Podsumowanie dokonań ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka w obszarze Marynarki Wojennej RP

Mariusz Błaszczak, pełniący funkcję ministra obrony narodowej przez ostatnie sześć lat, zasłużył na szczególne uznanie za swój wkład w rozwój i modernizację Marynarki Wojennej Rzeczypospolitej Polskiej. Jego kadencja charakteryzowała się znaczącym postępem w kluczowych programach zbrojeniowych dla naszej MW, co miało istotny wpływ na wzmacnianie potencjału obronnego Polski od strony morza.
W artykule
Program MIECZNIK
Program MIECZNIK, który jest jednym z kluczowych projektów modernizacyjnych Marynarki Wojennej RP, realizowany jest na bazie brytyjskiej platformy AH140 (Arrowhead 140) firmy Babcock International. Decyzja o wyborze tej platformy została podjęta przez Agencję Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej po gruntownej analizie różnych propozycji. Program MIECZNIK zakłada pozyskanie trzech nowoczesnych fregat wielozadaniowych, które będą stanowiły istotne wzmocnienie polskiej floty.
Projekt AH140 został wybrany spośród trzech różnych propozycji platform złożonych przez Konsorcjum PGZ-MIECZNIK, które obejmowało firmy Navantia, TKMS oraz Babcock. Ostateczny wybór padł na Babcock w lipcu 2021 roku. Polska, decydując się na platformę AH140, dołączyła do grona krajów takich jak Wielka Brytania i Indonezja, które również wybrały tę platformę do realizacji własnych programów budowy okrętów. Brytyjska inwestycja w ramach tego projektu rozpoczęła się w 2019 roku.
Program Delfin
Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, podjął decydujący krok na rzecz wzmocnienia zdolności operacyjnych Marynarki Wojennej RP, inicjując program Delfin. Celem tego przedsięwzięcia jest stworzenie grupy okrętów zwiadu elektronicznego SIGINT (Ships of Signals Intelligence), wyposażonych w zaawansowane systemy rozpoznawcze. Takie wyposażenie znacząco podniesie efektywność monitorowania i kontrolowania obszarów morskich, co jest niezbędne w obliczu nowych wyzwań bezpieczeństwa.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/miecznik-jaki-bedzie-naprawde/
Kluczowym momentem dla programu Delfin był 27 kwietnia 2023 roku, kiedy to w stoczni Remontowa Shipbuilding S.A. zainaugurowano budowę pierwszego okrętu SIGINT. Uroczystość cięcia blachy nie tylko symbolicznie rozpoczęła realizację programu, ale także zaznaczyła gotowość Polski do rozwijania swoich zdolności wywiadowczych na morzu. Okręty SIGINT staną się fundamentem dla skutecznego zbierania danych wywiadowczych i będą nieocenione w analizie sygnałów elektronicznych, co z kolei zwiększy skuteczność obronną i operacyjną naszej grupy okrętów.
Budowa tych jednostek w polskiej stoczni stanowi nie tylko duży krok w kierunku modernizacji sił zbrojnych, ale również świadczy o rozwoju krajowego przemysłu stoczniowego i zdolności technologicznych Polski. Program Delfin, dzięki połączeniu innowacyjnych technologii i krajowej ekspertyzy, staje się ważnym elementem w strategii zabezpieczenia granic morskich RP i wzmacniania obecności Polski na arenie międzynarodowej w dziedzinie bezpieczeństwa morskiego.
Kormoran II
Program budowy niszczycieli min typu Kormoran II, będący istotnym elementem modernizacji Marynarki Wojennej RP, jest realizowany w stoczni Remontowa Shipbuilding w Gdańsku. To właśnie tam budowane są te jednostki, które odgrywają kluczową rolę w zwalczaniu min morskich, zapewniając bezpieczeństwo i swobodę nawigacji na polskich wodach terytorialnych.
Warto podkreślić, że program Kormoran II został uruchomiony za rządów Platformy Obywatelskiej, co stanowiło w obecnym czasie ważny krok w kierunku rozbudowy i modernizacji polskiej floty. Prace nad tym programem były kontynuowane i intensywnie rozwijane w ostatnich latach. W 2017 roku, już za rządów Prawa i Sprawiedliwości, podpisano umowę na budowę dwóch kolejnych okrętów serii – ORP Albatros i ORP Mewa. Pierwszy z tych okrętów został oddany do służby w lutym 2021 roku, a drugi w lutym 2023 roku.
