Morze Czerwone: okręty US Navy przeciwko nowym pociskom balistycznym Huti

Okręty wojenne US Navy, operujące na wodach Morza Czerwonego, stają w obliczu nowego zagrożenia – pocisków balistycznych. Rebelianci Huti, wspierani przez Iran, wprowadzili te pociski do walki pod koniec 2023 roku. Dowódca niszczyciela US Navy opisał je jako „znacznie szybsze” niż cokolwiek innego, z czym marynarka wojenna miała dotychczas do czynienia.

USS Carney był pierwszym okrętem, który w październiku 2023 roku zniszczył pociski balistyczne walce. W trakcie miesięcznego działania w rejonie, niszczyciel uczestniczył w licznych starciach, eliminując pociski balistyczne, pociski manewrujące oraz drony, a także przeprowadzając ataki na rebeliantów w Jemenie.

Pocisk balistyczny jest znacznie szybszy niż jakiekolwiek inne zagrożenie. Przechwytywanie tych pocisków to zadanie niezwykle wymagające. Komandor Jeremy Robertson, dowódca USS Carney, podkreślił, że systemy na niszczycielu działają zgodnie z przeznaczeniem, a załoga jest odpowiednio przeszkolona, by radzić sobie z tymi wyzwaniami. Złożony proces wykrywania zagrożenia, upewniania się, że jest prawdziwe, sortowania trajektorii i ataku może trwać od dziewięciu do dwudziestu sekund.

Czytaj więcej o potwierdzeniu przez Ukrainę zniszczenie korwety rakietowej Cyklon

Okręty US Navy operujące na Morzu Czerwonym są wyposażone w system Aegis, który jest kluczowy w obronie przed zagrożeniami balistycznymi. Aegis Ballistic Missile Defense, bazujący na systemie walki AEGIS (Aegis Combat System), znajduje się na wyposażeniu ponad 30 niszczycieli i krążowników US Navy. Wyposażony jest w rodzinę rakiet przechwytujących Standard Missile. 

Obrona regionalna polega na zwalczaniu rakiet balistycznych krótkiego (poniżej 1000 km, Short-Range Ballistic Missile – SRBM), średniego (1000-3000 km, Medium-Range Ballistic Missile – MRBM) oraz pośredniego zasięgu w środkowej fazie ich lotu za pomocą rakiet z rodziny SM-3 oraz rakiet balistycznych krótkiego zasięgu w końcowej fazie ich lotu za pomocą rakiet SM-2 Block IV oraz obecnie wdrażanej SM-6 Dual I/II. Cele obrony narodowej (strategicznej) realizowane są poprzez zbieranie danych radarowych (radar AN/SPY-1) i przekazywanie ich do innych czujników BMDS, rakiet przechwytujących systemu GMD oraz innych okrętów AEGIS.

Rozlokowanie okrętów wojennych wyposażonych w system AEGIS w rejonie Morza Śródziemnego było częścią pierwszej fazy projektu European Phased Adaptive Approach (EPAA), który stanowi wkład Stanów Zjednoczonych w system obrony przeciwrakietowej NATO (NATO BMD).

Czytaj więcej o lotniskowcu USS Ronald Reagan który opuścił region Indo-Pacyfiku

Podczas wizyty na Morzu Czerwonym, oficerowie marynarki wojennej na pokładzie USS Dwight D. Eisenhower oraz USS Gravely również chwalili swoje systemy bojowe za skuteczność w zwalczaniu zagrożeń jemeńskich Huti w postaci pocisków balistycznych. Amerykańska marynarka wojenna zdobywa cenne doświadczenie bojowe, które może być kluczowe w przyszłych konfliktach.

Konflikt na Bliskim Wschodzie dostarcza US Navy nie tylko bezcennego doświadczenia, ale także pozwala na testowanie i doskonalenie systemów obronnych w realnych warunkach bojowych. USS Carney, po zakończeniu swojej misji, wrócił do Mayport na Florydzie, gdzie admirał Lisa Franchetti podziękowała załodze za jej wysiłek i poświęcenie.

To, co dzieje się na Morzu Czerwonym, nie tylko wpływa na regionalne bezpieczeństwo, ale również dostarcza cennych informacji i doświadczeń, które mogą okazać się kluczowe w przypadku potencjalnych konfliktów z innymi mocarstwami, takimi jak Chiny. Zdolności Marynarki Wojennej USA do radzenia sobie z nowymi zagrożeniami stają się nieocenione.

Autor: Mariusz Dasiewicz

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Pierwszy OPV nowej generacji dla Marine nationale zwodowany

    Pierwszy OPV nowej generacji dla Marine nationale zwodowany

    5 lutego w stoczni Piriou w Concarneau na wodę trafił Trolley de Prévaux – pierwszy z dziesięciu pełnomorskich okrętów patrolowych (OPV) nowej generacji przeznaczonych dla Marine nationale. To początek wymiany wysłużonych jednostek typu A69, które przez dekady pełniły służbę na wodach przybrzeżnych.

