OT Logistics: klucz do nowoczesnej logistyki i rozwoju portów w Polsce [WYWIAD]

W odpowiedzi na dynamicznie rozwijający się rynek logistyczny i rosnące zapotrzebowanie na eksport zbóż, OT Port Świnoujście, będący kluczowym portem na polskim wybrzeżu, ogłasza ambitny projekt rozbudowy swojego terminala AGRO. Prezes OT Logistics, Kamil Jedynak, podkreśla znaczenie tego przedsięwzięcia dla wzmacniania międzynarodowej pozycji Polski w branży logistycznej oraz dla wsparcia krajowej gospodarki.
W artykule
Jakie są główne cele rozbudowy terminala AGRO w OT Port Świnoujście i jakie konkretne zmiany zostaną wprowadzone w ramach tego projektu?
Usytuowany u ujścia rzeki Świny do Morza Bałtyckiego OT Port Świnoujście S.A. to aktualnie dynamicznie rozwijający się port uniwersalny, a także największe centrum obsługi ładunków masowych na polskim wybrzeżu. Gwarantujemy szybkie i solidne wykonanie usług w zakresie przeładunków oraz składowania towarów masowych i drobnicy, zarówno w eksporcie jak i imporcie, z dowolnego środka transportu lądowego lub wodnego. Terminal działa przez 24 h na dobę przez 7 dni w tygodniu.
Inwestycja w rozbudowę terminala AGRO jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku. Od pewnego czasu obserwujemy wzrostowy trend w obszarze logistyki produktów AGRO, który będzie impulsem do rozwoju polskich terminali w najbliższych latach. Trend spowodowany jest z jednej strony wzrostem produkcji krajowej co przy równoczesnym spadku konsumpcji wewnętrznej powoduje konieczność skierowania nadwyżki na rynki zagraniczne – a z drugiej zwiększaniem się wolumenów tranzytu zboża z Ukrainy, który musi zostać obsłużony m.in. przez polskie porty. Rozbudowa terminala AGRO w OT Port Świnoujście spowoduje, że zostanie on przekształcony w jeden z najbardziej nowoczesnych terminali realizujących przeładunki zbóż w sposób całkowicie zautomatyzowany.
W jaki sposób planowana rozbudowa wpłynie na zwiększenie wydajności i przepustowości OT Port Świnoujście?
Aktualnie w OTPŚ prowadzimy przeładunki produktów AGRO, ale nie są to istotne wolumeny, ponieważ inwestycjazrealizowana 5 lat temu była pierwszym etapem terminala AGRO. Wtedy powstał nowoczesny magazyn płaski o pojemności składowej na 85 tys. ton produktów zbożowych, drugi etap, który właśnie rozpoczynamy to połączenie magazynu z nabrzeżem i instalacja wysokowydajnego urządzenia załadunkowego.
Dzięki inwestycji roczne zdolności przeładunkowe dla produktów AGRO w OT Port Świnoujście przekroczą dwa miliony ton, a oferowana rata załadunkowa w tym zakresie będzie najwyższą na polskim rynku. Po rozbudowie terminal stanie się bardzo wydajny i będzie ważnym punktem na mapie AGRO w Polsce.
W Polsce obecny potencjał przeładunkowy dla zbóż w eksporcie nie pokrywa się z zapotrzebowaniem na usługi portowe. To zapotrzebowanie jest znacznie wyższe i będzie rosło, przy założeniu stabilnego wzrostu produktów AGRO i dalszego rozwoju infrastruktury kolejowej oraz przeładunkowej na granicy wschodniej.
Należy przy tym zaznaczyć, że port w Świnoujściu, jako najdalej położony terminal w Polsce będzie miał docelowo duże możliwości konkurowania z terminalami niemieckimi, które obsługują częściowo także zboże z zachodniej Polski. OT Port Świnoujście położony jest w granicach transeuropejskiej sieci transportowej TEN-T (korytarze: Szczecin/Świnoujście – Poznań – Wrocław – Ostrava oraz Szczecin/Świnoujście – Berlin – Magdeburg – Braunschweig – Hannover), co dodatkowo zwiększa atrakcyjność portu pod kątem dowozu zboża koleją, w szczególności biorąc pod uwagę fakt nieustannie rozwijającej się infrastruktury kolejowej.