Dodatkowo, w czerwcu 2022 roku podpisano umowę na pozyskanie kolejnych trzech nowoczesnych niszczycieli min tego samego typu, co świadczy o dalszej determinacji w realizacji i rozwoju tego programu. Te działania umożliwiają rozbudowę systemu obrony przeciwminowej Marynarki Wojennej oraz przyczyniają się do ujednolicenia sprzętu wykorzystywanego przez różne dywizjony obrony przeciwminowej.
Niszczyciele min typu Kormoran II są nie tylko kluczowym elementem w ramach modernizacji polskiej floty, ale również jednym z najlepiej realizowanych programów dla Marynarki Wojennej przez polskie stocznie. Ich zaawansowane zdolności w zakresie zwalczania min morskich są niezbędne dla zwiększenia bezpieczeństwa nawigacji w strategicznie ważnym regionie Bałtyku.
Czytaj też: https://portalstoczniowy.pl/marynarka-wojenna-dostanie-nowe-niszczyciele-kormoran-ii-%EF%BF%BC/
Inwestycje w program Kormoran II stanowią zatem ważną część strategii modernizacyjnej Marynarki Wojennej RP, podkreślając dążenie Polski do posiadania nowoczesnej i efektywnej floty, zdolnej do skutecznej obrony interesów kraju na morzach.
Holowniki typu B860
Przed rozpoczęciem tych wielkich projektów modernizacyjnych, Marynarka Wojenna RP wzmocniona została dostawą holowników typu B860, co jest wynikiem umowy podpisanej w 2017 roku przez ówczesny Inspektorat Uzbrojenia ze stocznią Remontową Shipbuilding S.A. Zgodnie z warunkami kontraktu, stocznia dostarczyła sześć holowników – trzy jednostki dla 3. Flotylli Okrętów i trzy dla 8. Flotylli Obrony Wybrzeża.
Holowniki typu B860 odgrywają istotną rolę logistyczną i pomocniczą, zarówno w działaniach portowych, jak i morskich. Ich zadania to między innymi holowanie oraz wykonywanie operacji związanych z ewakuacją techniczną innych jednostek, a także wsparcie w akcjach ratowniczych. Są one przystosowane do pracy w trudnych warunkach lodowych, co jest kluczowe z punktu widzenia operacji w zmiennym klimacie Bałtyku.
Podstawowe dane taktyczno-techniczne tych jednostek to długość całkowita wynosząca 29,20 metra, wyporność do 490 ton, szerokość 10,47 metra, zanurzenie 4,20 metra, uciąg na palu co najmniej 35 ton, załoga składająca się z 10 osób, silniki wysokoprężne 2 x 1200 kW oraz autonomiczność wynosząca 5 dni.
Program Orka
Na zakończenie swojej kadencji, minister Błaszczak uruchomił program Orka, który koncentruje się na pozyskaniu nowych okrętów podwodnych. Program ten ma kluczowe znaczenie dla polskiej Marynarki Wojennej, gdyż obecnie dysponuje ona tylko jednym, starzejącym się okrętem podwodnym ORP Orzeł.
Ponadto warto wspomnieć o zakupie przez ustępującego ministra 4 śmigłowców AW 101 ZOP/SAR, które zastąpią głównie, wyeksploatowane śmigłowce Mi-14. Te zaawansowane technologicznie maszyny zwiększają możliwości działania MW RP w zakresie zwalczania okrętów podwodnych oraz poszukiwań i ratownictwa na Morzu Bałtyckim.
Za kadencji ministra podpisana została też umowa z koncernem Kongsberg Defence & Aerospace, na zakup komponentów Naval Strike Missile Coastal Defence System (NSM CDS). Służyć mają one do utworzenia dwóch nowych dywizjonów Morskiej Jednostki Rakietowej wchodzącej w skład Marynarki Wojennej Rzeczypospolitej Polskiej. W ramach umowy dostarczonych ma zostać między innymi kilkaset efektorów w postaci pocisków przeciwokrętowych NSM , wozy dowodzenia, wyrzutnie i wiele innych jednostek sprzętu oraz pojazdów.
