Nowa broń Indii – okręty podwodne z pociskami Kalibr-PL

Indie konsekwentnie wzmacniają swoją flotę podwodną, dostosowując ją do rosnących wyzwań w regionie Oceanu Indyjskiego. Uzbrojenie okrętów podwodnych typu Kilo w rosyjskie pociski manewrujące Kalibr-PL to nie tylko modernizacja uzbrojenia, ale też strategiczny krok ku zwiększeniu zdolności ofensywnych i odstraszania.
W artykule
Nowe pociski mają kluczowe znaczenie dla zwiększenia zdolności uderzeniowych okrętów, pozwalając na precyzyjne ataki dalekiego zasięgu, zmieniając te wysłużone jednostki w groźne narzędzie projekcji siły, zdolne do rażenia zarówno celów nawodnych, jak i lądowych.
Pociski manewrujące Kalibr-PL – sprawdzona broń na nowym nosicielu
System Kalibr, szeroko wykorzystywany przez Rosyjską Marynarkę Wojenną, to uzbrojenie, które udowodniło swoją skuteczność na współczesnym polu walki. Choć Rosja wykorzystywała do tej pory głównie warianty odpalane z okrętów nawodnych i mobilnych wyrzutni lądowych, to podstawowe parametry i technologia naprowadzania pozostają takie same. Użycie Kalibrów w wojnie na Ukrainie – m.in. do ataków na Odessę i inne cele infrastrukturalne – potwierdziło ich wysoką skuteczność oraz zdolność do przełamywania systemów obrony powietrznej.
Podwodny wariant Kalibr-PL zachowuje wszystkie kluczowe cechy swojego poprzednika, jednocześnie zyskując przewagę wynikającą z możliwości odpalenia z zanurzonego okrętu podwodnego. To oznacza, że Indie zyskują nową jakość w operacjach uderzeniowych – możliwość skrytych ataków z głębin, poza zasięgiem wykrycia wrogich systemów radarowych.
Okręty podwodne typu Kilo – stare, ale wciąż groźne
Indie eksploatują obecnie dziewięć okrętów podwodnych projektu 877EKM (typu Kilo), które, mimo swojego wieku, wciąż stanowią trzon floty podwodnej tego państwa. Integracja nowoczesnych systemów walki oraz pocisków manewrujących Kalibr-PL przedłuża ich wartość bojową, czyniąc je realnym zagrożeniem dla potencjalnych przeciwników.
Okręty te są cenione za niski poziom hałasu, co czyni je trudniejszymi do wykrycia w porównaniu do jednostek tej samej klasy eksploatowanych przez Chiny czy Pakistan. Teraz, dzięki zdolnościom ofensywnym opartym na Kalibrach, stają się narzędziem projekcji siły, zdolnym do prowadzenia skrytych uderzeń na cele położone nawet 2 500 km od miejsca odpalenia.
Wzmocnienie na Oceanie Indyjskim
Decyzja Indii o uzbrojeniu swoich okrętów podwodnych w Kalibr-PL wpisuje się w szerszy kontekst regionalnej rywalizacji. Chiny konsekwentnie zwiększają swoją obecność w regionie, rozbudowując flotę i nawiązując współpracę z Pakistanem, który wzmacnia swoje siły podwodne nowoczesnymi jednostkami typu Hangor (S26).
W tej sytuacji Indie nie mogą sobie pozwolić na stagnację. Kalibr-PL na okrętach typu Kilo to istotny element odstraszania, który wzmacnia pozycję New Delhi w kluczowych obszarach, takich jak Zatoka Bengalska, Morze Arabskie i Cieśnina Malakka.
Podwodna pięść Indii
Integracja pocisków Kalibr-PL z okrętami podwodnymi typu Kilo to nie tylko techniczne usprawnienie, ale także istotna zmiana układu sił w regionie. Dzięki nowemu uzbrojeniu jednostki te mogą prowadzić dalekosiężne, skryte uderzenia, znacząco zwiększając potencjał ofensywny i odstraszający Indii. W obliczu rosnących napięć geopolitycznych zdolność do precyzyjnych ataków z ukrycia staje się kluczowym elementem strategii morskiej tego państwa.
Autor: Mariusz Dasiewicz

Czternaście państw zaostrza kurs wobec rosyjskiej „floty cieni”

