Kustbevakningen otrzyma siedem kutrów patrolowych produkcji Damen Shipyard 

Kustbevakningen KBV – szwedzka straż wybrzeża – będzie wykorzystywać nowe jednostki w działaniach w zakresie ratownictwa, ochrony środowiska oraz patrolowania wód przybrzeżnych.
Nowe szwedzkie jednostki strażnicze określane jako typ KBV 320, będą wykonane jako wariant standardowego typu Damen Stan Patrol 2205 FRP. Okręty będą miały wyporność 53 t., długość 26,75 m., szerokość 6,4 m., zanurzenie 1,5 m. i zbudowane będą z kompozytu z włóknem węglowym FRP. Siłownia składająca się z 3 silników Volvo D13 i jeden Volvo IPS 1050 zapewni im prędkość maksymalną 25 węzłów i zasięg przy niej około 300 mil morskich. Załoga kutra ma liczyć 4 osoby. Okręt dysponuje łodzią interwencyjną RHIB.
Zaproponowane przez Damen jednostki przekraczają wysokie wymagania projektowe postawione przez straż przybrzeżną. KBV przedstawiła swój wstępny projekt, odzwierciedlający potrzeby w zakresie bezpieczeństwa i komfortu załogi, a także elastyczności operacyjnej. KBV320 będą nowocześniejsze i bardziej wydajne pod każdym względem od zastępowanych KBV301-11 co oznacza m.in. że ich ślad węglowy jest niższy. Kadłub będzie o około 10 ton lżejszy i będzie miał o 18 proc. mniejszy opór w wodzie w porównaniu do tradycyjnych kadłubów. Oczekuje się, że kutry będą miały o 20 proc. niższe zużycie paliwa w porównaniu z poprzednimi seriami, a emisja dwutlenku węgla ma być zmniejszona o 70 ton na jednostkę rocznie w porównaniu z serią zastępowaną.

Ponadto oczekuje się, że zużycie energii elektrycznej zostanie zmniejszone o 35 proc., a układ napędowy będzie miał mniejszy wpływ na środowisko zewnętrzne. Inne innowacyjne rozwiązania obejmują: rampę wodującą umożliwiającą łatwiejsze i bezpieczniejsze wodowanie łodzi pokładowej, rozwiązania aerodynamiczne i hydrodynamiczne zmniejszające opór w wodzie i powietrzu oraz hybrydowe rozwiązanie hydrauliki.
Siedem patrolowców zostanie zbudowanych u wyspecjalizowanego w produkcji kompozytowych kadłubów podwykonawcy i zostaną wysłane do Damen Oskarshamnsvarvet w Szwecji, gdzie zostaną wyposażone. Oskarshamnsvarvet będzie również działał jako centrum serwisowe w okresie gwarancyjnym i działań serwisowych podczas całości okresu służby w KBV. Okręty zostaną dostarczone do końca 2024 roku.
Autor: TW

