Następcy prawni PGNiG będą mogli realizować inwestycje w terminalu LNG 

Umożliwienie m.in. realizacji inwestycji towarzyszących w terminalu LNG w Świnoujściu przez następców prawnych PGNiG lub spółki zależne i ich następców prawnych ma umożliwić nowelizacja ustawy terminalowej – wynika z uzasadnienia do projektu.
Chodzi o poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu oraz niektórych innych ustaw, który został wniesiony do Sejmu przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości.
„Konieczność wprowadzenia modyfikacji szczególnych regulacji w powyższym zakresie jest wynikiem planowanych w przyszłości lub będących w trakcie realizacji zmian strukturalno-organizacyjnych w odniesieniu do spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo odpowiedzialnej za realizację inwestycji towarzyszących” – napisano w uzasadnieniu.
Jak wyjaśniono, obecne brzmienie ustawy terminalowej, szczególnie art. 38 pkt 1 (artykuł ten m.in. mówi, że inwestycje towarzyszące w zakresie terminalu są realizowane m.in. przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo – PAP) i następnych, sugeruje, że dokonanie reorganizacji po stronie PGNiG spowoduje wyeliminowanie możliwości kontynuowania inwestycji towarzyszących w oparciu o ustawę terminalową przez np. następców prawnych PGNiG lub spółki zależne i ich następców prawnych, którym powierzona zostałaby realizacja tych inwestycji towarzyszących.
Dodano, że na gruncie obecnego brzmienia ustawy terminalowej przeniesienie decyzji wydanych w związku z realizacją inwestycji towarzyszących na podmiot inny niż wskazany w art. 38 pkt 1 ustawy terminalowej, spowoduje wyłączenie takich inwestycji spod reżimu tej ustawy, a tym samym konieczność kontynuowania, a w niektórych przypadkach również wszczynania postępowań na nowo, w normalnym trybie administracyjnym, co wydłuży okres ich dokonania.
„Wobec powyższego wprowadzono propozycję przepisu, zgodnie z którym inwestycje towarzyszące, o których mowa w art. 38 pkt 1 ustawy terminalowej, mogą być również realizowane przez: następcę prawnego PGNiG, lub podmiot będący spółką zależną PGNiG lub jej następcy prawnego, lub podmiot z którym PGNiG lub jej następca prawny zawarły umowę przeniesienia przedsiębiorstwa albo zorganizowanej części przedsiębiorstwa, pod warunkiem wskazania w tej umowie, że nabywca takiego przedsiębiorstwa albo jego zorganizowanej części będzie realizował inwestycje towarzyszące” – napisano w uzasadnieniu.
Źródło: PAP

-
Rocznica podniesienia bandery na ORP Warszawa

Jutro, 9 stycznia, przypada rocznica jednego z bardziej symbolicznych momentów w powojennej historii polskiej floty. Tego dnia w 1988 roku w Gdyni podniesiono banderę na ORPWarszawa – największym i zarazem ostatnim niszczycielu pozostającym w służbie Marynarki Wojennej RP.
W artykule
ORP Warszawa – rocznica podniesienia bandery ostatniego niszczyciela
Jednostka trafiła do Polski na mocy umowy dzierżawy zawartej ze Związkiem Radzieckim, która od początku ograniczała możliwości jej dalszego rozwoju technicznego. Mimo to okręt szybko stał się flagową jednostką floty, pełniąc istotną rolę szkoleniową, reprezentacyjną oraz operacyjną w schyłkowym okresie Układu Warszawskiego.
Uroczystość podniesienia bandery była zwieńczeniem intensywnego szkolenia polskiej załogi, prowadzonego po przybyciu okrętu do kraju jesienią 1987 roku. Matką chrzestną ORP Warszawa została Krystyna Antos z Huty Warszawa, a pierwszym dowódcą mianowano kmdr. por. Jerzego Wójcika, związanego wcześniej z poprzednim okrętem noszącym to samo imię.
Od ćwiczeń międzynarodowych do wycofania ze służby
W kolejnych latach ORP Warszawa uczestniczył w ćwiczeniach na Bałtyku, w rejonie cieśnin duńskich oraz na Morzu Północnym, reprezentując polską banderę także podczas wizyt zagranicznych. Po zmianach politycznych aktywność okrętu uległa ograniczeniu, lecz druga połowa lat 90. przyniosła powrót do intensywniejszej służby oraz pierwsze ćwiczenia z flotami państw NATO.
Wycofanie okrętu ze służby 5 grudnia 2003 roku zamknęło epokę niszczycieli w polskiej Marynarce Wojennej. Dzisiejsza rocznica pozostaje jednak dobrym pretekstem, by przypomnieć jednostkę, która przez kilkanaście lat była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli sił nawodnych RP.
Wspominając dziś ORP Warszawa, trudno nie odnieść wrażenia, że był to okręt stojący na styku dwóch epok. Z jednej strony symbol realiów zimnowojennych, podporządkowanych polityce i ograniczeniom narzuconym z zewnątrz, z drugiej jednostka, która już w nowych uwarunkowaniach geopolitycznych próbowała odnaleźć swoje miejsce w zmieniającej się Marynarce Wojennej RP.
Nie był okrętem łatwym w eksploatacji ani wdzięcznym modernizacyjnie, lecz przez lata pozostawał wyraźnym znakiem ambicji i morskiej obecności państwa. Dzisiejsza rocznica to dobra okazja, by spojrzeć na ORP Warszawa nie tylko przez pryzmat parametrów technicznych czy kalendarza służby, lecz także jako świadectwo czasu, w którym polska flota szukała ciągłości, sensu i nowej tożsamości na wzburzonych wodach historii naszego kraju.







