II Morski Festiwal Nauki w Gdyni – nauka, morze i przygoda w jednym

Dzisiaj, 5 czerwca, Gdynia staje się miejscem, gdzie nauka spotyka się z morzem. Uniwersytet Morski w Gdyni organizuje II Morski Festiwal Nauki, który potrwa do 7 czerwca. To wyjątkowa okazja, by zanurzyć się w świat morskich tajemnic, technologii, nauki i tradycji.

Co czeka uczestników na Morskim Festiwalu Nauki w Gdyni ?

Program Morskiego Festiwalu Nauki w Gdyni to propozycja nie tylko dla pasjonatów morza, ale i dla tych, którzy chcą pierwszy raz zanurzyć się w świat nowoczesnej edukacji morskiej. W czwartek, 5 czerwca, na terenie Uniwersytetu Morskiego w Gdyni odbędzie się seria wykładów, warsztatów i zajęć pokazowych, które w przystępny sposób łączą teorię z praktyką, naukę z pasją, a przeszłość z przyszłością.

Już od rana będzie można zwiedzać Salę Tradycji UMG, w której zgromadzono imponującą kolekcję pamiątek dokumentujących ponad stuletnią historię polskiego szkolnictwa morskiego. Wśród eksponatów znajdują się m.in. przedwojenne świadectwa, książeczki żeglarskie, mundury i sztandary, w tym unikatowy egzemplarz z 1930 roku, uratowany przed wybuchem II wojny światowej. To lekcja historii podana w formie autentycznych relacji ludzi morza.

Na bardziej technicznie zorientowanych uczestników czeka bogaty wybór zajęć prowadzonych w laboratoriach. Można będzie m.in. przyjrzeć się pracy nowoczesnej rozdzielnicy okrętowej, odwiedzić Laboratorium Automatyki i Robotyki, a także samodzielnie uczestniczyć w ćwiczeniach z technologii kompozytowych, miernictwa czy wytrzymałości materiałów. Zajęcia te pokażą, jak zaawansowane technologie trafiają na pokłady statków i do zakładów przemysłowych.

Edukacja przyszłości na morzu i lądzie

Nie zabraknie także zajęć dla umysłów przyszłości. Podczas warsztatów z fotonicznych technologii światłowodowych uczestnicy będą mogli zrozumieć zasady działania nowoczesnych czujników i komunikacji optycznej. Na wykładach o energetyce wiatrowej, reaktorach pirolitycznych czy elektroenergetyce jądrowej podejmowane będą tematy związane z bezpieczeństwem energetycznym i zrównoważonym rozwojem. Osobną atrakcją będą prezentacje w zakresie wirtualnej rzeczywistości, gdzie edukacja przybiera postać immersyjnego doświadczenia.

Organizatorzy przygotowali również warsztaty z myślą o codziennych wyborach i świadomości społecznej. W ramach zajęć „Moda na czyste morza” uczestnicy dowiedzą się, jak przemysł tekstylny wpływa na środowisko wodne i jak przeciwdziałać zanieczyszczeniu oceanów mikroplastikiem. Inne warsztaty – jak te dotyczące zdrowego odżywiania – pokażą alternatywy dla przetworzonych przekąsek, a wykłady o zarządzaniu energią czy nowoczesnych portach wprowadzą w świat inteligentnej logistyki morskiej.

Wszystko to odbędzie się w przestrzeniach jednego z najbardziej prestiżowych ośrodków edukacji morskiej w Polsce. Festiwal ma charakter otwarty, a jego celem jest popularyzacja nauki i technologii morskich wśród młodzieży, uczniów szkół średnich, studentów i wszystkich zainteresowanych przyszłością gospodarki morskiej.

Źródło: UMG

https://portalstoczniowy.pl/category/turystyka-morska/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę, także na morzu.

    ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem

    ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci / Portal Stoczniowy

    Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności w morzu.

    Gdynia i manifestacja morska II RP

    10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.

    Wojna i narodziny legendy

    Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.

    Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.

    Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś

    W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić okoliczności jego zaginięcia. Brak pewnych danych sprawił, że ostatni rozdział historii okrętu wciąż pozostaje otwarty.

    Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.

    Okręt podwodny, który nadal jest obecny

    ORP Orzeł nie istnieje już jako jednostka bojowa, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów okrętu, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych.

    Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.