Enter your email address below and subscribe to our newsletter

Masowiec z niebezpiecznym ładunkiem szuka portu: 20 000 ton azotanu amonu na kursie do Malty

Masowiec Ruby, przewożący 20 000 ton azotanu amonu, od ponad miesiąca przemierza europejskie wody, bezskutecznie poszukując portu, który zgodziłby się go przyjąć. Statek opuścił rosyjski port Kandalaksha 22 sierpnia, stając się przedmiotem międzynarodowych obaw ze względu na niebezpieczny ładunek na swoim pokładzie – ilość azotanu amonu na pokładzie to siedmiokrotność tej, która wywołała tragiczną eksplozję w Bejrucie w 2020 roku. Obecnie jednostka kieruje się w stronę Malty, lecz jej przyszłość wciąż jest niepewna.

Wszystko wskazuje na to, że statek kieruje się obecnie na Maltę, choć jego podróż wciąż jest pełna niewiadomych. Po opuszczeniu Norwegii, która nakazała oddalenie się statku ze względu na ryzyko związane z ładunkiem, Ruby znalazł się w niełatwej sytuacji. Kolejne kraje odmówiły przyjęcia statku do swoich portów, obawiając się zagrożenia, jakie niesie za sobą przewóz tak dużej ilości azotanu amonu. Litwa jednoznacznie odrzuciła możliwość przyjęcia jednostki, mimo że wstępnie wskazywano na port w Kłajpedzie jako możliwe miejsce schronienia.

Obecnie system AIS (Automatyczny System Identyfikacji) wskazuje Maltę jako nowy cel podróży Ruby. Wcześniej przez tydzień statek wielokrotnie sygnalizował, że ma ograniczoną zdolność manewrowania z powodu problemów technicznych. W odpowiedzi Dania i Szwecja nałożyły dodatkowe wymagania, w tym konieczność obecności pilota na pokładzie.

Problemem są jednak nie tylko kwestie związane z niebezpiecznym ładunkiem. Norweska inspekcja przeprowadzona na pokładzie Ruby wykazała, że jednostka jest uszkodzona – uszkodzony kadłub, ster oraz śruba napędowa mogą mieć wpływ na manewrowanie statkiem. Według doniesień, uszkodzenia te są efektem wejścia na mieliznę podczas opuszczania Rosji.

Wciąż trwają intensywne poszukiwania portu, który zgodzi się przyjąć jednostkę Ruby zarówno do rozładunku, jak i przeprowadzenia napraw. Urzędnicy z maltańskich władz aktywnie angażują się w negocjacje, jednak brak jasnego planu i niebezpieczny ładunek pozostawiają sprawę otwartą.

Przypadek tej jednostki przypomina, jak wielkim wyzwaniem są kwestie bezpieczeństwa morskiego w obliczu tak poważnych zagrożeń, szczególnie gdy na pokładzie znajduje się materiał o tak potężnym potencjale wybuchowym. Wszystko wskazuje na to, że los tego statku będzie kluczowym testem dla europejskich przepisów dotyczących transportu niebezpiecznych ładunków oraz międzynarodowej współpracy w obszarze bezpieczeństwa morskiego.

Źródło: Reuters

https://portalstoczniowy.pl/category/porty-logistyka/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • EDINAF – kierunek w stronę cyfryzacji europejskich okrętów wojennych

    EDINAF – kierunek w stronę cyfryzacji europejskich okrętów wojennych

    27 listopada w Ferrolu zakończono obrady projektu EDINAF – jednej z kluczowych inicjatyw Europejskiego Funduszu Obronnego poświęconych stworzeniu wspólnej architektury cyfrowej dla przyszłych europejskich okrętów wojennych. 

    Architektura przeznaczona dla nowej generacji europejskich okrętów

    Opracowywana architektura została zdefiniowana jako fundament dla jednostek, które powstaną w kolejnych latach, ponieważ projekt nie zakłada dostosowywania istniejących okrętów do nowego standardu.

    Trzyletnie prace, prowadzone pod przewodnictwem Navantii, podsumowano w ośrodku COEX Digital Twin, który stanowi centrum kompetencyjne w dziedzinie bliźniaków cyfrowych. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele głównych firm europejskiego przemysłu obronnego, Komisji Europejskiej oraz delegacje siedmiu marynarek wojennych.

    EDINAF łączy 31 partnerów z ośmiu państw, koncentrując się na pełnej zgodności systemów, odporności cyfrowej oraz integracji z przyszłą „naval combat cloud”.

    Cyfrowa współpraca jednostki załogowej z bezzałogową

    Jednym z kluczowych elementów spotkania była demonstracja techniczna z wykorzystaniem bezzałogowego pojazdu nawodnego Poniente. Ćwiczenie polegało na przeprowadzeniu operacji opartej o pełną integrację danych sensorycznych, systemów walki i rozwiązań logistycznych, które były przetwarzane w czasie rzeczywistym na pokładzie oraz w bazie lądowej.

    Symulacja zakładała wykonanie inspekcji podejrzanej jednostki w estuarium Ferrol z użyciem Poniente. Równolegle system został poddany cyberatakowi, co pozwoliło ocenić odporność cyfrowej architektury na zakłócenia oraz zdolność do przywracania ciągłości działania po wystąpieniu krytycznych błędów.

    Celem scenariusza było sprawdzenie, w jaki sposób EDINAF wspiera proces podejmowania decyzji, ogranicza ryzyko oraz optymalizuje wykorzystanie dostępnych sił w warunkach asymetrycznego środowiska operacyjnego.

    Odporność cyfrowa – fundament przyszłej floty europejskiej

    EDINAF należy do najbardziej złożonych projektów finansowanych przez Europejski Fundusz Obronny. W przedsięwzięciu uczestniczy 31 podmiotów z ośmiu państw: Hiszpanii, Belgii, Francji, Niemiec, Włoch, Niderlandów, Szwecji oraz Norwegii. Całość realizowana jest pod patronatem siedmiu europejskich resortów obrony. Projekt opiera się na trzech głównych filarach:

    • zdefiniowanie referencyjnej architektury cyfrowej,
    • opracowanie platformy umożliwiającej wdrażanie systemów zgodnie z przyjętym modelem,
    • zapewnienie interoperacyjności pomiędzy marynarkami państw NATO.

    Szczególny nacisk położono na zdolność do bezproblemowej współpracy systemów pochodzących od różnych producentów, odporność cyfrową na zagrożenia coraz bardziej złożone oraz integrację z tzw. „naval combat cloud”, która ma stać się kluczowym elementem przyszłej obrony kolektywnej.

    Znaczenie EDINAF dla przyszłych europejskich okrętów wojennych

    Podczas obrad określono kolejne kroki, które doprowadzą do pełnego wdrożenia opracowanej architektury. Rozwiązania wypracowane w ramach projektu mają w przyszłości stanowić podstawę cyfrową dla fregat, korwet, okrętów podwodnych oraz jednostek pomocniczych budowanych na potrzeby europejskich flot.

    Jednolita platforma cyfrowa ma skrócić czas projektowania, zmniejszyć koszty i zwiększyć konkurencyjność europejskiego przemysłu, jednocześnie wzmacniając suwerenność technologiczną Europy w kluczowej domenie morskiej.

    Zgromadzenie zakończono prezentacją mapy drogowej określającej działania przewidziane na rok 2026.

    Źródło: Navantia