„Design-for-safety” – bezpieczny transport morski

Zapewnienie bezpieczeństwa nawigacyjnego, w tym unikanie kolizji, jest jednym z głównych i najważniejszych zagadnień związanych z tematem rozwoju floty i transportu morskiego. By zwiększyć bezpieczeństwo żeglugi, naukowcy z Politechniki Gdańskiej pracują nad racjonalną metodą projektowania statków, uwzględniającą przede wszystkim stateczność i właściwości manewrowe.
Design-for-safety – opracowanie racjonalnej metody projektowania statku w celu zwiększenia bezpieczeństwa żeglugi ze szczególnym uwzględnieniem stateczności i właściwości manewrowych – to nowy projekt, nad którym będą pracować m.in. naukowcy z Instytutu Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej. Kierownikiem projektu jest dr hab. inż. Jakub Montewka.
Zapewnienie systemów wspomagania lub wydania decyzji o zmianie np. kursu czy prędkości wymaga opracowania bardzo dokładnych algorytmów uwzględniających rzeczywiste charakterystyki danego statku. Jest to proces długotrwały i stopniowy. Można go podzielić na kilka etapów, których wstępnymi elementami będzie opracowanie bardzo dokładnych charakterystyk hydrodynamicznych statku oraz wykorzystanie ich w systemie „badania” reakcji statku w konkretnych warunkach żeglugowych.
dr inż. Maciej Reichel
Jak podkreślają naukowcy, akcje podejmowane przez załogi w sytuacjach zagrożenia muszą brać pod uwagę szereg czynników, takich jak morskie prawo drogi, rzeczywiste warunki hydrometeorologiczne oraz zdolności statku, w tym właściwości manewrowe oraz zdolność utrzymania równowagi czyli stateczność, która jest jednym z ważniejszych parametrów eksploatacyjnych związanych z bezpieczeństwem.
Nowa grupa badawcza
Projekt obejmuje powołanie nowej międzynarodowej grupy badawczej składającej z pracowników Zakładu Projektowania Okrętu z udziałem prof. Jerzego Matusiaka z Uniwersytetu Aalto w Espoo w Finlandii. Grupa składać się będzie z siedmiu osób i dwóch sekcji odpowiadających aktualnym problemom naukowym, związanym z bezpieczeństwem żeglugi.
Prof. Jerzy Matusiak jest uznanym autorytetem w dziedzinie hydrodynamiki oraz przede wszystkim autorem programu modelującego manewrowość statku w sześciu stopniach swobody LaiDyn, który będzie głównym narzędziem numerycznym nowo powstałego zespołu. Prof. Matusiak będzie też nadzorował rozwój programu LaiDyn, w który mają być zaangażowani członkowie nowego zespołu.
Główny cel
Nadrzędnym celem powołania nowej grupy badawczej jest opracowanie procedur optymalizacyjnych, których zastosowanie w procesie projektowania statku będzie przede wszystkim zwiększało bezpieczeństwo statecznościowe oraz manewrowe w transporcie morskim.
Osiągnięcie celu głównego nowej grupy badawczej podzielono na pięć etapów:
- Etap pierwszy obejmować będzie szkolenie w zakresie użytkowania programu przeprowadzone przez autora – prof. Matusiaka.
- Etap drugi to odpowiedź nowego zespołu na ewentualne wady i uproszczenia zastosowane w programie LaiDyn. Ciągle rozwijające się metody opisu zagadnień hydrodynamiki oraz dotychczas zdobyte informacje o programie pozwalają na wstępne określenie fragmentów programu LaiDyn, które warte są rozwinięcia oraz wprowadzenia poprawek.
- Etap trzeci – eksperymentalny, oprze się na badaniach modeli swobodnych ze śledzeniem trajektorii ruchu przy pomocy dostępnego systemu Qualisys oraz przy użyciu nowo zakupionej platformy Gougha-Stewarta z modelami na uwięzi, ale z precyzyjnym pomiarem sił i momentów na kadłubie. Planuje się przeprowadzenie serii prób zarówno na wodzie spokojnej, jak i na fali, których wyniki będą stanowiły znakomity materiał walidacyjny dla rozwijanego programu LaiDyn.
