kluczowych obszarów realnego egzekwowania decyzji politycznych. W praktyce oznacza to, że nawet na wodach międzynarodowych anonimowość i dystans przestają być skuteczną tarczą.