„Oceania” uratowana: ministerstwo przyznaje dodatkowe środki

Statek badawczy Oceania pozostanie w służbie — 23 października, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapewniło, że przyzna dodatkowe środki na jego utrzymanie. Decyzję ogłosił minister Dariusz Wieczorek, informując, że przez najbliższe trzy lata Instytut Oceanologii PAN otrzyma 8 milionów złotych rocznie, co łącznie daje 24 miliony złotych.
Oceania to unikalny, stalowy trójmasztowiec zbudowany w 1985 roku, jedyny polski statek badawczy, który może operować poza Morzem Bałtyckim. Wyposażony w nowoczesne urządzenia badawcze, pływa przez 230-250 dni w roku, prowadząc m.in. ekspedycje na Morza Północne i Spitsbergen oraz liczne rejsy po Bałtyku. Statek ma imponującą autonomiczność 30 dni, a jego załoga liczy 13 osób, z miejscem dla 14 dodatkowych pasażerów, głównie naukowców.
Decyzja o dofinansowaniu Oceanii kończy okres niepewności, który wywołał wiele kontrowersji i głosów sprzeciwu ze strony środowisk naukowych. Wstrzymanie wsparcia mogło doprowadzić do przerwania trwających projektów i zrywania wieloletniej współpracy z międzynarodowymi instytucjami badawczymi. Resort nauki, choć początkowo wskazywał na problemy proceduralne, zdecydował się ostatecznie przyznać środki, umożliwiając kontynuację kluczowych badań nad ekosystemami morskimi i zmianami klimatycznymi. To znaczący wzrost o 25% w porównaniu z dotychczasowym finansowaniem, co pozwoli na dalszą działalność jednostki.
Zapewnienie finansowania jednostki badawczej Oceania to nie tylko wsparcie dla polskiej oceanografii, ale również ważny sygnał o kontynuacji badań na światowym poziomie, prowadzonych przez Instytut Oceanologii PAN.
Źródło: Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Morski szlak kokainy. Zatrzymania i rozbita siatka przemytnicza

Hiszpańskie organy ścigania ujawniają kolejne szczegóły dotyczące rozbitej transatlantyckiej siatki zajmującej się przemytem kokainy. Jej działalność opierała się na precyzyjnie zaplanowanej logistyce morskiej oraz zaawansowanych środkach łączności.
W artykule
Jak wynika z informacji przekazanych przez Policía Nacional, rozbicie siatki i seria zatrzymań były finałem trwających około roku działań prowadzonych przez hiszpańskie organy ścigania. Grupa funkcjonowała jako rozbudowana, wieloszczeblowa struktura przestępcza, zdolna do prowadzenia długotrwałych działań na otwartym morzu.
Szyfrowana łączność i pływające zaplecze
Według śledczych grupa przestępcza dokładała wszelkich starań, by utrudnić identyfikację oraz przechwytywanie sygnałów łączności. Wykorzystywano szyfrowanie, łączność satelitarną oraz kodowany język operacyjny, a działania realizowano głównie nocą. Pozwalało to ograniczyć ryzyko wykrycia przez patrole morskie i lotnicze.
Na szczególną uwagę zasługuje stworzenie przez przemytników pływającego zaplecza operacyjnego. Na wodach Atlantyku funkcjonowały improwizowane „platformy” wspierające ciągłość działań, wykorzystywane jako miejsca odpoczynku oraz wymiany załóg szybkich łodzi. Mniejsze jednostki realizowały zadania zaopatrzeniowe, dostarczając paliwo i żywność, inne pełniły rolę jednostek obserwacyjnych, monitorując ruchy patroli hiszpańskich służb i ostrzegając o ich zbliżaniu się.
Skala przemytu i realny wpływ na rynek
Jak podają hiszpańskie służby, tylko w 2025 roku gang mógł przemycić do Europy około 57 ton kokainy. Jest to ilość, która nie tylko potwierdza przemysłowy charakter procederu, lecz także wskazuje na realny wpływ tej działalności na europejski rynek narkotykowy. Zdaniem śledczych skala operacji plasuje rozbitą strukturę wśród największych organizacji przestępczych działających na morskich szlakach Atlantyku w ostatnich latach.
Prędkość, pościgi i ofiary
Działalność ta nie była pozbawiona ryzyka. Łodzie motorowe operowały z prędkościami sięgającymi 40 węzłów, zarówno na wodach przybrzeżnych, jak i na odcinkach rzecznych. Podczas policyjnych pościgów dochodziło do kolizji, w tym zdarzeń o tragicznych konsekwencjach. W 2024 roku jeden z członków gangu zginął po rozbiciu jednostki na rzece Gwadalkiwir.
Według ustaleń śledczych przywódca grupy przestępczej miał przekazać rodzinie zmarłego równowartość ponad 14 mln dolarów w zamian za zachowanie milczenia. Ten epizod pokazuje skalę zasobów finansowych, jakimi dysponowała organizacja, oraz bezwzględny charakter jej wewnętrznych mechanizmów kontroli.
Morze jako pole walki z przestępczością
Hiszpańskie służby podkreślają, że rozbita siatka stanowiła przykład nowej generacji przestępczości morskiej, w której granica między klasycznym przemytem a złożoną operacją logistyczną ulega zatarciu. Morze pozostaje jednym z kluczowych obszarów rywalizacji z międzynarodowymi strukturami przestępczymi, wymagającym długofalowych działań, współpracy międzynarodowej oraz stałego rozwoju zdolności rozpoznawczych i operacyjnych.