Jakie są oczekiwane korzyści ekonomiczne z rozbudowy terminala AGRO dla regionu i całej gospodarki Polski?
Popyt na usługi magazynowania, przeładunku i eksportu zbóż z Polski dynamicznie rośnie. Opublikowane w marcu 2023 r. dane Ministerstwa Finansów pokazały, że w 2022 roku Polska wyeksportowała prawie 9,2 mln ton zbóż i produktów zbożowych za rekordową kwotę 3,125 mld euro. Dla porównania, w 2021 roku eksport zbóż w naszym kraju sięgnął 8,6 mln ton o wartości 1,946 mld euro. Oznacza to wzrost krajowego eksportu ziarna o 6,1% – liczonego w tonach i aż o 61% wyrażonego w walucie euro.
Według różnych szacunków Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Izby Zbożowo-Paszowej u polskich rolników „zalega” obecnie od 2 do nawet 4 mln ton polskiego zboża przeznaczonego na eksport jeszcze z poprzednich żniw. Niektóre źródła podają, że te dane są nieprecyzyjne, a w rzeczywistości zalegającego zboża u rolników może być nawet do 10-12 mln ton. Tymczasem zdolności eksportowe zboża w Polsce ocenia się od 8,4 do 12 mln ton rocznie. Zwiększenie tych wolumenów nie jest możliwe bez odpowiednich inwestycji w polskich portach.
Głównym problemem w tym zakresie są nieadekwatne do potrzeb technologie oraz niewyspecjalizowane urządzenia załadunkowe w polskich portach, które osiągają dużo mniejsze raty załadunkowe niż np. konkurencyjne terminale w portach europejskich. Tymczasem dodatkową presję na polskie terminale portowe nakłada dużo większy niż polski, rynek ukraiński.
Dynamiczny rozwój terminali przeładunkowych na granicy z Ukrainą, a także wzdłuż towarowej linii kolejowej LHS, łączącej Polskę z naszym wschodnim sąsiadem z pewnością spowoduje, że również po pełnym odblokowaniu portów ukraińskich część ładunków zboża z zachodniej Ukrainy będzie obsługiwana przez korytarze europejskie, w tym korytarze polskie.
W jakim zakresie współpraca z firmą POL INVEST PROJECTS jest kluczowa dla rozbudowy terminala AGRO w OT Port Świnoujście i jakie specyficzne kompetencje oraz doświadczenie wniesie ta firma do tego projektu?
POL INVEST PROJECTS będzie odpowiedzialna za rozbudowę terminala AGRO w systemie zaprojektuj i zbuduj. Inwestycja będzie realizowana na Nabrzeżu Chemików, a terminal zyska linię technologiczną oraz urządzenie załadowcze na statki, które zostaną skomunikowane z istniejącym nowoczesnym magazynem płaskim posiadającym infrastrukturę do obsługi wagonów i samochodów. Planowo rozbudowa ma się zakończyć w drugiej połowie 2025 r.
Jakie główne wyzwania techniczne i logistyczne napotyka projekt i jak planujecie je pokonać?
Najważniejszą determinantą projektu jest ekologia. Konstrukcja projektowanej linii technologicznej przenośników musi maksymalnie zabezpieczać środowisko oraz minimalizować pylenie. W tym celu zrealizowana będzie specjalna konstrukcja przesypów, montowane będą osłony ciągów przenośników oraz filtry przeciwpyłowe. Aktualnie trwa czasochłonny proces przygotowania dokumentacji, pozyskiwania pozwoleń i zgód. To poważne przedsięwzięcie, które wymaga odpowiednich decyzji administracyjnych, w tym pozwolenia na budowę. W kolejnym etapie ruszy wykonanie inwestycji.

OT Port Świnoujście równocześnie pracuje nad nowoczesnym rozwiązaniem komunikacyjnym (system powiązanych ze sobą aplikacji – operacyjna, komunikacyjna, internetowa i mobilna), a w wyniku tego technologicznego rozwiązania klienci OT Port Świnoujście korzystający z usług składowo-przeładunkowych zboża (jak również różnego rodzaju instytucje kontrolujące przeładunek tych towarów – jak np. Krajowa Administracja Skarbowa, Służby weterynaryjne i sanitarne), będą posiadali własny interfejs do kontroli w czasie rzeczywistym nad procesami składowania i przeładunku ich towarów.
