Morski Przemysł Obronny na Forum Bezpieczeństwa Morskiego 

Podczas VII edycji Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa, które odbyło się 22 czerwca w Warszawie przedstawiciele konsorcjum PGZ-Miecznik omówili przyszłość procesów modernizacyjnych Sił Morskich RP oraz szczegóły realizacji programu „Miecznik”.
W wystąpieniu wprowadzającym do panelu „Perspektywa Morskiego Przemysłu Obronnego” kmdr Piotr Skóra (Szef Szefostwa Techniki Morskiej, Agencja Uzbrojenia) podkreślił, że tempo prac nad ogłoszonym w ubiegłym roku programem „Miecznik” jest niezwykle imponujące, dziękując za współpracę przedstawicielom konsorcjum PGZ-Miecznik (PGZ S.A., PGZ Stocznia Wojenna oraz Remontowa Shipbuilding), a także partnera zagranicznego – brytyjskiej firmie Babcock.
Kluczową częścią panelu były prezentacje przedstawicieli konsorcjum PGZ-Miecznik – Cezarego Cierzana (Dyrektora Biura Zarządzania Programem Miecznik) oraz Marcina Ryngwelskiego (Prezesa Zarządu Remontowa Shipbuilding S.A.). Dotyczyły one przede wszystkim kluczowego dla Sił Morskich RP programu „Miecznik”, który zakłada pozyskanie trzech wielozadaniowych okrętów klasy fregata. Podczas panelu swoje prezentacje zaprezentowali także przedstawiciele PZL-Świdnik („Śmigłowce Morskie: Zintegrowane Rozwiązania”), Pit-Radwar („Okrętowy System Uzbrojenia OSU-35K. Lekki, zdalnie sterowany system przeciwlotniczy. Nowoczesne technologie w służbie Marynarki Wojennej RP”) oraz Saab Dynamics („Przewaga na morzu. Przeciwokrętowy system rakietowy RBS15 – rozwiązanie dla programu Miecznik 2022”).
Cezary Cierzan oznajmił, że prace nad programem „Miecznik” realizowane są obecnie zgodnie z harmonogramem. Poinformował on m.in. o powstaniu Biura Zarządzania Projektem (Project Management Office – PMO), które będzie nadzorować proces realizacji programu. W skład nowego biura wchodzi obecnie ponad 50 osób.
Powołaliśmy wspólnie jako konsorcjum wraz z partnerami zagranicznymi zespół do zarządzania programem, abyśmy mogli skutecznie nadzorować i w sposób transparentny przesyłać między sobą informacje. Co miesiąc planujemy także przygotowywać około 150-stronicowy raport dla Agencji Uzbrojenia o postępach w realizacji programu.
Cezary Cierzan, Dyrektor Biura Zarządzania Programu Miecznik
Cierzan podkreślił, że jednym z priorytetowych działań w zakresie przygotowania przemysłu (stoczni RSB oraz Stoczni Wojennej) jest przystosowanie infrastruktury IT – digitalizacji procesów i przepływu informacji. Konsorcjum pracuje także nad stworzeniem dokładnego harmonogramu realizacji zadań – na obecnym etapie jest ich około 4000, co ilustruje, jak bardzo jest to złożony projekt.
Marcin Ryngwelski zaprezentował doświadczenia RSB w zakresie budowy nowoczesnych jednostek zarówno na rynku cywilnym, jak i wojskowym. Mowa tu m.in. o budowie czterech promów o napędzie LNG dla kanadyjskiego armatora BC Ferries czy niszczycielu min „ORP Kormoran”. Według Ryngwelskiego, zebrane doświadczenia przy realizowanych projektach w ostatnich latach będą bardzo przydatne przy realizacji kluczowego dla Marynarki Wojennej programu „Miecznik”.
Jesteśmy przygotowani, żeby budować okręty nawodne. Przy pracach nad programem Miecznik wspiera nas także partnera zagraniczny – w związku z czym nie sądzę, żeby jego realizacja była dla nas problem. Jedynym warunkiem jego realizacji jest zepniecie budżetu – nie można dopuścić do przerw w finansowaniu, jak miało to miejsce w przypadku budowy okrętu ORP Ślązak.
Marcin Ryngwelski, Prezes Zarządu Remontowa Shipbuilding
Krótkiej charakterystyki specyfikacji technicznej „polskiej” fregaty Arrowhead 140 udzielił Matt Howard, Dyrektor Techniczny firmy Babcock International Group. Kwestię uzbrojenia Mieczników omówił zaś Marcin Ratajczak, Menadżer ds. Systemów Morskich firmy Thales. Polskie fregaty typu 31 mają być uzbrojone w armatę morską kal. 76 mm oraz okrętowy system uzbrojenia OSU-35K kal. 35 mm polskiej produkcji, przeciwokrętowe pociski RBS15, oraz pociski obrony przeciwlotniczej z rodziny CAMM. Na okrętach znajdą się także wyrzutnie rakiet pionowego startu Mk 41 VLS oraz wyrzutnie torped MU90 Impact.
Podczas VII Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa, przedstawiciele konsorcjum PGZ-Miecznik podkreślali, że jego realizacja przebiega zgodnie z harmonogramem. Proces budowy ma być w maksymalnym stopniu transparentny i efektywny. Biorąc pod uwagę opinie zarówno przedstawicieli przemysłu, sił morskich oraz środowisk akademickich, sukces „Miecznika” może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłych programów morskich.
Autor: Mariusz Dasiewicz

