Enter your email address below and subscribe to our newsletter

PKN Orlen miał 3,18 mld zł zysku netto, 5,56 mld zł zysku EBITDA w IV kw. 2021 r. 

PKN Orlen odnotował 3 177 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w IV kw. 2021 r. wobec 2 mln zł straty rok wcześniej, podała spółka w raporcie.

„Wynik netto: wzrost o 3,2 mld zł (r/r), w tym: wyższy wynik EBITDA LIFO o 1,5 mld zł, niższy odpis na aktywach o 0,9 mld zł, wyższy efekt LIFO o 1,4 mld zł, wyższa amortyzacja o (-) 0,2 mld zł, wyższy wynik na działalności finansowej o 0,4 mld zł oraz wyższy podatek dochodowy o (-) 0,8 mld zł” – czytamy w prezentacji wynikowej.

Zysk operacyjny wyniósł 3 973 mln zł wobec 420 mln zł zysku rok wcześniej. Wynik EBITDA wyniósł 5 560 mln zł wobec 2 675 mln zł rok wcześniej.

„Wyniki finansowe i operacyjne [w 2021 r.]:

* EBITDA LIFO: 14,2 mld zł; wzrost o 5,8 mld zł (r/r)

* Marża downstream: 8,6 USD/bbl; wzrost o 18% (r/r)

* Marża rafineryjna z dyferencjałem B/U: 4,3 USD/bbl; wzrost o 54% (r/r)

* Marża petrochemiczna: 1 273 euro/t, wzrost o 52% (r/r)

* Przerób ropy: 29,9 mt; wzrost o 1% (r/r) / 85% wykorzystania mocy

* Sprzedaż: 38,9 mt; wzrost o 2% (r/r)” – czytamy dalej w prezentacji.

Wynik EBITDA LIFO odnotował wzrost o 1,5 mld zł (r/r) w efekcie dodatniego wpływu makro, wyższych wolumenów sprzedaży, wyższych marż handlowych w hurcie i marż pozapaliwowych w detalu oraz wykorzystania historycznych warstw zapasów. Powyższe dodatnie efekty zostały częściowo ograniczone ujemnym wpływem niższych marż paliwowych w detalu, wyższych kosztów ogólnych i kosztów pracy, wyższych kosztów rezerw na emisje CO2 oraz przeszacowania wartości zapasów do cen możliwych do uzyskania (NRV), wymieniono.

Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 41 165 mln zł w IV kw. 2021 r. wobec 23 175 mln zł rok wcześniej.

„Przychody: wzrost o 78% (r/r) w efekcie wyższych notowań produktów rafineryjnych i petrochemicznych na skutek wzrostu cen ropy o 36 USD/bbl (r/r) oraz wyższych wolumenów sprzedaży o 7% (r/r)” – napisano dalej w prezentacji.

„Skutecznie realizujemy założenia strategii, rozwijając i jednocześnie wykorzystując potencjał całej Grupy Orlen. W połączeniu z efektywnym zarządzaniem przynosi to oczekiwane rezultaty. Rekordowe wyniki, które osiągnęliśmy w 2021 roku, to efekt naszej właściwej decyzji o dywersyfikacji działalności. Konsekwentnie inwestujemy w nasz podstawowy biznes, jednocześnie mocno angażując się w rozwój nowych obszarów, a to przekłada się na konkretne korzyści. Mamy silne fundamenty finansowe i jesteśmy dobrze przygotowani na strategiczne wyzwania. To przede wszystkim budowa zintegrowanego koncernu multienergetycznego, który będzie liderem transformacji energetycznej w Europie Środkowej. Wypracowany w minionym roku zysk przyczyni się do realizacji naszych kolejnych inwestycji, w tym w nisko- i zeroemisyjną energetykę. Będą one wzmacniać pozycję koncernu na międzynarodowym rynku, budując jego trwałą wartość dla akcjonariuszy i siłę polskiej gospodarki” – skomentował prezes Daniel Obajtek, cytowany w komunikacie.

Rekordowy wynik w czwartym kwartale 2021 roku odnotował segment rafineryjny, którego EBITDA LIFO wzrosła do 2,1 mld zł.

