Międzynarodowa Agencja Energetyczna potwierdza uwolnienie 120 mln baryłek ropy z rezerw

Międzynarodowa Agencja Energetyczna potwierdziła w środę uwolnienie 120 mln baryłek ropy ze strategicznych rezerw, z czego połowę będzie pochodzić z rezerw Stanów Zjednoczonych – podał Reuter. Celem jest ustabilizowanie cen surowca po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Agencja zapowiedziała, że członkowie zgodzili się na uwolnienie z rezerw 120 mln baryłek ropy.

Szef agencji Fatih Birol przekazał na Twitterze, że połowę z uwalnianych rezerw, czyli 60 mln baryłek, zapewnią Stany Zjednoczone ze Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej utrzymywanych przez amerykański departament energii. Birol poinformował, że wkrótce będzie podanych więcej szczegółów dotyczących wkładów poszczególnych krajów.

Pod koniec marca amerykański prezydent Joe Biden ogłosił plan „historycznego uwolnienia” rezerw strategicznych ropy. Zgodnie z przedstawionym przez niego planem przez najbliższe sześć miesięcy będzie uwalnianych po milionie baryłek ropy dziennie. Będzie to największe tego typu działanie w historii.

Awaryjne rezerwy członków Agencji sięgają 1,5 mld baryłek ropy.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna jest organizacją powołaną w ramach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w celu wdrożenia międzynarodowego programu energetycznego. Głównymi zadaniami MAE są: utrzymanie i poprawa systemów reagowania na wypadek przerw w dostawach ropy naftowej, promocja racjonalnej polityki energetycznej w kontekście globalnym poprzez współpracę z krajami niebędącymi członkami MAE, przemysłem i organizacjami międzynarodowymi, promocja współpracy międzynarodowej w zakresie technologii energetycznych, pomoc w integracji polityk energetycznych i ochrony środowiska.

Źródło: PAP

.pl/category/offshore-energetyka/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Ewakuacja medyczna z promu Stena Ebba na Morzu Bałtyckim

    Ewakuacja medyczna z promu Stena Ebba na Morzu Bałtyckim

    W niedzielę 4 stycznia, na wzburzonych wodach Morza Bałtyckiego, doszło do pilnej ewakuacji medycznej z pokładu promu Stena Ebba. Kapitan jednostki zgłosił potrzebę natychmiastowej pomocy dla jednego z pasażerów – mężczyzny w średnim wieku, u którego pojawiło się podejrzenie zawału serca.

    Według medialnych relacji prom znajdował się około 10 mil morskich na północ od Rozewia, w strefie Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR).

    Warunki pogodowe – trudne zimowe morze

    Akcję utrudniały niekorzystne warunki meteorologiczne panujące na Bałtyku. W tym okresie występowały silne porywy wiatru oraz intensywne opady śniegu, które ograniczały widzialność i powodowały wzburzenie morza. Warunki pogodowe uniemożliwiły użycie śmigłowca ratowniczego do przeprowadzenia ewakuacji medycznej.

    Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informował tego dnia o bardzo trudnej sytuacji pogodowej na wybrzeżu, wydając ostrzeżenia najwyższego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu i silnym wiatrem.

    Działania ratownicze – Bryza w akcji

    Z uwagi na trudne warunki panujące na Bałtyku Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne zdecydowało o skierowaniu do działań jednostki nawodnej. Do akcji wysłano statek ratowniczy Bryza, stacjonujący w porcie we Władysławowie.

    Ewakuację pacjenta przeprowadzono z furty pilotowej promu, znajdującej się na wysokości około 2–3 metrów nad powierzchnią wody. Załoga Bryzy bezpiecznie przejęła poszkodowanego i rozpoczęła przejście do portu.

    Akcja SAR zakończona powodzeniem. Pacjent bezpiecznie przekazany w porcie we Władysławowie

    Pomimo trudnych warunków akcja zakończyła się powodzeniem. Po przejęciu pacjenta przez załogę Bryzy jednostka skierowała się do portu we Władysławowie. O godzinie 12:23 poszkodowany został przekazany przytomny zespołowi ratownictwa medycznego oczekującemu na nabrzeżu.

    Zimowe warunki panujące na Bałtyku po raz kolejny zweryfikowały znaczenie morskich sił ratowniczych, zdolnych do prowadzenia działań niezależnie od dostępności wsparcia lotniczego. Sprawna akcja Bryzy oraz koordynacja MRCC pokazały, że system SAR pozostaje kluczowym elementem bezpieczeństwa żeglugi na tych wodach.