Fincantieri przekazuje czwartą fregatę PPA Giovanni delle Bande Nere dla Marina Militare

2 października, w stoczni Fincantieri w Muggiano, La Spezia miała miejsce uroczystość wcielenia do służby czwartej fregaty wielozadaniowej typu PPA – Giovanni delle Bande Nere. Jest to kluczowy element realizowanego przez włoską Marina Militare programu modernizacji floty wojennej, koordynowanego przez międzynarodową organizację OCCAR.
W artykule
Fregata Giovanni delle Bande Nere w wersji „full„
Giovanni delle Bande Nere to pierwsza jednostka typu PPA dostarczona w pełnej konfiguracji bojowej (full). Fregaty te cechuje wyjątkowa elastyczność operacyjna, która pozwala na wykonywanie szerokiego wachlarza zadań, począwszy od misji patrolowych i ratownictwa morskiego, po pełnoskalowe operacje bojowe. Dzięki modułowej konstrukcji, okręty te mogą być dostosowane do specyficznych potrzeb operacyjnych – od wersji „light”, wyposażonej w podstawowe systemy samoobrony, aż po wersję „full”, uzbrojoną w zaawansowane systemy obronne, co czyni je zdolnymi do prowadzenia działań bojowych na najwyższym poziomie.
Zdolności fregaty typu PPA
Fregata typu PPA Giovanni delle Bande Nere, cechuje się zastosowaniem modułowych elementów platformy, co umożliwia elastyczne dostosowanie ich charakterystyki operacyjnej w zależności od potrzeb misji. Dzięki długości 143 metrów oraz napędowi typu CODAG (Combined Diesel And Gas), Giovanni delle Bande Nere może rozwijać prędkość przekraczającą 31 węzłów, co czyni ją jedną z najszybszych fregat tego typu.
Załoga stanowi 171 marynarzy i została zaprojektowana nie tylko z myślą o działaniach bojowych, ale również o operacjach wsparcia humanitarnego. Posiada systemy pozwalające na dostarczanie wody pitnej i energii elektrycznej na ląd, co ma kluczowe znaczenie w sytuacjach kryzysowych, takich jak klęski żywiołowe.
Ponadto fregata wyposażona jest w szybkie półsztywne łodzie RHIB (Rigid-Hulled Inflatable Boats), które są dostępne na pokładzie i mogą być wykorzystywane podczas misji desantowych i ratunkowych. Obecność tych łodzi znacząco zwiększa mobilność okrętu oraz jego zdolności operacyjne, szczególnie w operacjach wymagających szybkiego działania na morzu.
Dzięki swojej wszechstronności i zaawansowanym technologiom PPA stanowią fundament nowoczesnych operacji międzynarodowych, przyczyniając się do utrzymania stabilności i bezpieczeństwa na światowych wodach.
Uroczystość dostawy i perspektywy na przyszłość
Wśród wyróżnionych gości znaleźli się wiceadmirał Andrea Gueglio, dyrektor Personelu Wojskowego Włoskiej Marina Militare, admirał Giuseppe Abbamonte, dyrektor Agencji Uzbrojenia Marynarki Wojennej (NAVARM), oraz Joachim Sucker, dyrektor OCCAR. Przywitał ich Attilio Dapelo, wiceprezes ds. operacyjnych w Dziale Jednostek Morskich, oraz Antonio Quintano, dyrektor dwóch stoczni Riva Trigoso i Muggiano.

Budowa fregat typu PPA jest częścią wieloletniego planu odnowy linii bojowych włoskiej floty, który ma zostać zakończony do 2026 roku. Przekazanie Giovanni delle Bande Nere stanowi kolejny ważny krok w tym programie, potwierdzając zaangażowanie Fincantieri w rozwój nowoczesnych jednostek morskich o najwyższych standardach bojowych.
Źródło: Fincantieri

