C. Hartwig Gdynia zwiększa powierzchnie magazynowe

C. Hartwig Gdynia, jedna z wiodących firm spedycyjnych w Polsce, działająca w ramach globalnej Grupy Rhenus, uruchomiła w Gdańsku nowy magazyn klasy A o powierzchni 15 500 mkw. Będzie służył głównie obsłudze ładunków spaletyzowanych, ale również ładunków drobnicowych. 

Zlokalizowany w Pomorskim Centrum Logistycznym magazyn znajduje się w odległości niespełna 2 km od Baltic Hub (DCT), co ma niebagatelne znacznie dla sprawnej obsługi bardzo licznej grupy klientów, której przesyłki obsługiwane są przez ten terminal.

Magazyn ma 19 ramp przeładunkowych i 4 bramy na poziomie „0” po dwóch stronach budynku, co pozwala na wydzielenie stref rozładunkowych i załadunkowych oraz efektywniejszą działalność operacyjną. Magazyn oferuje 11 tys. miejsc paletowych – uniwersalnych dzięki kratownicom pozwalającym na składowanie niestandardowych palet, o długości mniejszej niż 120 cm.

Zadbaliśmy też o nowoczesne wyposażenie. Regały wysokiego składowania oraz różnego rodzaju wózki widłowe ze specjalistycznym osprzętem, umożliwiającym szybki i bezpieczny rozładunek zróżnicowanych towarów kontenerowych, np. balotów tkanin, big-bagów, papieru, beczek, sprzętu AGD,  czy towarów znajdujących się na arkuszach transportowych Slip Sheet. W magazynie funkcjonuje Skład Celny oraz Magazyn Czasowego Składowania, posiadamy również pozwolenia Lekarza Weterynarii oraz Inspekcji Sanitarnej.

Michał Koziński, Zastępca Dyrektora ds. Logistyki Magazynowej w C. Hartwig Gdynia

Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/przeglad-promowy-a-w-nim-m-in-o-promie-stena-ebba-ktory-wkrotce-wejdzie-na-trase-gdynia-karlskrona/

Dzięki nowemu magazynowi i placowi przeładunkowemu, uruchomionemu we wrześniu br., zlokalizowanemu również w pobliżu Baltic Hub (DCT), powierzchnia przeładunkowo-składowa, którą dysponuje C. Hartwig Gdynia, wzrosła z 27 000 mkw. do 42 000 mkw. W kolejnym roku zaplanowane już inwestycje pozwolą zwiększyć te powierzchnie o kolejne 10 000 mkw.

Nowa, większa hala magazynowa w Gdańsku, w połączeniu z konsekwentnie rozwijanymi i świetnie wyposażonymi powierzchniami przeładunkowymi, stanowi kolejny ważny krok w realizacji strategii firmy. Nasze działania mają na celu przede wszystkim jeszcze sprawniejszą obsługę coraz większej grupy klientów i ich przesyłek. 

Wioleta Sikorska, Dyrektor ds. Projektów Logistycznych w C. Hartwig Gdynia

W negocjacjach z wynajmującym C. Hartwig Gdynia reprezentowali eksperci z firmy doradczej Newmark Polska.

Dziękujemy całemu zespołowi spółki C. Hartwig Gdynia za zaufanie i profesjonalne podejście do transakcji. Dynamiczny rozwój firmy w zakresie przeładunków spowodował, że ponownie mieliśmy możliwość współpracy w zakresie rozpoznania rynku i znalezienia powierzchni spełniającej wymagania Klienta. 

Michał Rafałowicz, Dyrektor Regionalny w Newmark Polska

Źródło: C. Hartwig Gdynia

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Abordaż na tankowcu „Bella 1” na Atlantyku

    Abordaż na tankowcu „Bella 1” na Atlantyku

    Na wodach północnego Atlantyku doszło do abordażu na tankowcu Bella 1 przeprowadzonego przez amerykańskie siły morskie. Operacja była kulminacją trwającego od kilkunastu dni pościgu za jednostką podejrzewaną o naruszanie reżimu sankcyjnego wobec handlu ropą.

    Co rzeczywiście widać na nagraniach

    Z opublikowanych w sieci materiałów wideo wynika, że w trakcie operacji nad tankowcem operowały amerykańskie śmigłowce, a kontrolę nad jednostką przejął zespół abordażowy. W rejonie zdarzenia obecne były również okręty wojenne US Navy, co potwierdza zaplanowany charakter działań oraz ich pełne zabezpieczenie.

