W niemieckim terminalu FSRU odebrano pierwszy ładunek LNG

Niemcy otrzymały swój pierwszy transport skroplonego gazu ziemnego z USA, który dotarł do nowo otwartego terminala FSRU w porcie Wilhelmshaven na Morzu Północnym. 

Zbiornikowiec Maria Energy wszedł we wtorek do nowo wybudowanego terminala pływającego w północnoniemieckim porcie Wilhelmshaven z ładunkiem LNG z amerykańskiego portu Cameron. Skroplony gaz ziemny zostanie zregazyfikowany i wpompowany do niemieckiej sieci energetycznej.

Jednostka Maria Energy pływa pod numerem IMO: 9659725. Jest to zbiornikowiec LNG, który został zbudowany w 2016 i pływa pod banderą Liberii. Jej nośność to 162 000 DWT, a jej zanurzenie wynosi 11,4 m. Długość całkowita wynosi 289,98 m., a szerokość 46,4 m.

Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/bezpieczenstwo-gazowe-polski-dzieki-rekordowej-liczbie-dostaw-lng/

Obiekt w Wilhelmshaven jest jednym z kilku, które powstały w szybkim okresie, aby umożliwić wymianę gazu, który wcześniej płynął do Niemiec rurociągami.

Aktywiści ekologiczni zapowiedzieli, że będą protestować przeciwko przybyciu statku, argumentując, że Niemcy nie powinny importować paliw kopalnych, a zwłaszcza gazu pozyskiwanego metodą szczelinowania.

Niemcy zaczynają pozyskiwać LNG od krajów takich jak USA, co pozwali niemieckiej gospodarce na od uzależnienie się od dostaw rosyjskiego gazu, w obliczu prowadzonej przez Rosję inwazji na Ukrainie. Berlin w szybkim tempie uruchomił swoje pierwsze terminale importowe LNG, wynajmując pięć jednostek pływających do magazynowania i regazyfikacji. Pierwszy w kraju prywatny pływający terminal LNG, w Lubminie, otrzymał pierwszą dostawę w zeszłym miesiącu, jako że projekt zbliża się do oficjalnego rozpoczęcia.

Czytaj też: https://portalstoczniowy.pl/niemcy-otwieraja-pierwszy-terminal-lng-w-wilhelmshaven/

Ładunek w Wilhelmshaven jest częścią procesu uruchamiania obiektu. Terminal został otwarty w grudniu, natomiast działalność komercyjna ma się rozpocząć w połowie stycznia. Uniper planuje sprowadzić więcej LNG do Niemiec, zarówno w Wilhelmshaven, jak i w terminalu Brunsbuettel, który ma zostać otwarty tej zimy.

Zgodnie z umową podpisaną z rządem w ubiegłym roku, Uniper wraz z RWE AG, EnBW Energie Baden-Wuerttemberg AG i VNG AG będzie odpowiedzialny za tymczasowe dostawy do obu terminali. 

Duża ilość magazynów gazu, dzięki importowi LNG, pomogła Europie przetrwać kryzys energetyczny w nowym roku. Benchmarkowe holenderskie kontrakty terminowe na gaz są obecnie notowane na najniższych poziomach od lutego zeszłego roku.

Źródło: Bloomberg

.pl/category/offshore-energetyka/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

    BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

    Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.

    Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.

    Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy

    Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.

    Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.

    Przejście do Ameryki Południowej

    Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.

    Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.

    Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego

    Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.

    W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.

    Rola w strukturach marynarki wojennej

    W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.

    W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.