Kolejny etap wsparcia Indii dla rosyjskiej ropy

Indyjski rynek ubezpieczeń morskich staje się kluczowym elementem w zabezpieczeniu transportu rosyjskiej ropy. Cztery kolejne rosyjskie firmy zwróciły się do władz w New Delhi o zgodę na ubezpieczenie tankowców cumujących w portach tego południowoazjatyckiego kraju.

Rosyjska ropa szuka okna na świat

Według źródeł branżowych, indyjskie ministerstwo żeglugi analizuje wnioski złożone przez Sberbank Insurance, Balance Insurance, Ugoria Insurance oraz ASTK. Celem tych działań jest zapewnienie ubezpieczenia dla floty rosyjskich tankowców, co ma kluczowe znaczenie w obliczu zachodnich sankcji ograniczających dostęp Moskwy do globalnych rynków finansowych i ubezpieczeniowych.

Rozszerzenie listy rosyjskich ubezpieczycieli w Indiach pozwoli na legalne ubezpieczenie dostaw rosyjskiej ropy, mimo że większość tankowców to jednostki o wątpliwym stanie technicznym, co istotnie zwiększa ryzyko awarii podczas transportu. Od czasu inwazji na Ukrainę Indie stały się jednym z głównych odbiorców rosyjskiej ropy naftowej, korzystając z atrakcyjnych rabatów oferowanych przez Moskwę. Jak wynika z danych Kpler, w kwietniu bieżącego roku dzienny import rosyjskiej ropy do Indii osiągnął poziom 2,15 mln baryłek, co jest najwyższym wynikiem od maja 2023 roku.

Adaptacja Rosji do sankcji na rynku azjatyckim

Dotychczas Indie przedłużyły zezwolenia na działalność kilku rosyjskim firmom ubezpieczeniowym, w tym Alfastrakhovanie, Sogaz Insurance Co. oraz Ingosstrakh, mimo że zostały one objęte sankcjami nałożonymi przez Stany Zjednoczone. Działania te pokazują pragmatyczne podejście władz w New Delhi, które balansują między presją Zachodu i potrzebą zabezpieczenia własnych interesów energetycznych.

Dodanie nowych podmiotów do listy zatwierdzonych ubezpieczycieli może być kolejnym krokiem w umacnianiu rosyjsko-indyjskiej współpracy w sektorze energetycznym. Warto zauważyć, że Soglasie Insurance Co., jako jedna z nielicznych rosyjskich firm nieobjętych sankcjami, już wcześniej uzyskała stosowne pozwolenia.

Branża morska w regionie Azji Południowej staje się areną, na której Federacja Rosyjska skutecznie omija ograniczenia narzucone przez Zachód, wykorzystując elastyczność lokalnych regulacji. To z kolei pozwala Moskwie nie tylko utrzymać ciągłość eksportu ropy, lecz także umacniać swoją pozycję na rynkach azjatyckich mimo ograniczeń w dostępie do tradycyjnych kanałów ubezpieczeniowych, co może mieć długofalowe konsekwencje dla globalnego rynku energetycznego.

Autor: Mariusz Dasiewicz

https://portalstoczniowy.pl/category/energetyka-offshore/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

    BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

    Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.

    Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.

    Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy

    Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwszy tego typu. W trakcie eksploatacji pełnił zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.

    Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.

    Przejście do Ameryki Południowej

    Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.

    Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.

    Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego

    Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.

    W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.

    Rola w strukturach marynarki wojennej

    W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.

    W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.