Czternaście europejskich państw nadbrzeżnych uzgodniło wspólne stanowisko dotyczące zaostrzenia zasad żeglugi na Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym. Przyjęty dokument zapowiada konsekwentne egzekwowanie obowiązujących przepisów prawa morskiego wobec tankowców należących do tzw. rosyjskiej „floty cieni”.
W artykule
Apel ma charakter skoordynowanego stanowiska administracji morskich regionu i został opublikowany przez brytyjski Departament Transportu.
Wspólne stanowisko państw nadbrzeżnych
Sygnatariuszami dokumentu są Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Szwecja oraz Wielka Brytania. Państwa te podkreśliły, że jednostki niespełniające podstawowych wymogów prawa morskiego nie mogą liczyć na swobodę żeglugi w rejonach pozostających pod ich jurysdykcją.
W apelu zaakcentowano konieczność ścisłej współpracy administracji morskich, państw bandery, portów oraz armatorów w celu zapewnienia jednolitych standardów kontroli i reagowania wobec statków dopuszczających się naruszeń.
Katalog zasad bezpiecznej żeglugi
Dokument zawiera katalog zasad, których przestrzeganie ma poprawić bezpieczeństwo żeglugi na akwenach Bałtyku i Morza Północnego. Wśród kluczowych zapisów wskazano, że statki pływające pod banderą więcej niż jednego państwa powinny być traktowane jako jednostki bez przynależności państwowej.
Podkreślono również obowiązek posiadania ważnej dokumentacji technicznej i certyfikatów zgodnych z konwencjami Międzynarodowej Organizacji Morskiej, w tym ubezpieczenia lub innego zabezpieczenia finansowego. Przypomniano o wymogu funkcjonowania na pokładzie systemu zarządzania bezpieczeństwem zgodnego z postanowieniami Międzynarodowej konwencji o bezpieczeństwie życia na morzu.
Sygnatariusze zwrócili także uwagę na konieczność przestrzegania lokalnych ograniczeń nawigacyjnych oraz obowiązkowych systemów trasowania statków przyjętych przez IMO.
Zakłócenia GNSS i manipulacje AIS
Istotną część apelu poświęcono narastającemu problemowi zakłóceń sygnałów globalnych systemów nawigacji satelitarnej. Jak wskazano, w ostatnich miesiącach, szczególnie na Morzu Bałtyckim, odnotowano znaczący wzrost takich incydentów.
Zakłócenia te, według sygnatariuszy, pochodzą z Federacji Rosyjskiej i obniżają bezpieczeństwo żeglugi międzynarodowej, narażając wszystkie statki operujące w regionie. Drugim poważnym zagrożeniem jest fałszowanie danych Systemu Automatycznej Identyfikacji, który odgrywa kluczową rolę w koordynacji ruchu oraz reagowaniu w sytuacjach kryzysowych. Manipulacje AIS, jak podkreślono, mogą poważnie utrudniać prowadzenie akcji ratowniczych.
„Flota cieni” jako zagrożenie systemowe
Apel został skierowany bezpośrednio wobec Federacji Rosyjskiej oraz tankowców określanych jako element tzw. rosyjskiej „floty cieni”. Chodzi o jednostki wykorzystywane do transportu rosyjskiej ropy i produktów ropopochodnych z pominięciem sankcji oraz standardowych mechanizmów nadzoru nad żeglugą handlową.
Według przywoływanych danych flota ta liczy około 1,5 tys. tankowców, często starszych jednostek operujących pod fałszywymi banderami, z niepełną dokumentacją i bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Państwa nadbrzeżne wskazują, że takie praktyki generują realne ryzyko wypadków morskich, skażeń środowiska oraz incydentów zagrażających bezpieczeństwu infrastruktury krytycznej.
W warunkach intensywnego ruchu żeglugowego na Bałtyku i Morzu Północnym nawet pojedyncza awaria tankowca o niepewnym statusie technicznym może mieć konsekwencje o charakterze regionalnym.
Znaczenie dla żeglugi i przemysłu morskiego
Dla armatorów działających zgodnie z przepisami apel nie oznacza wprowadzenia nowych regulacji, lecz zapowiedź bardziej konsekwentnego egzekwowania już obowiązujących norm. Jasne reguły i jednolite podejście państw regionu mogą ograniczyć nieuczciwą konkurencję oraz poprawić poziom bezpieczeństwa żeglugi.
Jak zauważa Bloomberg, uznanie tankowca za jednostkę bezpaństwową znacząco poszerza możliwości interwencji wobec takich statków. W ocenie agencji dokument formalizuje działania podejmowane przez część państw Europy w ostatnich tygodniach i zwiększa presję na jednostki kluczowe dla rosyjskiego eksportu ropy.