    Następca A69 i początek szerszego programu

    Nowe okręty, określane jako Patrouilleur Hauturier, mają przejąć zadania realizowane dotąd przez jednostki typu A69 (D’Estienne d’Orves), które w najbliższym czasie zostaną ostatecznie wycofane z linii. 17 listopada 2023 r. francuska Direction Générale de l’Armement podpisała kontrakt na siedem jednostek tego typu. Ich przekazywanie marynarce zaplanowano na lata 2027–2030. Trzy kolejne mają zostać dostarczone do 2035 r.

    Program realizuje konsorcjum trzech stoczni: Piriou (Concarneau), CMN z Cherbourga oraz Socarenam z Boulogne-sur-Mer. Za projekt i integrację systemów odpowiada Naval Group, natomiast wyposażenie w zakresie sensorów – radarów, stacji hydrolokacyjnych i systemów walki elektronicznej – zapewnia Thales.

    Harmonogram i kolejne jednostki OPV

    Budowę prototypu rozpoczęto 20 maja 2024 r., a położenie stępki nastąpiło 3 września 2024 r. Próby morskie zaplanowano na wrzesień bieżącego roku, natomiast przekazanie okrętu flocie – na kwiecień 2027 r. Wejście do służby przewidziano na 2028 r., a portem macierzystym będzie Brest.

    Równolegle powstają już kolejne jednostki: D’Estienne d’OrvesÉmilienne Moreau oraz Premier maître Yves Nonen. Cięcie blach pod ich budowę odbyło się odpowiednio w styczniu, lutym i sierpniu 2025 r. Następne okręty otrzymają nazwy: Commandant DucuingQuartier maître AnquetilJeanne BohecAndrée BorrelÎle de Sein oraz Jacqueline Carsignol.

    Konstrukcja i przeznaczenie

    Nowe patrolowce zaprojektowano z myślą o 35-letnim okresie eksploatacji i wysokiej dostępności – do 300 dni w roku. Przy wyporności około 2400 ton otrzymały kadłub o długości 92 m i szerokości 14,2 m. Spalinowo-elektryczny układ napędowy o mocy 2 × 3850 kW ma zapewnić prędkość maksymalną 21 węzłów. Zasięg określono na 6000 mil morskich przy prędkości ekonomicznej 12 węzłów, a autonomiczność – na 30 dni.

    Załoga na okręcie ma liczyć 54 marynarzy, z możliwością przyjęcia dodatkowych 30 osób personelu zadaniowego. Oznacza to wyraźne nastawienie na elastyczność użycia – od zadań patrolowych, przez ochronę żeglugi i morskiej infrastruktury, po wsparcie operacji specjalnych.

    Uzbrojenie obejmie armatę 40 mm RAPIDFire oraz zestaw przeciwlotniczy SIMBAD-RC z pociskami MISTRAL 3. Okręty otrzymają hangar i pokład lotniczy przystosowany do przyjęcia śmigłowca H160M Guépard oraz bezzałogowych statków powietrznych, w tym Airbus VSR700. Przewidziano także wnęki dla dwóch półsztywnych łodzi RHIB o długości 8,5 m.

    O potencjale tych jednostek nie decyduje jednak wyłącznie uzbrojenie. Równie istotne są systemy dowodzenia i rozpoznania. System walki SETIS-C, radar Thales NS54 z anteną aktywną (AESA) oraz kadłubowa stacja hydrolokacyjna Bluewatcher pokazują, że nie są to wyłącznie klasyczne okręty patrolowe. Ich konfiguracja pozwala na realizację zadań dozoru morskiego, osłony baz oraz wsparcia sił morskich, w tym ochrony rejonów operowania francuskich okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi.

    Francuska konsekwencja w uzupełnianiu floty

    Francuski program budowy OPV wpisuje się w szerszą modernizację Marine nationale. Paryż nie odnawia wyłącznie fregat i dużych okrętów bojowych. Równolegle wzmacnia segment jednostek odpowiedzialnych za codzienną obecność na morzu – tam, gdzie zaczyna się większość realnych problemów.

    Jeszcze niedawno OPV postrzegano jako okręty drugiego planu. Dziś widać wyraźnie, że to one najczęściej są pierwsze na miejscu zdarzenia. To one prowadzą dozór, reagują na incydenty i pokazują banderę w rejonach, gdzie sytuacja bywa niejednoznaczna. Fregata jest narzędziem wysokiej intensywności natomiast OPV to narzędzie stałej obecności na wodach przybrzeżnych.

    To, co robi dziś Francja, dobrze pokazuje, że OPV nie wracają do łask z powodu mody. Paryż nie kupuje ich „zamiast” większych okrętów, lecz traktuje je jako uzupełnienie całej floty. Równolegle modernizuje komponent odstraszania podwodnego i buduje jednostki, które mają być na morzu każdego dnia.

    Nie chodzi o jeden efektowny kontrakt. Chodzi o to, by flota działała jako całość – od lotniskowca, przez okręty podwodne i fregaty, po patrolowce pilnujące codziennego porządku na wodach przybrzeżnych.