Kontrakt Alfa Laval: system uzdatniania wód balastowych dla 80 statków

Duński operator tankowców TORM oraz japoński armator morski Nippon Yusen Kabashiki Kaisha udzieliły spółce Alfa Laval dużego zamówienia. Firma dostarczy nowoczesne systemy uzdatniania wody balastowej, które zostaną zainstalowane łącznie na 80 statkach należących do armatorów.

Branżowy serwis internetowy World Maritime News podał, że zamówienie dotyczy systemów Alfa Laval PureBallast 3. Indywidualne dostawy będą realizowane w latach 2019-2024, z czego ponad połowa ma zostać zrealizowana przed 2022 rokiem.

Jasper S. Jensen, kierownik działu technicznego w duńskiej firmie TORM mówi, że wybierając dostawcę systemów, jego spółka brała przede wszystkim ocenę rozwiązań dostępnych na rynku oraz doświadczenie potencjalnych dostawców sprzętu.

Zobacz też: Tak powstaje atomowy lotniskowiec USS John F. Kennedy dla amerykańskiej marynarki [WIDEO]

– Jesteśmy przekonani, że Alfa Laval to właściwy wybór, jeśli chodzi o systemy uzdatniania wody balastowej na naszych zbiornikowcach – podkreśla. – Wysoka wydajność systemu, w połączeniu z globalna ofertą i obsługą Alfa Laval, będą oznaczać bezpieczeństwo naszych statków – dodaje.

Ostatnio spółka Alfa Laval pozyskała kontrakt na dostawę systemów uzdatniania wody balastowej do dziesięciu statków. Obecnie wśród armatorów zainteresowanie tego rodzaju instalacjami bardzo szybko wzrasta. Wynika to z nowych przepisów, dotyczących uzdatniania wody balastowej, które weszły w życie w ubiegłym roku.

Alfa Laval dostarcza swoje technologie armatorom operującym na całym świecie. Wśród klientów spółki są też polskie firmy. Na przykład w maju tego roku firma Alfa Laval podpisała umowę z Polską Żeglugą Morską oraz szwajcarskim armatorem Nova Ship Tech (Nova Marine Carriers). Jak pisze Portal Morski, kontrakt dotyczy dostawy systemów uzdatniania wody balastowej trzeciej generacji dla kilkudziesięciu statków.

Zobacz też: NordLink: rusza budowa energetycznego połączenia Norwegii i Niemiec.

Co więcej, spółka Alfa Laval jeszcze w 2017 roku zrealizowała pierwsze zamówienie na dostawę systemów dla Polskiej Żeglugi Morskiej. Po zrealizowaniu umowy z maja bieżącego roku w sumie 60 statków polskiego armatora będzie wyposażonych w systemy uzdatniania wody balastowej dostarczone przez Alfa Laval.

Podpis: tz

Przemysł stoczniowy – więcej wiadomości z branży znajdziesz tutaj.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Hiszpański atut w programie Luleå

    Hiszpański atut w programie Luleå

    Gdy Szwedzi rozstrzygają jeden z najważniejszych programów okrętowych nadchodzącej dekady, Hiszpanie grają kartą, której nie da się zignorować. Do Sztokholmu trafia oferta oparta nie na wizualizacjach, lecz na praktyce wyniesionej z wieloletniej służby okrętów w zespołach NATO oraz ich stałej obecności na wymagających wodach północnej Europy.

    Fregata z północy Europy, nie z katalogu

    27 stycznia, w momencie gdy hiszpańska fregata F-102 Almirante Juan de Borbón była już zacumowana w porcie w Sztokholmie, stało się jasne, że jej obecność wykracza poza ramy rutynowej wizyty dyplomatycznej. Jednostka, pełniąca funkcję okrętu flagowego Stałego Zespołu Sił Morskich NATO SNMG-1, na co dzień działa na północnoeuropejskich wodach, gdzie morze i klimat szybko weryfikują trwałość kadłuba, rzeczywistą sprawność systemów okrętowych oraz sposób ich utrzymania w służbie.

    Dla Sztokholmu, który w ramach programu Luleå poszukuje następców obecnych jednostek nawodnych, taki punkt odniesienia ma znaczenie fundamentalne. Hiszpańskie fregaty typu F-100 nie są projektem z katalogu. To okręty, które od lat działają w składzie wielonarodowych zespołów morskich, utrzymując wysoką gotowość w służbie oraz pełną zdolność współdziałania z flotami sojuszniczymi.

    Luleå jako program zdolności, nie tylko okrętów

    Właśnie w tym kontekście Navantia przedstawia swoją ofertę dla szwedzkiego programu Luleå. Proponowana lekka fregata ALFA 4000 ma być platformą otwartą na integrację narodowych systemów walki i rozwijaną z myślą o wymaganiach strony szwedzkiej. Kluczowe znaczenie przypisano kontrolowanemu rozwojowi projektu, jasno zdefiniowanym interfejsom oraz ograniczaniu ryzyka już na etapie projektowania.

    Hiszpański koncern stoczniowy podkreśla przy tym, że stawką nie jest jedynie budowa okrętów. Program Luleå ma oznaczać zdolności szerzej rozumiane – od szkolenia załóg, przez zapewnienie sprawnego funkcjonowania jednostek w służbie, po długofalowe utrzymanie ich gotowości we współpracy z krajowym przemysłem. To podejście, w którym okręt jest środkiem do celu, nie celem samym w sobie.

    W rywalizacji o szwedzki kontrakt Hiszpanie jasno sygnalizują, że oferują rozwiązanie zweryfikowane w służbie, a nie zapowiedź przyszłych zdolności. Doświadczenia z programów realizowanych dla Australii oraz Wielkiej Brytanii pokazują, że potrafią oni nie tylko zaprojektować i zbudować nowoczesne okręty, lecz także skutecznie włączyć je w struktury sojusznicze i utrzymać ich gotowość w długiej perspektywie. Dla państwa, które konsekwentnie buduje własne bezpieczeństwo morskie, taki argument może mieć duże znaczenie.