Polska na czele Stałego Zespołu Obrony Przeciwminowej NATO na Bałtyku

8 stycznia w Rydze odbyła się uroczystość przekazania dowodzenia nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1). Dowództwo nad jednym z czterech stałych zespołów okrętowych Sojuszu objął oficer Marynarki Wojennej RP, komandor porucznik Kacper Sterne.
W artykule
Tym samym Polska po raz szósty w historii przejęła odpowiedzialność za kierowanie wielonarodowym zespołem obrony przeciwminowej, stale operującym na akwenach Europy.
Objęcie dowodzenia nad SNMCMG1 oznacza rozpoczęcie realizacji zasadniczego zadania Polskiego Kontyngentu Wojskowego Czernicki 2026. Zespół będzie formowany rotacyjnie z okrętów i załóg kilku państw Sojuszu, co pozostaje jednym z najbardziej praktycznych przykładów interoperacyjności sił morskich NATO w codziennej służbie na morzu.
Pół roku odpowiedzialności za bezpieczeństwo na morzu
Przez najbliższe sześć miesięcy komandor porucznik Sterne będzie kierował działalnością zespołu z pokładu okrętu flagowego – ORP Kontradmirał Xawery Czernicki. Trzon sztabu dowodzenia stanowią polscy oficerowie i podoficerowie wydzieleni z jednostek 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Działania zespołu obejmą przede wszystkim Morze Bałtyckie, które w obecnych realiach stało się jednym z istotnych akwenów dla bezpieczeństwa NATO.
Bałtyk pozostaje akwenem o dużym nasyceniu infrastruktury krytycznej, intensywnej żegludze oraz złożonych uwarunkowaniach hydrograficznych. To właśnie w takim środowisku zespoły obrony przeciwminowej pełnią rolę jednego z filarów morskiego bezpieczeństwa, działając w sposób ciągły, a nie wyłącznie w reakcji na kryzysy.
Dowodzenie jako wyraz zaufania sojuszniczego
Podczas ceremonii w Rydze nowy dowódca SNMCMG1 podkreślił znaczenie powierzonej funkcji zarówno dla Marynarki Wojennej RP, jak i całych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
To dla mnie wielki zaszczyt i honor objąć dowództwo nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa Pierwsza. Jest to powód do dumy dla Marynarki Wojennej oraz Sił Zbrojnych RP. Nasz kraj obejmuje dowodzenie tym zespołem po raz szósty, co stanowi wyraźny dowód zaufania, jakim sojusznicy darzą polskich marynarzy, ich profesjonalizm oraz doświadczenie.
komandor porucznik Kacper Sterne
Komandor porucznik Sterne jest szóstym oficerem Marynarki Wojennej RP, któremu powierzono dowodzenie Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO. Sojusz utrzymuje cztery takie zespoły w stałej rotacji. Dwa z nich stanowią zespoły uderzeniowych okrętów nawodnych, natomiast dwa kolejne przeznaczone są do realizacji zadań obrony przeciwminowej. Grupa pierwsza operuje zazwyczaj na północnych akwenach Europy, podczas gdy grupa druga koncentruje się na południowej części kontynentu.
„Tarcza przeciwminowa” w praktyce
Głównym zadaniem SNMCMG1 pozostaje utrzymanie bezpieczeństwa żeglugi poprzez poszukiwanie, wykrywanie oraz neutralizację niebezpiecznych obiektów podwodnych. W ten sposób zespół współtworzy system obrony przeciwminowej, określany w strukturach NATO mianem „Tarczy Przeciwminowej” dla europejskich akwenów.
Równie istotnym wymiarem działalności zespołu jest demonstrowanie solidarności sojuszniczej oraz stałej obecności NATO na morzu. Okręty SNMCMG1 pozostają w gotowości do reagowania na zagrożenia wobec infrastruktury krytycznej, potencjalne akty sabotażowe, a także do wsparcia operacji antyterrorystycznych, działań ratowniczych i reagowania kryzysowego. Zespoły te należą do najbardziej dyspozycyjnych elementów Sił Reagowania NATO, będąc znaczną część czasu w morzu, realizując zadania operacyjne oraz uczestnicząc w ćwiczeniach z siłami morskimi państw sojuszniczych i partnerskich.
Stała obecność, nie incydentalne działanie
Przejęcie dowodzenia nad SNMCMG1 przez Polskę kolejny raz pokazuje długofalowe zaangażowanie Marynarki Wojennej RP w budowanie bezpieczeństwa morskiego Europy. Nie jest to wyłącznie wydarzenie ceremonialne, lecz realna odpowiedzialność za koordynację działań zespołu, którego obecność na Bałtyku ma charakter ciągły i przewidywalny. W obecnych uwarunkowaniach to właśnie taka forma obecności pozostaje jednym z kluczowych elementów stabilności i odstraszania na północnych akwenach Sojuszu.