Jak wygląda aktualny harmonogram prac i czy są jakieś znaczące postępy w realizacji projektu, o których można by wspomnieć?
Ruszył proces przygotowania dokumentacji potrzebnej do pozyskania wszystkich niezbędnych pozwoleń i zgód. Równolegle trwa tworzenie szczegółowej koncepcji projektu budowy linii technologicznej do transportu i przeładunku zbóż na Nabrzeżu Chemików. Trwają też prace nad rozwiązaniami technologicznymi, mającymi połączyć istniejące elewatory zbożowe z Nabrzeżem Chemików ciągiem technologicznym transportu zboża oraz umożliwić załadunek statków o nośności 70 000 DWT.
Przy czym rozwiązania konstrukcyjne będą musiały uwzględniać planowaną w przyszłości dalszą rozbudowę terminala AGRO przy nabrzeżu.
Czy w planach rozbudowy terminala AGRO uwzględnione są kwestie zrównoważonego rozwoju i minimalizacji wpływu na środowisko?
Projekt będzie zrealizowanym z całkowitym podporządkowaniem się do wymagań środowiskowych. Już na etapie przygotowywania dokumentacji uwzględniamy najbardziej wrażliwe kwestie. Pokazujemy wpływ na środowisko i w jaki sposób chcemy go minimalizować. Zastosowane rozwiązana techniczne
i logistyczne o których wcześniej mówiłem są w pełni skorelowane ze zrównoważonym rozwojem. Pracujemy nad aktualizacją naszej strategii, w której rozbudowa terminala AGRO w OTPŚ będzie szczegółowo opisana, także z uwzględnieniem aspektów środowiskowych.
Jakie są długoterminowe plany rozwoju OT Port Świnoujście po zakończeniu rozbudowy terminala AGRO i jak ta inwestycja wpisuje się w przyszłą wizję portu?
O długofalowych planach rozwoju OTPŚ poinformujemy przy okazji publikacji wspomnianej strategii rozwoju Grupy OT Logistics.
Rozbudowa terminala AGRO w OT Port Świnoujście spowoduje, że zostanie on przekształcony w jeden z najbardziej nowoczesnych terminali realizujących przeładunki zbóż w sposób całkowicie zautomatyzowany. Proszę też zwrócić uwagę, że realizowana inwestycja uwzględnia planowaną w przyszłości dalszą rozbudowę terminala AGRO przy nabrzeżu.
Czy rozbudowa terminala AGRO wpłynie na międzynarodową współpracę i relacje OT Port Świnoujście z innymi portami lub firmami logistycznymi na świecie?
Rynek przeładunków towarów w portach morskich charakteryzuje się wysoką konkurencyjnością. Jesteśmy zmotywowani do podjęcia wyzwania i do konkurowania także z portami niemieckimi. Np. w przypadku inwestycji w Świnoujściu, stawiamy na doskonałość operacyjną i na zaoferowanie nowej jakości na rynku.
Jesteśmy przekonani, że ten terminal może bardzo dużo zmienić w zakresie logistyki produktów AGRO w Polsce i w Europie. Aktualnie duża część produktów agro z Zachodniej Polski wywożona jest do Niemiec i tam ładowane na statki. Poprzez odpowiednią politykę handlową i dzięki nowym możliwościom operacyjnym planujemy przyciągnięcie tych produktów, które nie są obecnie ładowane w Polsce do naszego portu.
Nasz terminal posiada dogodne położenie geograficzne, w bardzo bliskiej odległości od otwartego morza, na styku głównych tras żeglugowych oraz dobre śródlądowe, kolejowe i drogowe połączenia z zapleczem lądowym. Ponadto Port w Świnoujściu charakteryzuje się bardzo korzystnymi warunkami nawigacyjnymi. W szczególności jest portem niezamarzającym, w którym nie występują pływy morskie i zalodzenia. Nawigacyjny kanał wejściowy do portu ma długość 32 mil morskich, szerokość od 180 do 200 m, głębokość 14 m. Statki wchodzą do portu bezpośrednio z Zatoki Pomorskiej.
