Flota Czarnomorska nadal ma zdolność do rażenia celów ukraińskich

Na Morzu Czarnym przebywa ok. 20 rosyjskich okrętów, a mimo utraty okrętu desantowego Saratow i krążownika Moskwa, Flota Czarnomorska zachowuje zdolność do rażenia celów ukraińskich – przekazało w czwartek brytyjskie ministerstwo obrony.
Brytyjscy oficjele obrony ostrzegli w czwartek, że Flota Czarnomorska na Morzu Czarnym może nadal atakować cele ukraińskie i przybrzeżne, pomimo kompromitującej straty okrętu desantowego Saratow i krążownika Moskwa.
Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii podało w oświadczeniu, że w strefie operacyjnej Morza Czarnego znajduje się 20 okrętów rosyjskiej marynarki wojennej, w tym okręty podwodne.
Pomimo kompromitujących strat okrętu desantowego Saratow i krążownika Moskwa, rosyjska Flota Czarnomorska zachowuje zdolność do rażenia celów ukraińskich i przybrzeżnych.
Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii
Według Brytyjskiego Ministerstwa Obrony, Cieśnina Bosfor w północnej Turcji pozostanie zamknięta dla wszystkich nietureckich okrętów wojennych, w wyniku czego Rosja nie będzie w stanie zastąpić utraconego krążownika Moskwa na Morzu Czarnym.
Podczas inwazji Rosji na Ukrainę, która rozpoczęła się 24 lutego, po obu stronach zginęły tysiące żołnierzy i ukraińskich cywilów. Około 5,3 mln Ukraińców musiało uciekać z kraju z powodu trwających walk.
Źródło: PAP/MD

BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.
W artykule
Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.
Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy
Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.
Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.
Przejście do Ameryki Południowej
Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.
Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.
Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego
Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.
W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.
Rola w strukturach marynarki wojennej
W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.
W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.










