GAZ-SYSTEM i WOT ćwiczą ochronę infrastruktury krytycznej w Polsce

W pierwszym półroczu tego roku GAZ-SYSTEM przeprowadził serię ćwiczeń z Wojskami Obrony Terytorialnej oraz innymi służbami mundurowymi, których celem było zwiększenie odporności infrastruktury krytycznej. W działaniach wzięło udział ponad 850 uczestników.
W artykule
Infrastruktura krytyczna GAZ-SYSTEM filarem bezpieczeństwa energetycznego i obronnego kraju
Terminal LNG w Świnoujściu, gazociąg Baltic Pipe, tłocznie oraz inne elementy infrastruktury GAZ-SYSTEM są fundamentem bezpieczeństwa energetycznego Polski, zapewniając dostawy gazu do całego kraju i gwarantując niezawodny transport paliwa. To kompleksowe rozwiązanie infrastrukturalne jest kluczowe dla utrzymania ciągłości dostaw gazu ziemnego oraz stabilności całego krajowego systemu przesyłowego.
W obliczu wyzwań, jakie stawia przed nami aktualna sytuacja geopolityczna, konieczna jest współpraca spółki z Siłami Zbrojnymi RP oraz innymi strukturami bezpieczeństwa Państwa w budowaniu odporność krajowego systemu przesyłowego na potencjalne ataki sabotażu. Obecnie na terytorium całego kraju obowiązuje drugi stopień alarmowy BRAVO, dlatego przedsiębiorstwa energetyczne takie jak GAZ-SYSTEM mają obowiązek podejmować działania dla zwiększenia bezpieczeństwa swoich newralgicznych obiektów.
W tym celu spółka aktywnie współpracuje z WOT, w oparciu o dwustronne porozumienie, które formalizuje wspólne działania na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego i obronności kraju. Dokument określa zasady obejmujące m.in. wzajemne szkolenia, wymianę informacji oraz organizację wspólnych ćwiczeń. Celem jest podniesienie odporności infrastruktury krytycznej oraz przygotowanie pracowników i żołnierzy do skutecznego reagowania w sytuacjach kryzysowych.
Tylko dzięki synergii kompetencji cywilnych i wojskowych możliwe jest skuteczne przeciwdziałanie scenariuszom zakłóceń dostaw gazu, wynikających z sabotażu technicznego lub cyberataków. Wymiana informacji i wspólne ćwiczenia zapoznają żołnierzy i funkcjonariuszy ze specyfiką naszych obiektów oraz budują umiejętności naszych pracowników w rozpoznawaniu zagrożeń i skutecznym reagowaniu na incydenty.
Sławomir Hinc, Prezes GAZ-SYSTEM
Korzyści ze współpracy z WOT ochronie infrastruktury krytycznej
Podczas spotkania w sztabie generalnym WOT w Warszawie obie strony podsumowały efekty tegorocznej współpracy. Prezes GAZ-SYSTEM Sławomir Hinc podziękował Dowódcy WOT, gen. bryg. Krzysztofowi Stańczykowi za wspólne działania oraz podkreślił potrzebę dalszego rozwoju programów szkoleniowych i doskonalenia mechanizmów reagowania kryzysowego.
Współpraca z formacjami wojskowymi i policyjnymi przynosi wymierne efekty. Dla GAZ-SYSTEM oznacza ona wzmocnienie bezpieczeństwa operacyjnego oraz lepsze przygotowanie pracowników do przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym. Dostęp do wiedzy eksperckiej oraz praktycznego doświadczenia służb terenowych przekłada się na skuteczność reagowania w sytuacjach kryzysowych.
Z kolei dla żołnierzy WOT i innych służb, ćwiczenia prowadzone na terenie infrastruktury przesyłowej gazu stanowią szansę zdobycia realnych kompetencji w zakresie rozpoznawania zagrożeń i ochrony obiektów krytycznych. Takie przygotowanie umożliwia szybką i precyzyjną reakcję w sytuacjach wymagających natychmiastowego działania.
Źródło: GAZ-SYSTEM

ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę, także na morzu.
W artykule
ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem
ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.

Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności w morzu.
Gdynia i manifestacja morska II RP
10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.
Wojna i narodziny legendy
Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.
Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.
Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś
W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić okoliczności jego zaginięcia. Brak pewnych danych sprawił, że ostatni rozdział historii okrętu wciąż pozostaje otwarty.
Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.
Okręt podwodny, który nadal jest obecny
ORP Orzeł nie istnieje już jako jednostka bojowa, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów okrętu, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych.
Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.











