BALTEXPO 2023: Przemysł morski i jego rozwój w centrum uwagi

Przemysł morski i jego rozwój będą w centrum uwagi podczas 22. edycji Międzynarodowych Targów Morskich i Konferencji BALTEXPO, które odbędą się między 10 a 12 października b.r.

Nowa odsłona organizowana przez Międzynarodowe Targi Gdańskie SA z

Tegoroczne wydarzenie organizują Międzynarodowe Targi Gdańskie SA, którzy z szacunkiem dla tradycji, przeprowadzą BALTEXPO w nowej odsłonie. Osoby zainteresowane wystawienniczymi miejscami muszą się spieszyć, ponieważ do końca kwietnia można skorzystać z 15% rabatu.

Targi i konferencja dla biznesu i nauki związane z gospodarką morską.

BALTEXPO to wyjątkowe połączenie merytorycznych dyskusji prowadzonych przez najlepszych prelegentów oraz przestrzeni dla biznesu i nawiązywania kluczowych dla rozwoju kontaktów handlowych. Targi stanowią bijące serce sektora gospodarki morskiej, gdzie można spotkać przedstawicieli wszystkich branż związanych z tym wyjątkowym ekosystemem.

BALTEXPO otwiera się na branże offshore oraz militariów w strefie BALT-MILITARY

Tegoroczna, już 22. edycja BALTEXPO, to wypłynięcie na nowe terytoria. Międzynarodowe Targi Gdańskie SA czerpią z tradycji, ale również chcą, aby BALTEXPO nabrało wiatru w żagle i rosło w siłę. Tym samym, wydarzenie otwiera się na branżę offshore oraz militariów w strefie BALT-MILITARY-EXPO. Partnerem technologicznym został InfoShare, który odpowiada m.in. za możliwość biznesowego speed-datingu, co czyni spotkania biznesowe jeszcze prostszymi.

BALTEXPO – z udziałem ekspertów i firm z całego świata

Podczas 22. Międzynarodowych Targów Morskich i Konferencji BALTEXPO, zwiedzający będą mieli okazję spotkać przedstawicieli firm, instytucji, władz publicznych, organizacji pozarządowych, specjalistów różnych dziedzin, naukowców, inwestorów, przedstawicieli mediów oraz wszystkich zainteresowanych przemysłem morskim. Targi dają możliwość zwiększenia wiedzy i kompetencji, a także nawiązania kontaktów międzynarodowych, ponieważ w wydarzeniu biorą udział wystawcy i goście z całego świata.

Pełne spektrum zagadnień związanych z gospodarką morską

Wydarzenie obejmie pełne spektrum zagadnień związanych z gospodarką morską, w tym przemysł stoczniowy, inwestycje infrastrukturalne w portach i terminalach, logistykę morską, zrównoważony rozwój i nowoczesne technologie, dynamicznie rozwijającą się branżę morskiej energetyki wiatrowej, a także bezpieczeństwo na morzu i wiele innych.

BALTEXPO 2023: Targi dla młodych talentów i biznesu związanych z przemysłem morskim

Targi otwierają się na młode osoby, które swoją przyszłość wiążą z gospodarką morską oraz zwiększenie szans na znalezienie nowych pracowników. Dla biznesu jest to idealny moment, aby wyłowić największe talenty spośród młodych osób zainteresowanych gospodarką morską. Wydarzenie obejmie pełne spektrum zagadnień związanych z gospodarką morską, w tym przemysł stoczniowy, inwestycje infrastrukturalne w portach i terminalach, logistykę morską, zrównoważony rozwój i nowoczesne technologie, dynamicznie rozwijającą się branżę morskiej energetyki wiatrowej, a także bezpieczeństwo na morzu i wiele innych.

Źródło: BALTEXPO

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę, także na morzu.

    ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem

    ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci / Portal Stoczniowy
    Fot. ORP Orzeł podczas służby pod biało-czerwoną banderą. Jedna z największych legend polskiej wojny na morzu.

    Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności w morzu.

    Wejście ORP Orzeł do Gdyni

    10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.

    Wojna i narodziny legendy

    Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.

    Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.

    W pierwszym okresie służby u boku Royal Navy ORP Orzeł wykonywał zadania eskortowe oraz patrole bojowe na Morzu Północnym. Od stycznia 1940 roku rozpoczął regularną samodzielną służbę patrolową, działając w jednym z najtrudniejszych rejonów wojny morskiej.

    8 kwietnia 1940 roku okręt przeprowadził jedną z najbardziej znaczących akcji w swojej historii, zatapiając niemiecki transportowiec „Rio de Janeiro”, który przewoził żołnierzy i sprzęt w ramach przygotowań do inwazji na Norwegię. Meldunek Orła był jednym z pierwszych sygnałów ostrzegających przed niemiecką inwazją, ale nie został w pełni wykorzystany przez alianckie dowództwo.

    Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś

    W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie jest znana dokładna data, miejsce ani bezpośrednia przyczyna utraty okrętu. Rozważane są różne hipotezy: od wejścia na minę morską na brytyjskim lub niemieckim polu minowym, przez zatopienie przez niemiecki bombowiec lub jednostkę patrolową, aż po tragiczne pomyłki – omyłkowe storpedowanie przez okręt podwodny bądź przypadkowe zatopienie przez aliancki samolot patrolowy. Nie wyklucza się także awarii technicznej lub błędu podczas manewrów zanurzania i wynurzania.

    Nie udało się również odnaleźć wraku „Orła”. Mimo kilkunastu wypraw podejmowanych zarówno przez ekspedycje cywilne, jak i okręty Marynarki Wojennej, legenda jednostki wciąż pozostaje niezamknięta. Poszukiwacze podkreślają, że nie ustaną w wysiłkach, dopóki nie zostanie odnalezione miejsce spoczynku okrętu.

    Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.

    Okręt podwodny, który nadal jest obecny

    ORP Orzeł nie istnieje już jako bojowy okręt podwodny, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów okrętu, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w trudnych sytuacjach tamtych czasów.

    Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.