Podczas kadencji ministra Błaszczaka, Marynarka Wojenna RP zyskała nowy impuls do rozwoju, co uwidacznia się w liczbie budowanych okrętów. Obecnie realizowana jest budowa 8 okrętów wojennych, co stanowi znaczącą skalę inwestycji w historii polskiej floty. Dodatkowo, istnieje plan zakupu kolejnych trzech okrętów dla sił podwodnych, co podkreśla ambitne podejście do rozbudowy Marynarki Wojennej.
Działania te mają kluczowe znaczenie dla zabezpieczenia granic Polski i ochrony jej interesów morskich. Polska, będąc krajem położonym nad Bałtykiem, powinna posiadać silną i nowoczesną flotę, zdolną do efektywnego działania w różnorodnych warunkach i scenariuszach obronnych. Inwestycje te nie tylko zwiększają bezpieczeństwo kraju, ale także wzmacniają pozycję Polski jako ważnego gracza w dziedzinie obronności morskiej na arenie międzynarodowej.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/hyundai-heavy-industries-w-programie-orka/
W kontekście tych działań, budowa okrętów wojennych dla Marynarki Wojennej RP jest procesem niezbędnym i strategicznym. Stanowi ona nie tylko odpowiedź na współczesne wyzwania bezpieczeństwa, ale także inwestycję w przyszłość, pozwalającą na utrzymanie i wzmacnianie suwerenności Polski w wymiarze morskim. Warto więc uznać, że mimo pewnych opóźnień w pierwszych latach rządzenia Prawa i Sprawiedliwości, aktualne działania w zakresie modernizacji floty są krokiem ważnym w kierunku rozbudowy potencjału obronnego kraju i jego pozycji na międzynarodowej scenie morskiej.
W kontekście dorobku poprzedników, aktualny wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, przyjmuje pałeczkę w dążeniu do realizacji ambitnych projektów modernizacyjnych. Jego ostatnie wypowiedzi na konferencji prasowej, wyrażające chęć kontynuowania kontraktów w obszarze energetyki i uzbrojenia, zapowiadają, że kluczowym zadaniem rządu będzie dokończenie procesu wyboru dostawcy dla programu Orka.
Redakcja Portalu Stoczniowego z zainteresowaniem śledzić będzie działania obecnego rządu w obszarze modernizacji floty wojennej. Nasze zaangażowanie w monitorowanie postępów projektów zbrojeniowych takich jak MIECZNIK, Delfin, Orka czy Kormoran II jest niezmiennie wysokie. Przeznaczymy odpowiednią przestrzeń redakcyjną, aby informować o postępach i decyzjach władz, które wpłyną na wzmacnianie potencjału morskiego Polski. Mamy nadzieję, że nowe kierownictwo wykaże się zaangażowaniem niezbędnym do skutecznej realizacji tych kluczowych dla bezpieczeństwa narodowego inicjatyw.
Na zakończenie warto wyrazić podziękowania byłemu ministrowi obrony narodowej, Mariuszowi Błaszczakowi, za jego zaangażowanie i wkład w rozwój Marynarki Wojennej RP. Doceniamy jego wysiłki i mamy nadzieję, że założone przez niego kierunki rozwoju będą kontynuowane i rozwijane przez obecne kierownictwo obrony narodowej.
Autor: Mariusz Dasiewicz

Jeden incydent, wiele pytań. Bezpieczeństwo podmorskiej infrastruktury krytycznej na wodach Tajwanu

Władze Tajwanu po raz kolejny musiały sięgnąć po instrumenty prawne w sprawie naruszenia bezpieczeństwa podmorskiej infrastruktury krytycznej. Tym razem chodzi o uszkodzenie kabla łączącego Tajwan z Malezją oraz o chińskiego kapitana jednostki rybackiej.
W artykule
Sprawa ta wykracza daleko poza ramy pojedynczego postępowania karnego i lokalnego incydentu morskiego. Uszkodzenie kabla u wybrzeży Tajwanu wpisuje się w globalny problem ochrony podmorskiej infrastruktury telekomunikacyjnej, która stała się jednym z najbardziej wrażliwych elementów współczesnych systemów bezpieczeństwa.