Jakie są oczekiwania wobec zmian na rynku przeładunków towarów agro po rozbudowie terminala i jakie nowe możliwości mogą się otworzyć dla portu?
Otoczenie makroekonomiczne wciąż jest bardzo dynamiczne. Naszym celem jest szybko reagować na zmiany w gospodarce czy geopolityczne i płynnie odpowiadać na to co się dzieje na rynku. W naszej branży wygrywa ten, kto potrafi najlepiej dostosować się do niezwykle szybkich zmian rynkowych. Dlatego nasze porty są zdywersyfikowane i obsługują różne branże i gałęzie gospodarki, w tym gałęzie strategiczne.
Jeżeli chodzi o prognozy dotyczące zboża, wszystko wskazuje na to, że będzie to produkt bardzo perspektywiczny. Z tym, że produkcja krajowa zboża wzrasta i oczywiście cały czas mamy kwestię zboża ukraińskiego. Po zakończeniu wojny na pewno wszystkie łańcuchy logistyczne nie powrócą do swoich starych korytarzy. Ukraińscy klienci i kontrahenci z którymi rozmawiamy przemodelowali już część swojego biznesu tak żeby szlaki miały swoje alternatywy. One już prowadzą przez porty alternatywne, przez porty europejskie.

W ostatnim czasie w polskich portach odbywały się obok zbóż także przeładunki ukraińskich rud, które później trafiały drogą morską do odbiorców m.in. w Holandii i Afryce.
Wracając do produktów agro, Izba Zbożowo-Paszowa szacuje, że w najbliższym sezonie rolnym nadwyżka zboża na polskim rynku może wynieść kilkanaście mln ton, licząc krajową produkcję zboża i import z Ukrainy.
Zapotrzebowanie na usługi składowo-przeładunkowe produktów agro w polskich portach daje dużo możliwości. Potencjał eksportowy produktów agro w Polsce był ograniczony z uwagi na przestarzałą technologię i niedostosowaną do aktualnych potrzeb infrastrukturę zarówno transportową, jak i portową (ograniczającą zdolności przeładunkowe terminali). W odpowiedzi właśnie na zapotrzebowanie rynku Grupa OT Logistics poczyniła szereg inwestycji, których łączna wartość przekracza 100 mln zł. Po zakończeniu rozbudowy terminala agro w OT Port Świnoujście zostanie on przekształcony w jeden z najbardziej nowoczesnych terminali realizujących przeładunki zbóż w sposób całkowicie zautomatyzowany.
Jak planowana rozbudowa terminala AGRO w OT Port Świnoujście wpisuje się w szerszą strategię rozwoju Grupy OT Logistics? Czy są planowane podobne inwestycje w innych portach należących do grupy, np. w OT Port Gdynia?
Na bieżąco monitorujemy występujące na tym rynku trendy a rozbudowa terminala agro jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku na takie inwestycje.
OT Port Gdynia to już dziś najbardziej uniwersalny terminal portowy w Polsce, a strategiczną inwestycją był zrealizowany na początku 2023 roku zakup Shiploadera, urządzenia, dzięki któremu załadunek zbóż na statki przeprowadza się aż o 50 proc. szybciej. Dzięki tej inwestycji spółka zyskała ogromną przewagę konkurencyjną, ponieważ jest to jedyny mobilny shiploader na polskim wybrzeżu.
W OT Port Gdynia przeprowadzamy też szereg innych inwestycji. Przystosowywana została część magazynów drobnicowych pod produkty agro, zwiększają się możliwości załadunkowe. Do użytku oddane zostały cztery nowe, mniejsze magazyny, a w planach jest dalsza rozbudowa powierzchni składowej. Na terenie portu zostały też zainstalowane i uruchomione instalacje PV o mocy XX kW, będące elementem długofalowej strategii wprowadzania rozwiązań mających na celu zmniejszanie negatywnego wpływu działalności gospodarczej na środowisko.
W jaki sposób OT Logistics planuje wspierać współpracę i synergię między różnymi portami w grupie, w tym między OT Port Świnoujście a OT Port Gdynia, aby zwiększyć efektywność operacyjną i konkurencyjność na rynku?
Jako Grupa OT Logistics jesteśmy największym i najbardziej wszechstronnym operatorem portowym w Polsce.
