Hiszpańska fregata wzmocni siły NATO 

Hiszpańska marynarka wojenna wysłała w poniedziałek na Morze Śródziemne fregatę „Reina Sofia” w celu wzmocnienia sił NATO. Na wodach Morza Śródziemnego, w ostatnich miesiącach znacząco wzrosła obecność rosyjskich okrętów wojennych.
Hiszpańska marynarka wojenna wysłała w poniedziałek na Morze Śródziemne fregatę „Reina Sofia” w celu wzmocnienia sił NATO na tym akwenie, na którym, jak odnotowują media, w ostatnich miesiącach znacząco wzrosła obecność rosyjskich okrętów wojennych.
Jak poinformował madrycki dziennik “La Razon”, hiszpańska fregata wzmocni misję Sea Guardian, w ramach której hiszpańska marynarka wojenna będzie mieć łącznie cztery jednostki oraz 650 marynarzy.
Według gazety wzmocnienie hiszpańskiej obecności na Morzu Śródziemnym ma bezpośredni związek z rosyjską inwazją na Ukrainę, a fregata ze 195 marynarzami będzie wykonywać zadania głównie na odcinku pomiędzy Gibraltarem a archipelagiem Balearów.
“Nie jest wykluczone, że Reina Sofia uda się też na wschodnią część Morza Śródziemnego”, ustaliła gazeta, zaznaczając, że fregata będzie wykonywać swoją misję przez miesiąc.
W środę z załogą fregaty Reina Sofia spotkała się w bazie Rota, na południu Hiszpanii, minister obrony tego kraju Margarita Robles. Szefowa resortu podziękowała marynarzom za zaangażowanie w misję NATO.
Źródło: PAP

BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.
W artykule
Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.
Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy
Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.
Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.
Przejście do Ameryki Południowej
Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.
Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.
Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego
Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.
W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.
Rola w strukturach marynarki wojennej
W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.
W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.