- Czwarty etap prac skupi się na opracowaniu takich procedur projektowania statku, które wyraźnie zmniejszą ryzyko wystąpienia wypadków statecznościowych i manewrowych. Procedury te będą brały pod uwagę najnowsze metody szacowania ryzyka wystąpienia takich wypadków oraz uwzględniać będą obecne i przyszłe, a już planowane do wprowadzenia przepisy i rekomendacje dotyczące zarówno normowania stateczności statków nieuszkodzonych i w stanach awaryjnych oraz normowania właściwości manewrowych w szczególności na fali.
- Piąty etap będzie polegał na weryfikacji możliwości praktycznego wykorzystania rozwijanego programu. W związku z tym, że konieczna będzie szersza weryfikacja rozwiniętych modułów programu LaiDyn, planowane jest złożenie dwóch wniosków projektowych do krajowych instytucji finansujących naukę o fundusze przeznaczone właśnie na te cele.
Prace nad projektem będą trwały rok, ale z jego efektów naukowcy i studenci będą mogli korzystać przez wiele lat. To np. prognozowanie właściwości manewrowych przy pomocy platformy Gougha-Stewarta czy wykorzystanie programu LaiDyn. Ponadto planowane jest uruchomienie sekcji bezpieczeństwa transportu w ramach koła naukowego KORAB, w którym studenci zajmą się analizami bezpieczeństwa i związanymi z tym badaniami modelowymi.
Źródło: Politechnika Gdańska

Przyszłość rejsów wycieczkowych po 2026 roku: flota, porty, regulacje

Światowy rynek rejsów wycieczkowych wchodzi w kolejny etap rozwoju. Coraz większe jednostki stają się podstawą ofert największych armatorów, jednocześnie rośnie presja na ograniczanie emisji gazów cieplarnianych oraz dostosowanie floty do coraz bardziej restrykcyjnych regulacji.
W artykule
Według portalu Criuse Industru News, po 2026 roku rynek rejsów wycieczkowych będzie musiał rynek rejsów wycieczkowych, pogodzić ambicje dalszej rozbudowy flot z wymogami administracyjnymi oraz oczekiwaniami pasażerów, dla których coraz większe znaczenie ma jakość produktu, a nie wyłącznie jego skala.
Coraz większe jednostki na rynku rejsów wycieczkowych
W nadchodzącej dekadzie statki wycieczkowe będą nadal zwiększać swoje rozmiary. Jednostki o pojemności przekraczającej 200 tys. GT staną się standardem w ofertach największych armatorów. Nowe, rekordowe statki wycieczkowe zapowiadają m.in. armatorzy tacy jak Norwegian Cruise Line, Carnival Cruise Line oraz Disney Cruise Line.
Równolegle rozwijane będą sprawdzone serie dużych jednostek, takie jak klasa Icon w ofercie Royal Caribbean oraz klasa World należąca do MSC Cruises. Większa skala pozwala armatorom na rozbudowę oferty pokładowej oraz zwiększanie przychodów generowanych poza samą sprzedażą biletów.
Większe jednostki a wymagania środowiskowe
Rosnące rozmiary statków nie oznaczają rezygnacji z działań zmierzających do ograniczania ich wpływu na środowisko. Nowe jednostki projektowane są z myślą o spełnieniu przyszłych norm emisyjnych. Od 2026 roku około 65 % statków wchodzących do eksploatacji będzie zasilanych paliwami alternatywnymi, przede wszystkim LNG.
W dalszej perspektywie armatorzy przygotowują się do wdrażania konstrukcji przystosowanych do zasilania metanolem, w ograniczonym zakresie również wodorem. Towarzyszą temu działania obejmujące ograniczanie stosowania produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych, bardziej racjonalne gospodarowanie wodą oraz rozwój infrastruktury umożliwiającej zasilanie statków z lądu podczas postoju w portach.