Coraz więcej państw traktuje kable na dnie mórz jako zasób o znaczeniu strategicznym, wymagający stałego nadzoru i aktywnej ochrony. W regionie Azji Wschodniej, naznaczonym napięciami geopolitycznymi, znaczenie tych instalacji rośnie jeszcze bardziej, czyniąc je nie tylko zapleczem cywilnej komunikacji, lecz także elementem regionalnej architektury bezpieczeństwa.
Uszkodzenie kabla na wodach przybrzeżnych Tajwanu
Do zdarzenia doszło w październiku ubiegłego roku, gdy operator telekomunikacyjny Chunghwa Telecom zgłosił przerwę w działaniu podmorskiego kabla łączącego Tajwan z Malezją. Kilka godzin później patrol Tajwańskiej Straży Przybrzeżnej zlokalizował chińską jednostkę rybacką operującą około 4,2 mili morskiej od brzegu.
Kapitan statku, obywatel Chińskiej Republiki Ludowej, został zatrzymany w celu przesłuchania. W jego trakcie przyznał, że podczas prowadzenia połowów doszło do uszkodzenia kabla. Jak ustalono, sieci rybackie zaplątały się w porzuconą kotwicę, co doprowadziło do uszkodzenia infrastruktury telekomunikacyjnej na dnie morza.
Doświadczenie nie jest okolicznością łagodzącą
Podczas postępowania sądowego tajwańska prokuratura podkreślała, że kapitan był doświadczonym rybakiem i powinien znać ograniczenia obowiązujące na tych wodach. Trasa kabli była wyraźnie oznaczona na elektronicznych mapach nawigacyjnych, a sam akwen objęto zakazem zrzucania kotwicy.
Mimo to jednostka Minlianyu 60138 prowadziła tam połowy. Sąd uznał działania kapitana za rażące zaniedbanie i wymierzył mu karę trzech miesięcy pozbawienia wolności, z możliwością zamiany na grzywnę oraz obowiązek wypłaty odszkodowania operatorowi kabla.
Ostatecznie kapitan uiścił około 2,85 tys. dolarów grzywny oraz blisko 7,9 tys. dolarów tytułem rekompensaty dla Chunghwa Telecom. Na tej podstawie Mainland Affairs Council zatwierdziła jego natychmiastową deportację, którą przeprowadzono 8 stycznia.
Podmorskie kable jako element infrastruktury krytycznej
Ten incydent wpisuje się w szerszy kontekst działań podejmowanych przez Tajwan w ostatnich latach. Władze w Tajpej otwarcie przyznają, że ochrona kabli telekomunikacyjnych, rurociągów oraz innych instalacji podmorskich stała się jednym z priorytetów służb morskich.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że w lutym 2025 roku inny chiński kapitan, tym razem statku handlowego, został skazany na trzy lata więzienia za umyślne uszkodzenie kabla podmorskiego. W tamtej sprawie sąd nie miał wątpliwości co do intencjonalnego charakteru działania.
Stare statki, obce bandery i szara strefa
Tajwańskie instytucje zwracają również uwagę na narastający problem jednostek należących do chińskich podmiotów, lecz zarejestrowanych pod tzw. tanimi banderami. Starsze statki, często o niejasnej historii, coraz częściej pojawiają się w pobliżu newralgicznych obszarów morskiej infrastruktury krytycznej.
Dlatego władze zdecydowały się wzmocnić kontrolę nad tym akwenem, zwiększając liczbę patroli Straży Przybrzeżnej oraz zakres stałej obserwacji ruchu statków na morzu.
Więcej niż lokalny epizod
Choć sprawa uszkodzenia kabla Tajwan-Malezja zakończyła się szybko i formalnie, trudno traktować ją wyłącznie jako odosobniony incydent. W realiach narastającej rywalizacji geopolitycznej nawet pozornie przypadkowe zdarzenia na morzu nabierają strategicznego znaczenia.
Podmorskie kable telekomunikacyjne nie są już tylko elementem infrastruktury cywilnej. Stały się wrażliwym zasobem państwowym, którego ochrona wymaga stałej obecności służb morskich, jasnych procedur prawnych oraz politycznej determinacji. Tajwan wysyła w tej sprawie czytelny sygnał – zarówno do własnych operatorów, jak i do tych, którzy mogliby uznać dno morza za przestrzeń pozbawioną nadzoru.