USA przejmują kolejne tankowce z „floty cieni” na wodach Morza Karaibskiego

Na wodach Morza Karaibskiego znów doszło do zdarzenia, które przyciągnęło uwagę. Tym razem nie za sprawą burzy tropikalnej ani kolejnego incydentu pirackiego, lecz decyzji podjętej przez administrację USA, mającej wyraźny wymiar polityczny.
W artykule
Dowództwo Południowe USA poinformowało 20 stycznia o zajęciu siódmego tankowca powiązanego z handlem wenezuelską ropą. Operację przeprowadzono bez użycia siły i bez oporu ze strony załogi, choć jej znaczenie wykracza daleko poza sam fakt przejęcia jednostki.
USA dokręcają śrubę statkom z „floty cieni”
Waszyngton po raz kolejny wysyła jasny sygnał: ropa opuszczająca Wenezuelę ma płynąć wyłącznie kanałami uznanymi przez Stany Zjednoczone za legalne. W komunikacie podkreślono, że zatrzymany tankowiec działał z naruszeniem sankcji nałożonych przez administrację USA na określone jednostki operujące na Morzu Karaibskim. Nie chodzi więc o pojedynczy epizod, lecz o element szerszej kampanii wymierzonej w tzw. flotę cieni.
Zatrzymana jednostka nie wpisuje się jednak w klasyczny obraz „pływającego ducha”. Zbudowany w 2005 roku tankowiec o nośności 106 433 DWT od 2022 roku pływał pod nazwą Sagitta. W przeciwieństwie do wielu podobnych statków nie zmieniał regularnie nazwy, choć według dostępnych danych posługiwał się tzw. tożsamościami zombie, pozwalającymi maskować rzeczywistą aktywność. Analitycy z TankerTrackers.com wskazują, że przez kilka lat jednostka uczestniczyła w eksporcie rosyjskiej ropy, by po wprowadzeniu sankcji na początku 2025 roku zniknąć z radarów. W sierpniu tego samego roku jednostka miała jednak ponownie pojawić się na szlakach żeglugowych wykorzystywanych do wywozu paliw z Wenezueli, tym razem pod fałszywą tożsamością.
Formalnie statek od dawna „dryfował” poza systemem. W bazie Equasis figuruje jako własność podmiotów zarejestrowanych w Chinach, wcześniej pływał pod banderą Panamy oraz Liberii, by od 2024 roku pozostać bez jakiejkolwiek przynależności państwowej. Certyfikat klasy Lloyd’s Register został cofnięty w grudniu 2024 roku, a ostatnia kontrola państwa portu miała miejsce jeszcze w 2023 roku. To klasyczny przykład jednostki funkcjonującej na obrzeżach globalnego systemu bezpieczeństwa morskiego.
Karaiby areną demonstracji siły Waszyngtonu
Cała ta historia ma jednak ciąg dalszy. W tle pojawiają się informacje o innych wcześniej przejętych tankowcach, które widziano w rejonie Portoryko, oraz o jednostce Bella 1, która w ostatnich dniach zawinęła do Szkocji w celu uzupełnienia zapasów. Sprawa nabrała również wymiaru dyplomatycznego. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow publicznie zarzucił Stanom Zjednoczonym niewywiązanie się z deklaracji dotyczącej zwolnienia dwóch rosyjskich marynarzy zatrzymanych na pokładzie jednego z tankowców. Moskwa uznała zapowiedzi ewentualnego postawienia ich przed sądem za całkowicie nieakceptowalne.
Administracja w Waszyngtonie nie zamierza jednak zmieniać kursu. Donald Trump zapowiedział dalsze przejmowanie tankowców z floty cieni operujących na Karaibach oraz sprzedaż znajdującego się na nich ładunku. Co znamienne, podobnie jak w przypadku Bella 1, również najnowsze zatrzymanie dotyczyło jednostki płynącej wyłącznie z balastem. Ropa już wcześniej zmieniła właściciela, choć polityczny sygnał pozostał czytelny.
I tak na ciepłych wodach Morza Karaibskiego rozgrywa się kolejny rozdział globalnej gry o sankcje, wygodnych bander oraz statków bez państwa. Z pozoru techniczna decyzja administracyjna USA, w praktyce element presji gospodarczej i geopolitycznej, której skutki odczuwają nie tylko armatorzy, lecz także załogi i całe łańcuchy dostaw. Ciąg dalszy tej historii na tych wodach wydaje się tylko kwestią czasu.










