Kulisy pracy na promach Polferries [WIDEO]

Kulisy pracy na promach Polferries przedstawił jeden z polskich Youtuberów, prowadzących kanał „Do Roboty” oraz Iwona Blecharczyk prowadząca kanał „Trucking Girl”.
Odcinek nagrany na promie Nova Star bardzo szczegółowo obrazuje jak wygląda praca na mostku nawigacyjnym, w maszynowni jednostki oraz w części hotelowej. Dowiadujemy się czy i jakie kwalifikacje trzeba mieć, by dowodzić ro-paxami, ilu pasażerów mieści największa jednostka we flocie Polferries oraz jak napędzany jest statek.
Tytuł odcinka mówiący o hotelu na morzu jest bardzo trafiony. Jednak taki hotel musi być w pełni autonomiczny i co najważniejsze – bezpieczny. O te wszystkie aspekty oraz komfort podróży dba kilkadziesiąt osób.
Mając na uwadze, że Polferries pływa ro-paxami, zabrakło nam nieco informacji o jednym z najważniejszych działalności armatora do których należą: przewóz ładunków i pojazdów ciężarowych, ich rozmieszczenie, zabezpieczenie na czas podróży, informacji ile i jakie pojazdy można zabrać na prom Nova Star.
Nieco więcej o tym mówiła w swoich materiałach Iwona Blecharczyk, która płynęła z Polferries przed kilkoma miesiącami. Prowadząca kanał „Trucking Girl” skorzystała z usług przewozowych polskiego armatora, publikując kulisy pracy na statku.
Źródło: Polferries

Naprawy dokowe holowników B860. Umowa podpisana

26 stycznia Komenda Portu Wojennego Gdynia zawarła umowę na realizację usługi naprawy dokowej czterech holowników projektu B860 będących w służbie w Marynarce Wojennej RP.
Wartość kontraktu wynosi 11,2 mln zł, a wykonawcą prac została spółka Baltic Engineering Sp. z o.o. Sp.k..
Zakres prac i jednostki
Naprawy obejmą holowniki H-1 Gniewko, H-2 Mieszko, H-3 Leszko oraz H-11 Bolko. Trzy pierwsze jednostki pozostają w strukturach 3. Flotylli Okrętów w Gdyni, natomiast H-11 Bolko służy w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. Wszystkie holowniki projektu B860 zostały zbudowane w Remontowa Shipbuilding S.A. w okresie, gdy jej prezesem był Marcin Ryngwelski, obecnie stojący na czele PGZ Stoczni Wojennej. Natomiast kierownikiem projektu była wówczas inż. Joanna Ryngwelska.
Umowę poprzedziło postępowanie przetargowe, w którym złożono kilka ofert, a o wyborze wykonawcy zadecydowały cena oraz długość gwarancji.










