Kontradmirał Piotr Sikora: Droga do Awansu w Marynarce Wojennej RP

14 sierpnia 2023 r., u progu obchodów Święta Wojska Polskiego, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP, Andrzej Duda, opierając się na uprawnieniach wynikających z art. 134 ust. 5 Konstytucji RP, postanowił uczcić zaangażowanie i poświęcenie 21 oficerów Wojska Polskiego, awansując ich na wyższe stopnie generalskie oraz admiralskie. Jednym z nich był Dowódca 8 Flotylli Obrony Wybrzeża – komandor Piotr Sikora, który został promowany do rangi kontradmirała.
Urodzony w Paczkowie, kontradmirał Sikora jest doskonałym przykładem oficera, który swą karierę budował konsekwentnie i z determinacją, zdobywając edukację w renomowanych ośrodkach szkoleniowych, zarówno w kraju, jak i za granicą. Imponująca kariera Kontradmirała Piotra Sikory w Wojsku Polskim rozpoczęła się w 13. Dywizjonie Trałowców. Przez lata piastował różnorodne stanowiska dowódcze, by ostatecznie zostać wyznaczonym na prestiżowe stanowisko Dowódcy 8. Flotylli Obrony Wybrzeża.

Jego międzynarodowe doświadczenie, zdobyte podczas służby w ramach sojuszniczych struktur NATO, przyczyniło się do wzmocnienia pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Szczególnie godne podkreślenia jest jego dowodzenie elitarną jednostką przeciwminową NATO, co jest dowodem uznania dla jego profesjonalizmu i kompetencji.
Kontradmirał Piotr Sikora, dzięki swoim umiejętnościom i zaangażowaniu w służbie, zdobył uznanie nie tylko w wojskowych kręgach, ale także w szerokim środowisku obronnym. Świadectwem tego uznania jest nagroda „Buzdygan” przyznana przez „Polskę Zbrojną”.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/nowi-liderzy-na-horyzoncie-najnowsze-awanse-generalskie-w-silach-zbrojnych-rp/
Wśród wyróżnionych oficerów, którzy otrzymali nominacje na wyższe stopnie wojskowe, znalazł się również komandor Andrzej Ogrodnik. Pełniący funkcję Dowódcy 3. Flotylli Okrętów, kontradmirał Ogrodnik ma za sobą wiele lat służby w Polskiej Marynarce Wojennej, gdzie zdobywał doświadczenie i kształtował swoje umiejętności dowódcze. Jego nominacja to uznanie dla wkładu w rozwój floty oraz potwierdzenie zaufania, jakim darzą go przełożeni oraz podwładni.
W imieniu całej Redakcji Portalu Stoczniowego składamy serdeczne gratulacje wszystkim awansowanym generałom. Szczególne wyrazy uznania kierujemy w stronę dwóch wybitnych oficerów, którzy otrzymali zaszczytny awans na stopień kontradmirała: Piotra Sikory oraz Andrzeja Ogrodnika. Panom Kontradmirałom życzymy dalszych sukcesów, niezłomności w realizacji powierzonych misji oraz zdrowia i sił w służbie dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej.
Autor: Mariusz Dasiewicz

ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę, także na morzu.
W artykule
ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem
ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.

Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności w morzu.
Gdynia i manifestacja morska II RP
10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.
Wojna i narodziny legendy
Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.
Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.
Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś
W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić okoliczności jego zaginięcia. Brak pewnych danych sprawił, że ostatni rozdział historii okrętu wciąż pozostaje otwarty.
Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.
Okręt podwodny, który nadal jest obecny
ORP Orzeł nie istnieje już jako jednostka bojowa, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów okrętu, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych.
Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.