OT Port Gdynia jest uniwersalnym terminalem drobnicowym. Terminal posiada dominującą pozycję w Polsce w przeładunku w technologii ro-ro (ładunki toczne, naczepy) oraz znaczącą pozycję technologii lo-lo. Port świadczy również usługi przeładunkowo-składowe dla ładunków masowych takich jak: zboża, śruta i pasze, biomasa, koks, węgiel, kruszywa, skalenie oraz pozostałe ładunki masowe.
OT Port Świnoujście jest największym centrum obsługi ładunków masowych na polskim zachodnim wybrzeżu (zarówno ładunków agro tj. zboża, śruty, pasze, biomasa oraz innych masowych tj. koks, węgiel, ruda żelaza, kruszywa, nawozów, czy też produktów leśnych). OTPŚ obsługuje również ładunki drobnicowe (wyroby stalowe, wyroby papiernicze, ładunki w big-bag’ach, ładunki paletyzowane, wyroby drewnopochodne, sztuki ciężkie max do 250 ton, ładunki ponadgabarytowe, czy elementy dostaw inwestycyjnych) oraz kontenery (obsługa wszystkich rodzajów kontenerów, w tym chłodzonych; możliwość wprowadzenia pociągów kontenerowych).
Jakie są główne cele i plany OT Logistics w kontekście rozwoju infrastruktury portowej w Polsce, szczególnie w świetle rosnących potrzeb logistycznych i handlowych?
Jako Grupa OT Logistics mamy bardzo ambitne plany inwestycyjne i wyznaczone kierunki rozwoju. Wiemy, w którą stronę chcielibyśmy rozwijać naszą grupę i zostanie to zaprezentowane w strategii, którą przedstawimy prawdopodobnie już w pierwszym kwartale 2024 r.
Zdajemy sobie sprawę, że na tym rynku wygrywa ten, kto ma największą elastyczność i umiejętność szybkiego dostosowywania się do zmian i zawirowań. Stąd też inwestycje, o których od dawna mówimy i stąd też dążenie do zwiększenia uniwersalności naszych portów. To jest klucz do sukcesu. Wykonaliśmy ostatnio bardzo dużo pracy.
Zastało przeprowadzone bardzo dużo nowych inwestycji a w planach mamy kolejne. Zakupiliśmy do portu w Świnoujściu dwa żurawie nowej generacji Liebherr LHM 550 do obsługi ładunków masowych, ponadgabarytowych i kontenerów. Utwardzamy place składowe, zmieniamy też ciągi technologiczne i transportowe. Wszystko to ma na celu bycie elastycznym i gotowym do wykorzystania zmian na rynku.
Dokonujemy też zmian, jeżeli chodzi o umowy i zabezpieczenie naszej działalności. Zawarliśmy aneks dotyczący umowy dzierżawy portu w Świnoujściu. Wydłużenie do 30 lat okresu obowiązywania dzierżawy nieruchomości, na której prowadzona jest działalność terminala zwiększa stabilizację działalności OT Port Świnoujście oraz zdecydowanie ułatwia podejmowanie dalszych decyzji inwestycyjnych.
Inwestujemy też w ekologię. Jak już wspomniałem w Gdyni uruchomiliśmy instalacje PV.
Jakie są największe wyzwania, przed którymi stoi OT Logistics w kontekście zarządzania portami i jakie są plany na przyszłość w zakresie rozwijania działalności i usług portowych?
Otoczenie makroekonomiczne, geopolityczne i gospodarcze jest bardzo zmienne. Z drugiej strony branża, w której działamy, jest bardzo konkurencyjna. I to są wyzwania, które przekuwamy w mocne strony Grupy OTL. Naszym celem jest być Grupą jak najbardziej uniwersalną, abyśmy mogli szybko reagować na te zmiany, szybko dostosowywać się do tego, co się dzieje na rynku, bo wygrywa ten, kto najlepiej potrafi się dostosować do niezwykle szybkich warunków.