Polska na czele Stałego Zespołu Obrony Przeciwminowej NATO na Bałtyku

8 stycznia w Rydze odbyła się uroczystość przekazania dowodzenia nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1). Dowództwo nad jednym z czterech stałych zespołów okrętowych Sojuszu objął oficer Marynarki Wojennej RP, komandor porucznik Kacper Sterne.
W artykule
Tym samym Polska po raz szósty w historii przejęła odpowiedzialność za kierowanie wielonarodowym zespołem obrony przeciwminowej, stale operującym na akwenach Europy.
Objęcie dowodzenia nad SNMCMG1 oznacza rozpoczęcie realizacji zasadniczego zadania Polskiego Kontyngentu Wojskowego Czernicki 2026. Zespół będzie formowany rotacyjnie z okrętów i załóg kilku państw Sojuszu, co pozostaje jednym z najbardziej praktycznych przykładów interoperacyjności sił morskich NATO w codziennej służbie na morzu.
Pół roku odpowiedzialności za bezpieczeństwo na morzu
Przez najbliższe sześć miesięcy komandor porucznik Sterne będzie kierował działalnością zespołu z pokładu okrętu flagowego – ORP Kontradmirał Xawery Czernicki. Trzon sztabu dowodzenia stanowią polscy oficerowie i podoficerowie wydzieleni z jednostek 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Działania zespołu obejmą przede wszystkim Morze Bałtyckie, które w obecnych realiach stało się jednym z istotnych akwenów dla bezpieczeństwa NATO.
Bałtyk pozostaje akwenem o dużym nasyceniu infrastruktury krytycznej, intensywnej żegludze oraz złożonych uwarunkowaniach hydrograficznych. To właśnie w takim środowisku zespoły obrony przeciwminowej pełnią rolę jednego z filarów morskiego bezpieczeństwa, działając w sposób ciągły, a nie wyłącznie w reakcji na kryzysy.
Dowodzenie jako wyraz zaufania sojuszniczego
Podczas ceremonii w Rydze nowy dowódca SNMCMG1 podkreślił znaczenie powierzonej funkcji zarówno dla Marynarki Wojennej RP, jak i całych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
To dla mnie wielki zaszczyt i honor objąć dowództwo nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa Pierwsza. Jest to powód do dumy dla Marynarki Wojennej oraz Sił Zbrojnych RP. Nasz kraj obejmuje dowodzenie tym zespołem po raz szósty, co stanowi wyraźny dowód zaufania, jakim sojusznicy darzą polskich marynarzy, ich profesjonalizm oraz doświadczenie.
komandor porucznik Kacper Sterne
Komandor porucznik Sterne jest szóstym oficerem Marynarki Wojennej RP, któremu powierzono dowodzenie Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO. Sojusz utrzymuje cztery takie zespoły w stałej rotacji. Dwa z nich stanowią zespoły uderzeniowych okrętów nawodnych, natomiast dwa kolejne przeznaczone są do realizacji zadań obrony przeciwminowej. Grupa pierwsza operuje zazwyczaj na północnych akwenach Europy, podczas gdy grupa druga koncentruje się na południowej części kontynentu.
„Tarcza przeciwminowa” w praktyce
Głównym zadaniem SNMCMG1 pozostaje utrzymanie bezpieczeństwa żeglugi poprzez poszukiwanie, wykrywanie oraz neutralizację niebezpiecznych obiektów podwodnych. W ten sposób zespół współtworzy system obrony przeciwminowej, określany w strukturach NATO mianem „Tarczy Przeciwminowej” dla europejskich akwenów.
Równie istotnym wymiarem działalności zespołu jest demonstrowanie solidarności sojuszniczej oraz stałej obecności NATO na morzu. Okręty SNMCMG1 pozostają w gotowości do reagowania na zagrożenia wobec infrastruktury krytycznej, potencjalne akty sabotażowe, a także do wsparcia operacji antyterrorystycznych, działań ratowniczych i reagowania kryzysowego. Zespoły te należą do najbardziej dyspozycyjnych elementów Sił Reagowania NATO, będąc znaczną część czasu w morzu, realizując zadania operacyjne oraz uczestnicząc w ćwiczeniach z siłami morskimi państw sojuszniczych i partnerskich.
Stała obecność, nie incydentalne działanie
Przejęcie dowodzenia nad SNMCMG1 przez Polskę kolejny raz pokazuje długofalowe zaangażowanie Marynarki Wojennej RP w budowanie bezpieczeństwa morskiego Europy. Nie jest to wyłącznie wydarzenie ceremonialne, lecz realna odpowiedzialność za koordynację działań zespołu, którego obecność na Bałtyku ma charakter ciągły i przewidywalny. W obecnych uwarunkowaniach to właśnie taka forma obecności pozostaje jednym z kluczowych elementów stabilności i odstraszania na północnych akwenach Sojuszu.