„Tak wysoki wynik jest efektem: dodatniego wpływu makro (r/r) spowodowanego wyższym dyferencjałem Brent/Ural, wzrostu marż na lekkich i średnich destylatach, osłabienia złotówki względem dolara oraz wyceny i rozliczenia kontraktów terminowych CO2. W tym czasie koncern odnotował także wzrost wolumenów sprzedaży o 10% (r/r), w tym: wyższą sprzedaż benzyny o 21%, oleju napędowego o 8%, JET o 110% i ciężkiego oleju opałowego o 26%, przy niższej sprzedaży LPG o (-) 8%. Przerób ropy w Grupie Orlen wyniósł 8,6 mt, co oznacza wzrost o 1,2 mt (r/r). PKN Orlen osiągnął wyższy przerób ropy o 0,4 mt (r/r) i uzysk paliw o 5 pp (r/r). Z kolei Orlen Unipetrol zanotował wzrost przerobu ropy o 0,2 mt (r/r) i uzysku paliw o 3 pp (r/r). Natomiast w Orlen Lietuva przerób ropy wzrósł o 0,6 mt (r/r), a uzysk paliw poprawił się o 2 pp (r/r). Sprzedaż wyniosła 6,8 mt, czyli o 10% (r/r) więcej, w tym: w Polsce o 6%, na Litwie o 16%, a w Czechach o 12%, m.in. dzięki poprawie sytuacji rynkowej i makroekonomicznej” – zaznaczono.

Mocną pozycję ponownie potwierdził segment petrochemiczny. W ostatnim kwartale 2021 roku  osiągnął 1,4 mld zł EBITDA LIFO, co oznacza wzrost o 76% (r/r), podała też spółka.

„Wynik ten to rezultat wyższych (r/r) marż petrochemicznych na olefinach, poliolefinach, PTA, PCW i nawozach oraz wyceny i rozliczenia kontraktów terminowych CO2. Sprzedaż wyniosła 1,3 mt i była niższa o (-) 7% (r/r), w tym w Polsce o (-) 13%, głównie nawozów i PTA, co było spowodowane postojami remontowymi instalacji PTA i Reformingu V. Natomiast na Litwie sprzedaż wzrosła o 47% (r/r), a w Czechach o 3% (r/r), w wyniku poprawy paramentów operacyjnych instalacji PE3” – czytamy w komunikacie.

Segment energetyki osiągnął EBITDA na poziomie 248 mln zł, w którym 554 mln zł to wynik Grupy Energa (wzrost o 40 mln zł (r/r).

„Na ten rezultat wpływ miał przede wszystkim wzrost cen gazu, a także węgla brunatnego w czeskim Unipetrolu oraz relacje cenowe pomiędzy zakupem a odsprzedażą energii w Grupie Energa, które częściowo skompensowały rozliczenia i wyceny kontraktów terminowych CO2. W tym czasie Koncern dysponował 3,3 GWe zainstalowanej mocy elektrycznej i 6,1 GWt mocy cieplnej. Produkcja energii elektrycznej, która w ok. 60% pochodziła ze źródeł zero- i niskoemisyjnych, wyniosła 3,2 TWh. Sprzedaż energii elektrycznej była na niewiele niższym poziomie w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Wzrosła natomiast, w wyniku zwiększenia pracy zdalnej w Polsce, jej dystrybucja. W ramach budowy nowych obszarów biznesowych w segmencie energetyki, PKN Orlen w dalszym ciągu koncentrował się na rozwoju morskiej energetyki wiatrowej” – czytamy dalej.

W czwartym kwartale segment detaliczny wypracował 572 mln zł EBITDA, niższy o 25% (r/r).

„Na ten wynik wpływ miał spadek marż paliwowych na polskim rynku, przy wzroście na rynku czeskim i niemieckim oraz porównywalnym poziomie na rynku litewskim (r/r). Koncern w Polsce i na Litwie odnotował natomiast wzrost marż pozapaliwowych, przy spadku w Niemczech i Czechach. O 9% (r/r) wyższa była sprzedaż, w tym: o 14% benzyny, o 7% oleju napędowego i o 2% LPG. W Polsce wzrosła ona o 12%, w Czechach o 6%, a w Niemczech o 2%, przy niższej sprzedaży na Litwie o (-) 3%. Na koniec 2021 roku w sieci detalicznej Grupy Orlen funkcjonowało 2 881 stacji paliw, co oznacza wzrost o 26 (r/r), w tym: w Polsce o 8, w Niemczech o 4, w Czechach o 5 i na Słowacji o 9, przy porównywalnej liczbie stacji na Litwie. Tym samym koncern zwiększył swój udział w rynku czeskim i słowackim. Kontynuowano rozwój oferty pozapaliwowej. O 72 wzrosła liczba punktów sprzedaży pozapaliwowej Stop Cafe/star Connect/Orlen w ruchu w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, w tym: w Polsce o 25, w Niemczech o 29, w Czechach o 14, na Słowacji o 3 i na Litwie o 1. Na koniec grudnia 2021 roku było ich łącznie 2 290, w tym: 1 750 w Polsce, 327 w Czechach, 168 w Niemczech, 29 na Litwie i 16 na Słowacji. Koncern konsekwentnie przystosowywał także sieć stacji do sprzedaży paliw alternatywnych. W rezultacie liczba punktów alternatywnego tankowania wzrosła o 296 (r/r), do ponad 500. Do dyspozycji klientów są 462 punkty ładowania samochodów elektrycznych, zlokalizowane głównie w Polsce, 2 stacje wodorowe oraz 44 stacje CNG” – wyjaśniono.

