Rusza rozbudowa Nabrzeża Węglowego w Porcie Gdańsk

W Porcie Gdańsk rozpoczyna się kolejna strategiczna inwestycja infrastrukturalna. Nabrzeże Węglowe w Porcie Wewnętrznym przejdzie gruntowną modernizację, co znacząco zwiększy jego możliwości operacyjne i przyczyni się do rozwoju całego portu. 10 marca Zarząd Morskiego Portu Gdańsk podpisał umowę z generalnym wykonawcą – firmą Budimex. Projekt jest częścią szeroko zakrojonego planu modernizacji portu, realizowanego w ramach Instrumentu „Łącząc Europę” (CEF 2).
W artykule
Kompleksowa przebudowa i nowoczesne technologie
Nabrzeże Węglowe, zlokalizowane w Basenie Górniczym, od dziesięcioleci pełniło kluczową rolę w obsłudze ładunków masowych, szczególnie węgla i rud metali. Jego stan techniczny uniemożliwia obecnie pełne wykorzystanie potencjału przeładunkowego. Modernizacja pozwoli na odbudowę nabrzeża o długości 540 metrów i dostosowanie go do obsługi większych jednostek oraz nowoczesnych technologii przeładunkowych.
Prace prowadzone będą w dwóch etapach – pierwszy obejmie 252 metry nabrzeża, drugi zaś 294 metry. Zakres inwestycji obejmuje budowę żelbetowej nawierzchni, nowych torów kolejowych i szyn poddźwigowych. Nabrzeże zostanie wyposażone w nowoczesne urządzenia cumownicze o nośności 1000 kN oraz systemy odbojowe dostosowane do przyjmowania dużych jednostek. W ramach inwestycji powstaną także nowe sieci wodociągowe, kanalizacja deszczowa z systemem podczyszczania oraz infrastruktura elektroenergetyczna.
Dostosowanie Nabrzeża Węglowego do obsługi większych jednostek
Jednym z kluczowych elementów inwestycji będzie pogłębienie akwenu przy nabrzeżu do 11,20 metra – obecnie głębokość wynosi około 8 metrów. Dzięki temu Nabrzeże Węglowe będzie mogło przyjmować statki o zanurzeniu do 10,60 metra i nośności do 100 000 DWT. Infrastruktura zostanie również przystosowana do obsługi nowoczesnych urządzeń przeładunkowych, takich jak dźwigi samojezdne LHM 550 i Mantsinen 300, co pozwoli na znaczne zwiększenie wydajności portu.
Kluczowa inwestycja w rozwój Portu Gdańsk i regionu
Modernizacja Nabrzeża Węglowego to część szerokiego programu przebudowy infrastruktury w Porcie Gdańsk. W ramach tego samego pakietu inwestycyjnego modernizowane są już Nabrzeża Rudowe III i Bytomskie, a w kolejnych latach planowana jest przebudowa Nabrzeża Wiślanego. Celem wszystkich tych inwestycji jest zwiększenie konkurencyjności Portu Gdańsk na arenie międzynarodowej oraz dostosowanie go do wymagań nowoczesnej logistyki morskiej.
Prezes Portu Gdańsk Dorota Pyć podkreśla, że inwestycja ta nie tylko zwiększy efektywność przeładunków i elastyczność operacyjną portu, ale również pozwoli na wdrożenie bardziej ekologicznych technologii, podnosząc standardy środowiskowe portowej infrastruktury.
Łączny koszt projektu wynosi 127 mln zł, a zakończenie prac planowane jest na koniec 2027 roku.
Źródło: Port Gdańsk

ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę także na morzu.
W artykule
ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem
ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.
Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności na morzu.
Gdynia i manifestacja morska II RP
10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.
Wojna i narodziny legendy
Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.
Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.
Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś
W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić okoliczności jego zaginięcia. Brak pewnych danych sprawił, że ostatni rozdział historii okrętu wciąż pozostaje otwarty.
Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.
Okręt podwodny, który nadal jest obecny
ORP Orzeł nie istnieje już jako jednostka bojowa, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów technicznych, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych.
Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.










