Niemcy zajęły jacht należący do siostry oligarchy Usmanowa

Niemcy zajęły największy na świecie jacht Dilbar należący do objętej sankcjami siostry rosyjskiego oligarchy Aliszera Usmanowa, o czym poinformował na Twitterze Federalny Urząd Śledczy (Bundeskriminalamt – BKA) – przekazał Bloomberg.

Pomimo wysiłków, które BKA określił „ukrywaniem spraw zagranicznych”, ustalono że właścicielką jachtu jest siostra Usmanova, Gulbakhor Ismailova. 

Luksusowy jacht Dilbar podlega zatem sankcjom prawnym i mógł zostać zgodnie z prawem skonfiskowany w Hamburgu.

Federalny Urząd Śledczy BKA

Bloomberg przytoczył opinię rzecznika BKA, który podkreślił, że jacht ten nie może być „sprzedany, wynajęty lub zastawiony jako zabezpieczenie”.

Usmanow jest właścicielem pakietu akcji USM, rosyjskiej grupy inwestycyjnej posiadającej udziały w Metalloinvest – jednego z największych na świecie producentów rudy żelaza. Posiada też udziały oraz w firmie telekomunikacyjnej MegaFon. Jest szóstym najbogatszym Rosjaninem z majątkiem 19 miliardów dolarów, według Bloomberg Billionaires Index. Jacht został nazwany na cześć jego matki.

Dilbar mierzy 156 metrów, co czyni go największym na świecie pod względem pojemności. Dilbar już na początku marca znajdował się w porcie w Hamburgu gdzie przechodził remont. Według amerykańskiego ministerstwa skarbu jego wartość oscyluje między 600 a 750 mln dolarów. Jednostka posiada 25-metrowy basen oraz dwa lądowiska dla helikopterów.

Źródło: PAP

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Rocznica podniesienia bandery na ORP Warszawa

    Rocznica podniesienia bandery na ORP Warszawa

    Jutro, 9 stycznia, przypada rocznica jednego z bardziej symbolicznych momentów w powojennej historii polskiej floty. Tego dnia w 1988 roku w Gdyni podniesiono banderę na ORPWarszawa – największym i zarazem ostatnim niszczycielu pozostającym w służbie Marynarki Wojennej RP.

    ORP Warszawa – rocznica podniesienia bandery ostatniego niszczyciela

    Jednostka trafiła do Polski na mocy umowy dzierżawy zawartej ze Związkiem Radzieckim, która od początku ograniczała możliwości jej dalszego rozwoju technicznego. Mimo to okręt szybko stał się flagową jednostką floty, pełniąc istotną rolę szkoleniową, reprezentacyjną oraz operacyjną w schyłkowym okresie Układu Warszawskiego.

    Uroczystość podniesienia bandery była zwieńczeniem intensywnego szkolenia polskiej załogi, prowadzonego po przybyciu okrętu do kraju jesienią 1987 roku. Matką chrzestną ORP Warszawa została Krystyna Antos z Huty Warszawa, a pierwszym dowódcą mianowano kmdr. por. Jerzego Wójcika, związanego wcześniej z poprzednim okrętem noszącym to samo imię.

    Od ćwiczeń międzynarodowych do wycofania ze służby

    W kolejnych latach ORP Warszawa uczestniczył w ćwiczeniach na Bałtyku, w rejonie cieśnin duńskich oraz na Morzu Północnym, reprezentując polską banderę także podczas wizyt zagranicznych. Po zmianach politycznych aktywność okrętu uległa ograniczeniu, lecz druga połowa lat 90. przyniosła powrót do intensywniejszej służby oraz pierwsze ćwiczenia z flotami państw NATO.

    Wycofanie okrętu ze służby 5 grudnia 2003 roku zamknęło epokę niszczycieli w polskiej Marynarce Wojennej. Dzisiejsza rocznica pozostaje jednak dobrym pretekstem, by przypomnieć jednostkę, która przez kilkanaście lat była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli sił nawodnych RP.

    Wspominając dziś ORP Warszawa, trudno nie odnieść wrażenia, że był to okręt stojący na styku dwóch epok. Z jednej strony symbol realiów zimnowojennych, podporządkowanych polityce i ograniczeniom narzuconym z zewnątrz, z drugiej jednostka, która już w nowych uwarunkowaniach geopolitycznych próbowała odnaleźć swoje miejsce w zmieniającej się Marynarce Wojennej RP.

    Nie był okrętem łatwym w eksploatacji ani wdzięcznym modernizacyjnie, lecz przez lata pozostawał wyraźnym znakiem ambicji i morskiej obecności państwa. Dzisiejsza rocznica to dobra okazja, by spojrzeć na ORP Warszawa nie tylko przez pryzmat parametrów technicznych czy kalendarza służby, lecz także jako świadectwo czasu, w którym polska flota szukała ciągłości, sensu i nowej tożsamości na wzburzonych wodach historii naszego kraju.