Ponownie solidny wynik osiągnął segment wydobycia, który wypracował EBITDA na poziomie 185 mln zł, prawie 4-krotnie wyższy (r/r).

„Jest on odzwierciedleniem dodatniego wpływ makro (r/r) w efekcie wzrostu notowań ropy, gazu i kondensatu gazowego oraz dodatniego wpływu transakcji zabezpieczających przepływy pieniężne. W tym czasie średnie wydobycie wyniosło w Polsce 1 tys. boe/d i było na porównywalnym poziomie (r/r), natomiast w Kanadzie, przy nieznacznym spadku, wynoszącym 0,3 tys. boe/d, osiągnęło 14,9 tys. boe/d. W 4 kwartale w Polsce w ramach zagospodarowania aktywów prowadzono prace w projekcie Edge oraz Płotki i Sieraków, realizowanych z PGNiG. Ponadto zakończono prace wiertnicze w projekcie Miocen i rozpoczęto wspólnie z PGNiG w projekcie Płotki. W ramach prac sejsmicznych zrealizowano prace interpretacyjne zdjęcia sejsmicznego Koczała-Miastko 3D (projekt Edge). W Kanadzie, w projekcie Kakwa, zrealizowano wiercenie pierwszego otworu oraz rozpoczęto wiercenie następnego. Z kolei w projekcie Ferrier Koncern miał udział w wierceniu dwóch otworów i rozpoczął prace modernizacyjne, które pozwolą zwiększyć efektywność sczerpywania zasobów węglowodorów w południowej części obszaru” – napisano w materiale.

W całym 2021 r. spółka miała 10 158 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w porównaniu z 2 755 mln zł zysku rok wcześniej, przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 131 592 mln zł w porównaniu z 86 180 mln zł rok wcześniej.

W ujęciu jednostkowym zysk netto w 2021 r. wyniósł 7 144 mln zł wobec 2 356 mln zł straty rok wcześniej.

Źródło: ISBnews

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Port Zewnętrzny w Gdyni kolejny raz z przesuniętym terminem

    Port Zewnętrzny w Gdyni kolejny raz z przesuniętym terminem

    28 listopada władze Portu Gdynia ogłosiły kolejne przesunięcie terminu składania ofert na budowę Portu Zewnętrznego – tym razem aż do 30 czerwca 2026 roku. To kolejny sygnał, że inwestycja, która miała wyznaczyć nowy kierunek rozwoju żeglugi w Gdyni, ponownie zatrzymała się w miejscu.

    Branża zareagowała natychmiast. Ironiczne komentarze o „tradycji, której staje się zadość”, tylko przykrywają poważniejszy problem: mowa o projekcie, który miał odpowiedzieć na rosnący ruch towarowy i coraz ostrzejszą konkurencję ze strony Gdańska.

    Oficjalne wyjaśnienia Portu Gdynia – aktualizacja dokumentacji i globalny gracz w tle

    Zarząd Morskiego Portu Gdynia tłumaczy przesunięcie terminu wprost: to efekt aktualizacji dokumentacji przetargowej oraz licznych, formalnych pytań ze strony podmiotów zainteresowanych udziałem w postępowaniu. Zmiany okazały się na tyle istotne, że jeden z oferentów poprosił o dodatkowy czas potrzebny na dostosowanie przygotowywanej oferty do nowych wymogów.