Aktywa portowe są obecnie kluczowym elementem działalności prowadzonej przez Grupę OTL, a porty morskie pełnią strategiczną rolę w światowej gospodarce. Jesteśmy największym i najbardziej wszechstronnym operatorem portowym w Polsce. OT Port Świnoujście realizuje bardzo istotne, z punktu widzenia Grupy OTL i całej polskiej gospodarki, przeładunki towarów masowych. OT Port Gdynia to już dziś najbardziej uniwersalny terminal portowy w Polsce.
Polska ma szansę stać się hubem logistycznym dla całej Europy. Przewagę i potężne możliwości daje naturalne usytuowanie portów na przecięciu transeuropejskich szlaków handlowych wschód-zachód i północ-południe. Zarówno porty w Świnoujściu, jak też w Gdyni znajdują się w sieci TENT, czyli Transeuropejskiej Sieci Transportowej.
Najdalej położony terminal w Polsce – Port w Świnoujściu, już teraz ma duże możliwości konkurowania z terminalami niemieckimi. Trwająca rozbudowa terminala agro nie tylko umocni jego konkurencyjność, ale i wesprze, tak oczekiwany przez polskie rolnictwo, strumień eksportowy.
Proszę pamiętać, że nasze porty mierzyły się w zeszłym roku z nagłą potrzebą importu ponadprzeciętnych ilości węgla, później jego składowaniem. W tym roku pojawił się temat zboża, które trzeba pilnie eksportować z Polski. Jesteśmy przygotowani do wyzwań i szybko zmieniającego się rynku. Mamy całą gamę towarów, które cały czas stabilnie są obsługiwane przez porty, czyli koks, węgiel koksujący i ruda żelaza.
Coraz większym zainteresowaniem cieszy się też biomasa, będąca alternatywnym surowcem energetycznym. Jej import morzem do Polski rośnie każdego roku. OT Port Świnoujście posiadający wieloletnie doświadczenie, jest idealnym terminalem do obsługi dostaw biomasy. Posiada odpowiednie magazyny, urządzenia rozładunkowe, a także możliwość dalszej logistyki kolejowej.
Podsumowując Porty Grupy OT Logistics są nastawione na dywersyfikację i obsługują różne branże i gałęzie gospodarki, w tym te strategiczne dla funkcjonowania polskiej i unijnej gospodarki.
Z Prezesem OT Logistics Kamilem Jedynakiem rozmawiał Mariusz Dasiewicz

-
Jak naprawdę wygląda życie na okręcie podwodnym? [część 1]
![Jak naprawdę wygląda życie na okręcie podwodnym? [część 1]](https://portalstoczniowy.pl/wp-content/uploads/2026/01/Danel-Poplawski.png)
Czym w praktyce jest służba na okręcie podwodnym i kto naprawdę odnajduje się w tym świecie? W czasach, gdy bezpieczeństwo morskie ponownie zyskuje strategiczne znaczenie, pytanie o ludzi – a nie tylko o same jednostki – staje się kluczowe.
W artykule
W pierwszej części rozmowy z kmdr ppor. rez. Danielem Popławskim, byłym podwodnikiem, zaglądamy do wnętrza okrętu i codzienności służby pod wodą. Rozmawiamy o pierwszym wejściu na jednostkę, ciasnej przestrzeni, konieczności opanowania całego okrętu jako jednego organizmu, a także o warunkach życia, spania i pełnienia służby w zamkniętej „stalowej puszce”.
Pełna rozmowa pierwszej części z kmdr ppor. rez. Danielem Popławskim – z licznymi przykładami, anegdotami i szczegółami, których nie da się oddać w tekście – dostępna jest w naszym materiale wideo na YouTube.
Za kilka lat nowe okręty podwodne wejdą do służby. Załogę trzeba pozyskać i wyszkolić
Tymczasem właśnie tam w najbliższych latach pojawi się zupełnie nowe pokolenie – okrętów i ludzi, którzy będą na nich służyć. Kim trzeba być, by zejść pod wodę na wiele tygodni, wziąć odpowiedzialność za jednostkę i załogę, a jednocześnie znaleźć w tym satysfakcję? O tym, jak wygląda ta droga od środka, rozmawiam z kmdr ppor. rez. Danielem Popławskim, byłym podwodnikiem, który zna ten świat z perspektywy codziennej służby.
