PGE Baltica rozpoczyna badania środowiskowe dla morskiej farmy wiatrowej Baltica 1 

PGE Baltica, spółka z Grupy PGE, przystąpiła do etapu przeprowadzenia badań środowiskowych dla projektu Baltica 1 – morskiej farmy wiatrowej zlokalizowanej ok. 80 km od brzegu Bałtyku. Badania przeprowadzi konsorcjum Uniwersytetu Morskiego w Gdyni i firmy MEWO S.A. specjalizującej się
w pomiarach podmorskich.
Pierwsza energia elektryczna z morskiej farmy wiatrowej Baltica 1 popłynie na początku przyszłej dekady. Zanim to jednak nastąpi, przeprowadzimy szereg szczegółowych badań i analiz pozwalających właściwie przygotować projekt i uzyskać niezbędne decyzje administracyjne. Wcześniej, w maju tego roku, rozpoczęliśmy dwuletnią kampanię pomiarów wietrzności dla projektu Baltica 1, a teraz rozpoczynamy badania środowiskowe.
Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej
Badania przeprowadzi konsorcjum Uniwersytetu Morskiego w Gdyni i MEWO S.A., które przygotuje także raport środowiskowy i będzie odpowiedzialne za pozyskanie dla projektu Baltica 1 decyzji środowiskowej wydawanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku. Proces ten jest elementem kolejnych etapów inwestycji, w tym opracowania dokumentacji projektowej
i uzyskania pozwolenia na budowę.
Jednym z kluczowych etapów w projektowaniu każdej morskiej farmy wiatrowej są badania środowiskowe. Pozwalają dokładnie rozpoznać naturalne zasoby morza – nie tylko pod względem geologii i wody, ale także pod kątem występujących na badanym obszarze organizmów – roślin, zwierząt zasiedlających dno morskie, ryb, ptaków i ssaków, w tym nietoperzy. Wszystko po to, aby projektując budowę farmy wiatrowej, zminimalizować wpływ na środowisko naturalne zarówno podczas budowy, jak i późniejszej wieloletniej eksploatacji. Co istotne, oprócz obszaru farmy badaniom podlegać będzie także obszar morza i lądu, na którym powstanie infrastruktura przyłączeniowa morskiej farmy wiatrowej.
Dariusz Lociński, prezes zarządu PGE Baltica
Badania mają też przynieść odpowiedź na pytania o potencjalne ryzyka i ewentualne ograniczenia,
z którymi trzeba się liczyć podczas projektowania, a następnie budowy morskiej farmy wiatrowej. Dzięki ich wynikom powstaną rozwiązania, które pozwolą uniknąć oddziaływania na cenne przyrodniczo obszary chronione oraz otoczenie gospodarcze. Takie podejście do zagadnień ochrony środowiska zostało wdrożone w innych realizowanych przez Grupę PGE projektach na Morzu Bałtyckim – Baltica 2 i Baltica 3.
Baltica 1 jest jednym z trzech realizowanych obecnie przez PGE projektów na Morzu Bałtyckim. W latach 2026-2027 zostaną uruchomione projekty wiatrowe Baltica 2 i Baltica 3, które składają się na Morską Farmę Wiatrową Baltica o łącznej mocy zainstalowanej ok. 2,5 GW. Projekty Baltica 2 i Baltica 3 realizowane są przez Grupę PGE i Ørsted.
Baltica 1 o mocy zainstalowanej wynoszącej ok. 0,9 GW jest realizowana przez Grupę PGE i zostanie uruchomiona po 2030 roku. Powstanie ona ok. 80 km od polskiego wybrzeża Morza Bałtyckiego w rejonie Ławicy Środkowej, na północ od projektów Baltica 2 i Baltica 3. Projekt ma już pozwolenie lokalizacyjne i umowę przyłączeniową. Realizując kolejne projekty morskich farm wiatrowych, Grupa PGE zamierza wypełnić strategiczny cel osiągnięcia do 2040 roku przynajmniej 6,5 GW mocy wytwórczej w technologii offshore na Morzu Bałtyckim.
Źródło: PGE Baltica

BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.
W artykule
Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.
Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy
Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.
Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.
Przejście do Ameryki Południowej
Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.
Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.
Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego
Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.
W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.
Rola w strukturach marynarki wojennej
W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.
W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.