    Z dostępnych materiałów wynika, że zastosowano procedurę dynamicznego wejścia na pokład, charakterystyczną dla operacji typu Maritime Interdiction Operations, traktowanych jako środek eskalacyjny ostatecznego szczebla.

    Amerykańskie władze potwierdziły wejście na pokład statku. Dowództwo Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Europie poinformowało, że zajęcie tankowca M/V Bella 1 nastąpiło na północnym Atlantyku na podstawie sądowego nakazu, po wcześniejszym namierzeniu jednostki przez kuter US Coast Guard Munro. Operacja była prowadzona przez Straż Przybrzeżną USA przy współpracy innych komponentów amerykańskich sił zbrojnych.

    Według komunikatów amerykańskich, abordaż przeprowadzono bez użycia siły, a załoga jednostki nie stawiała oporu.

    Podstawa prawna działań USA

    W przestrzeni medialnej, w tym wśród części ekspertów oraz oficerów Marynarki Wojennej, pojawiają się jednak wątpliwości dotyczące podstawy prawnej amerykańskiej interwencji. Stany Zjednoczone nie są stroną Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS), a wobec wenezuelskich węglowodanów nie obowiązują sankcje Rady Bezpieczeństwa ONZ, lecz wyłącznie sankcje jednostronne USA. W tym kontekście egzekwowanie ich na wodach międzynarodowych przy użyciu siły bywa oceniane jako działanie kontrowersyjne z punktu widzenia prawa międzynarodowego, co podnoszą niektórzy oficerowie i prawnicy morscy.

    Doniesienia o obecności rosyjskich okrętów

    W początkowych relacjach medialnych pojawiły się informacje sugerujące obecność rosyjskich okrętów wojennych w pobliżu tankowca, które miały zostać wysłane w celu jego eskortowania. Doniesienia te zostały jednak zdementowane przez przedstawicieli administracji USA, którzy w rozmowach z amerykańskimi mediami zaprzeczyli, jakoby rosyjskie jednostki dotarły w rejon operacji przed przejęciem tankowca przez stronę amerykańską.

    Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło natomiast, że statek znajdował się pod rosyjską banderą i przebywał na wodach międzynarodowych, wzywając państwa zachodnie do respektowania zasad wolności żeglugi.

    Kolejne zatrzymania jednostek „floty cieni”

    Zatrzymanie Bella 1 / Marinera nie było jedynym działaniem tego typu. Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych poinformowało również o przejęciu bezpaństwowego tankowca Sophia, który operował na Morzu Karaibskim i był zaangażowany w nielegalny transport surowców. Jednostka została skierowana pod eskortą Straży Przybrzeżnej USA do portu w Stanach Zjednoczonych w celu dalszego postępowania.

    Amerykańska administracja podkreśla, że blokada nielegalnego handlu sankcjonowaną ropą, w tym ropą wenezuelską, pozostaje w pełni egzekwowana niezależnie od regionu świata.

    Pościg za tankowcem

    Tankowiec Bella 1 znajdował się pod obserwacją amerykańskich służb już od około dwóch tygodni przed operacją na Atlantyku. 20 grudnia ubiegłego roku jednostka przebywała na Morzu Karaibskim i według dostępnych informacji zmierzała w kierunku Wenezueli bez ładunku. W tym czasie Straż Przybrzeżna USA podjęła próbę wejścia na pokład statku, dysponując nakazem jego przejęcia w związku z naruszeniem sankcji.

    Załoga odmówiła jednak wpuszczenia funkcjonariuszy i kontynuowała żeglugę. 31 grudnia statek zmienił nazwę z Bella 1 na Marinera, gdzie został zarejestrowany jako jednostka pod rosyjską banderą, a na burcie namalowano flagę Federacji Rosyjskiej. Następnie tankowiec opuścił rejon Karaibów i skierował się na północny Atlantyk, próbując zerwać kontakt ze śledzącymi go jednostkami amerykańskimi.

    Wcześniej jednostka pływała pod banderą Panamy i była w przestrzeni medialnej łączona z tzw. rosyjską „flotą cieni”, wykorzystywaną do omijania międzynarodowych sankcji wobec handlu surowcami energetycznymi.