Coraz więcej portów w Europie i innych regionach świata inwestuje w rozwiązania pozwalające na wyłączanie siłowni okrętowych podczas postoju przy nabrzeżu.
Nowe kierunki rozmieszczania floty
Zmienia się również podejście do planowania tras. Jednym z wyraźnych trendów jest rozwój rejsów poza szczytem sezonu w basenie Morza Śródziemnego. Po największych artmatorach, takich jak Costa Cruises, MSC oraz Celebrity Cruises, także armatorzy z segmentu luksusowego rozszerzają swoją zimową obecność w regionie.
Dotyczy to m.in. statków wycieczkowch Windstar Cruises, Oceania Cruises, Silversea Cruises, Azamara oraz Regent Seven Seas Cruises. Viking od lat utrzymuje rozbudowaną ofertę zimową zarówno w południowej, jak i północnej części Europy.
W Stanach Zjednoczonych obserwowany jest powrót tradycyjnych portów bazowych, takich jak Filadelfia, przy jednoczesnym rozszerzaniu działalności w portach San Diego, Jacksonville, Norfolk oraz Mobile.
Prywatne i ekskluzywne destynacje
Coraz większą rolę w strategiach armatorów odgrywają prywatne destynacje, nad którymi operatorzy mają pełną kontrolę. Royal Caribbean Group planuje docelowo eksploatować ponad osiem wyłącznych miejsc postoju w Europie, na Karaibach, Pacyfiku oraz w Ameryce Południowej.
Również Carnival Corporation intensywnie rozwija własne zaplecze lądowe. Wśród realizowanych projektów znajdują się Celebration Key, przebudowa Mahogany Bay w Isla Tropicale oraz dalszy rozwój kompleksu RelaxAway at Half Moon Cay.
Dłuższe postoje w portach
Kolejnym trendem jest wydłużanie czasu postoju w portach. W sezonie zimowym 2027–2028 Norwegian Cruise Line planuje rejsy, w których średni czas pobytu w porcie wynosić będzie 9,5 godziny, z dużą liczbą późnych wyjść oraz nocnych postojów.
Zbliżone podejście prezentują programy Immersive Overnight oferowane przez Regent Seven Seas Cruises, zakładające nawet kilkudniowy pobyt w jednym porcie. Podobną strategię rozwijają także Princess, Azamara, Oceania, Atlas Ocean Voyages oraz Windstar.
Podatki, opłaty i limity pasażerów
Na kształt przyszłych tras coraz silniej wpływają lokalne regulacje. W wielu popularnych destynacjach wprowadzane są nowe podatki, opłaty portowe oraz limity liczby pasażerów, których celem jest ograniczenie presji turystycznej.
Choć część rozwiązań już obowiązuje, większość nowych regulacji zacznie wchodzić w życie od 2026 roku. Dotyczy to m.in. Grecji, Norwegii, Hawajów, Islandii oraz Francji.
Starsze jednostki schodzą z rynku
Wraz z rosnącym znaczeniem jakości produktu starsze i mniejsze statki są stopniowo wycofywane z eksploatacji. W ciągu ostatnich pięciu lat Carnival Corporation pozbyła się ponad 20 jednostek, w tym Costa Fortuna oraz Seabourn Sojourn, sprzedanych w 2025 roku.
Norwegian Cruise Line Holdings zapowiedziała pierwsze wycofania statków od ponad 15 lat, natomiast National Geographic-Lindblad Expeditions planuje zakończenie eksploatacji jednostek National Geographic. Sea Lion oraz National Geographic Sea Bird w 2026 roku.
Koniec floty „w zawieszeniu”
Tzw. flota „w zawieszeniu”, obejmująca statki pozostające poza eksploatacją po pandemii COVID-19, praktycznie znika z rynku. W 2025 roku większość takich jednostek znalazła nowych operatorów lub powróciła do regularnej służby.
Przykładem jest dawna Costa Magica sprzedana chińskiemu armatorowi Tianjin Orient International Cruises, a także powrót do eksploatacji jednostek takich jak Ocean Victory oraz Ocean Adventurer.










