Ostatni Patrol Kutra USCGC Alert: Udaremnienie Przemytu Kokainy na Pacyfiku

W porcie Astoria, Oregon, kuter USCGC Alert zamyka rozdział swojej 55-letniej służby z imponującym finałem. Podczas ostatniego patrolu antynarkotykowego na wschodnim Pacyfiku, załoga odnotowała spektakularny sukces, udaremniając przemyt kokainy o wartości 140 milionów dolarów, co potwierdza jej kluczową rolę w ochronie morskich granic USA.
W trakcie misji, załoga śmigłowca na pokładzie Alertu – zespół Helicopter Interdiction Tactical Squadron (HITRON) z bazy na Florydzie – zauważyła podejrzaną, szybko poruszającą się łódź przemytniczą. Po zidentyfikowaniu celu, personel śmigłowca nawiązał łączność z załogą Alertu, która niezwłocznie rozpoczęła akcję, wysyłając dwa zespoły na małych łodziach w celu przechwycenia łodzi przemytników.
Komandor Lee Crusius, dowódca Alertu, podkreślił determinację załogi, dzięki której operacja zakończyła się sukcesem. „Załoga wykazała się niesamowitą determinacją, działając na granicach możliwości, co zaowocowało naszym wspólnym sukcesem”. To nie tylko potwierdza wartość wkładu Straży Przybrzeżnej w bezpieczeństwo narodowe, ale także dowodzi o jej gotowości i skuteczności operacyjnej.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/kuter-us-coast-guard-kimball-85-dni-na-morzu-beringa-w-sluzbie-i-ratownictwie/
Zakończenie służby Alertu nie oznacza końca jego działalności; wręcz przeciwnie, jest to przejście do nowego etapu. Transfer jednostki do Portu Canaveral jest odpowiedzią na aktualne potrzeby kadrowe i częścią strategii optymalizacji floty Straży Przybrzeżnej. Ten krok sygnalizuje nie tylko nowy rozdział dla Alertu, ale także podkreśla ciągłe dążenie organizacji do modernizacji i adaptacji do zmieniających się warunków, zachowując przy tym bogate dziedzictwo i doświadczenie nabyte przez lata służby.
Zakończenie służby Alertu w Astorii podkreśla nie tylko koniec ważnego etapu w historii kutra, ale także symbolizuje początek nowej ery dla Straży Przybrzeżnej. Załoga USCGC Alert, przez swoją ostatnią misję, udowodniła, że jest nieocenionym zasobem dla narodu amerykańskiego, gotowym stawić czoła wyzwaniom i zapewnić bezpieczeństwo na morzach.
Autor: Mariusz Dasiewicz

-
Rocznica podniesienia bandery na ORP Warszawa

Jutro, 9 stycznia, przypada rocznica jednego z bardziej symbolicznych momentów w powojennej historii polskiej floty. Tego dnia w 1988 roku w Gdyni podniesiono banderę na ORPWarszawa – największym i zarazem ostatnim niszczycielu pozostającym w służbie Marynarki Wojennej RP.
W artykule
ORP Warszawa – rocznica podniesienia bandery ostatniego niszczyciela
Jednostka trafiła do Polski na mocy umowy dzierżawy zawartej ze Związkiem Radzieckim, która od początku ograniczała możliwości jej dalszego rozwoju technicznego. Mimo to okręt szybko stał się flagową jednostką floty, pełniąc istotną rolę szkoleniową, reprezentacyjną oraz operacyjną w schyłkowym okresie Układu Warszawskiego.
Uroczystość podniesienia bandery była zwieńczeniem intensywnego szkolenia polskiej załogi, prowadzonego po przybyciu okrętu do kraju jesienią 1987 roku. Matką chrzestną ORP Warszawa została Krystyna Antos z Huty Warszawa, a pierwszym dowódcą mianowano kmdr. por. Jerzego Wójcika, związanego wcześniej z poprzednim okrętem noszącym to samo imię.
Od ćwiczeń międzynarodowych do wycofania ze służby
W kolejnych latach ORP Warszawa uczestniczył w ćwiczeniach na Bałtyku, w rejonie cieśnin duńskich oraz na Morzu Północnym, reprezentując polską banderę także podczas wizyt zagranicznych. Po zmianach politycznych aktywność okrętu uległa ograniczeniu, lecz druga połowa lat 90. przyniosła powrót do intensywniejszej służby oraz pierwsze ćwiczenia z flotami państw NATO.
Wycofanie okrętu ze służby 5 grudnia 2003 roku zamknęło epokę niszczycieli w polskiej Marynarce Wojennej. Dzisiejsza rocznica pozostaje jednak dobrym pretekstem, by przypomnieć jednostkę, która przez kilkanaście lat była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli sił nawodnych RP.
Wspominając dziś ORP Warszawa, trudno nie odnieść wrażenia, że był to okręt stojący na styku dwóch epok. Z jednej strony symbol realiów zimnowojennych, podporządkowanych polityce i ograniczeniom narzuconym z zewnątrz, z drugiej jednostka, która już w nowych uwarunkowaniach geopolitycznych próbowała odnaleźć swoje miejsce w zmieniającej się Marynarce Wojennej RP.
Nie był okrętem łatwym w eksploatacji ani wdzięcznym modernizacyjnie, lecz przez lata pozostawał wyraźnym znakiem ambicji i morskiej obecności państwa. Dzisiejsza rocznica to dobra okazja, by spojrzeć na ORP Warszawa nie tylko przez pryzmat parametrów technicznych czy kalendarza służby, lecz także jako świadectwo czasu, w którym polska flota szukała ciągłości, sensu i nowej tożsamości na wzburzonych wodach historii naszego kraju.