Zapraszam do wywiadu, w którym postaram się poprowadzić czytelnika przez codzienność służby na okręcie podwodnym – od pierwszego wejścia na jednostkę, przez rutynę pod wodą, aż po momenty wymagające pełnej koncentracji i odpowiedzialności.
Pierwsze wrażenie? Ciasnota i setki zaworów
Wejście na okręt podwodny nie przypomina żadnej innej jednostki pływającej. Pierwsze wrażenie to zamknięta przestrzeń, gęsto upakowane instalacje oraz dziesiątki zaworów, rur i mechanizmów. Nowych podwodniaków najbardziej zaskakuje świadomość, że od tej chwili ich zadaniem będzie opanowanie całego okrętu jako jednego organizmu, a nie wyłącznie własnego stanowiska.
Proces przejścia „z lądu pod wodę” jest długi. Pełne opanowanie okrętu trwa lata i wymaga systematycznej nauki, praktyki oraz pracy zespołowej. To nie jest służba dla osób przypadkowych.
Gdzie się śpi, je i pełni służbę
Życie pod wodą to logistyka w najczystszej postaci. Na okręcie podwodnym nie ma pustych przestrzeni – każda wolna objętość ma swoje zadanie. Na okręcie typu KILO warunki do spania były stosunkowo komfortowe, ponieważ koje były stałe, a nie rotacyjne („ciepła koja”), co w świecie podwodników stanowi raczej wyjątek.
Większość załogi śpi w wieloosobowych pomieszczeniach na kojach piętrowych, natomiast jedyną w pełni wydzieloną kajutą dysponuje dowódca okrętu. Powietrze jest filtrowane i regenerowane, woda racjonowana, a energia traktowana jak zasób krytyczny. Komfort nigdy nie jest celem samym w sobie – liczy się zdolność do długotrwałego działania.
Jedzenie pod wodą. Kambuz, kalorie i morale załogi
Na okręcie, na którym służyłem, kuchnia składała się z trzech kucharzy, którzy gotowali dla około 60-osobowej załogi. Proszę sobie wyobrazić skalę zadania: w praktyce około 61 osób, trzy osoby w kambuzie, a do przygotowania co najmniej trzy posiłki dziennie.
kmdr ppor. Daniel Popławski
Sama przestrzeń robocza była skrajnie ograniczona, według Daniela mogła mieć około 1,5 m², więc praca odbywała się dosłownie ramię w ramię. Sprzęt musiał być przystosowany do specyfiki służby na morzu: np. patelnia zamontowana jest w zawieszeniu kardana, odpornym na przechyły. Z czasem pojawiły się też udogodnienia, bo po jednym z remontów zamontowano piec konwekcyjno-parowy. Żywność trzymano w zamrażarkach, lecz przy dłuższych wyjściach zapasy „wchodziły” w każdą wolną przestrzeń, podobnie jak w klasycznych obrazach z Das Boot, gdzie jedzenie potrafi „żyć” w przedziałach, gdy miejsca brakuje
Wysoka kaloryczność posiłków nie była kaprysem. Popławski podkreślał, że na jednego marynarza potrafiło przypadać nawet około 6000 kcal dziennie, bo służba w zamkniętej jednostce obciąża organizm inaczej niż praca na lądzie, a warunki powietrza – mimo wentylacji i filtracji – pozostają specyficzne dla „stalowej puszki” pod wodą. Co istotne, nie funkcjonowało to jak sztywno wydzielana racja, w której na każdego przypada z góry ustalona porcja. Posiłki bywały podawane w formule zbliżonej do szwedzkiego stołu, dopóki pozwalały na to zapasy. Paradoks okrętu podwodnego polegał na tym, że jedzenia bywało dużo, ruchu było niewiele, więc po kilku dobach część załogi sama zaczynała ograniczać porcje.
To jednak dopiero początek. W drugiej części rozmowy przechodzimy dalej – do rutyny wacht, momentów największego napięcia, zanurzeń i wynurzeń oraz odpowiedzialności, która zaczyna się tam, gdzie kończy się margines błędu.
Kim jest dziś Daniel Popławski?
Po zakończeniu służby wojskowej pracuje jako menadżer w sektorze defence, pozostając blisko spraw morskich i bezpieczeństwa. Doświadczenie z okrętów podwodnych traktuje jako fundament – zawodowy i życiowy.