    W komunikacie podkreślono również, że jeden z uczestników prowadzi rozmowy z globalnym operatorem portowym posiadającym znaczący potencjał inwestycyjny. Obecność takiego podmiotu zwiększyłaby wiarygodność projektu na arenie międzynarodowej i mogłaby podnieść konkurencyjność postępowania. Na tym etapie nie wiadomo jednak, czy światowy gracz faktycznie złoży ofertę ani czy zostanie ona później rekomendowana.

    Rola i znaczenie Portu Zewnętrznego w Gdyni

    Port Zewnętrzny miał odwrócić niekorzystne trendy i przywrócić Gdyni zdolność obsługi największych jednostek handlowych. Prace nad projektem formalnie ruszyły w 2018 roku, trzy lata później port chwalił się czterema chętnymi do budowy i eksploatacji nowego terminalu. Dziś, pod koniec 2025 roku, mamy za sobą siedem lat od rozpoczęcia przygotowań i blisko cztery lata od zgłoszenia wniosków, lecz inwestycja nadal tkwi na etapie wydłużanego postępowania PPP.

    Projekt tworzono jako odpowiedź na trzy kluczowe wyzwania:

    • odpowiedź na dynamiczny rozwój żeglugi kontenerowej oraz konieczność zwiększenia zdolności przeładunkowych;
    • zabezpieczenie stałej przepustowości portu w warunkach rosnącego obrotu;
    • utrzymanie konkurencyjności wobec Gdańska, który dzięki terminalom głębokowodnym przejął rolę portu pierwszego zawinięcia na Bałtyku.

    Dziś w środowisku portowym narasta obawa, że projekt staje się symbolem inwestycyjnego dryfu, który może uderzyć nie tylko w operatorów terminali, lecz także w cały krajowy system logistyczny. Każdy kolejny rok zwłoki oznacza realne ryzyko utraty pozycji rynkowej Gdyni, budowanej konsekwentnie przez dekady.

    Port Zewnętrzny Gdynia – czy inwestycja ma jeszcze sens w cieniu Centralnego Portu Gdańsk?

    Dyskusja nad zasadnością Portu Zewnętrznego nabiera w ostatnich miesiącach nowej dynamiki. Port Centralny w Gdańsku rośnie konsekwentnie, przyciąga uwagę globalnych operatorów i realnie zmienia układ sił na Bałtyku. Gdynia, obciążona kolejnymi przesunięciami, traci tempo.

    Port Zewnętrzny miał być projektem obronnym – sposobem na utrzymanie dotychczasowej pozycji i możliwość obsługi największych kontenerowców. Port Centralny to inwestycja ofensywna: droga do europejskiej czołówki, portu pierwszego wyboru dla przewoźników operujących w rejonie Morza Bałtyckiego.

    Zestawienie obu projektów tylko podkreśla różnicę ambicji. Gdynia walczy o zatrzymanie odpływu armatorów. Gdańsk buduje nowy porządek. Pytanie, które pada dziś coraz częściej, brzmi więc jednoznacznie: czy Port Zewnętrzny pozostaje realną szansą, czy staje się projektem z innej epoki?

    Ograniczenia przestrzenne Gdyni – dlaczego Port Zewnętrzny wymaga decyzji, nie kolejnych terminów?

    Gdynia od lat funkcjonuje w wyjątkowo ciasnym układzie przestrzennym. Port, otoczony zabudową miejską i infrastrukturą kolejową, nie ma możliwości naturalnej ekspansji. To właśnie z tej konieczności narodziła się idea Portu Zewnętrznego – jedynego sposobu na zwiększenie powierzchni operacyjnej i obsługę statków o dużym zanurzeniu.

    Sam pirs na morzu nie rozwiąże jednak wszystkich problemów. Inwestycja wymaga skoordynowanych decyzji dotyczących dostępu drogowego i kolejowego, w tym budowy Drogi Czerwonej oraz rozbudowy układu torowego. Bez tego nawet najnowocześniejszy terminal może stać się wąskim gardłem zamiast impulsem rozwojowym.

    Dzisiejsze opóźnienia sprawiają wrażenie braku jasnego kierunku: nie widać stabilnego montażu finansowego, kompletnych decyzji środowiskowych ani rozstrzygnięcia, czy projekt ma charakter strategiczny, czy komercyjny. Harmonogram coraz bardziej przypomina listę oczekiwań zamiast realnego planu.

    Dlatego branża pyta już otwarcie: czy Gdynię stać na kolejną zwłokę, jeśli chce zachować znaczenie na Bałtyku?

    Autor: Mariusz Dasiewicz