Malbork rozwija turystykę wodną na Nogacie dzięki funduszom europejskim

Miasto Malbork planuje rozbudowę infrastruktury turystycznej na rzece Nogat, korzystając z funduszy europejskich. Celem jest zwiększenie atrakcyjności regionu dla turystów wodnych poprzez rozbudowę przystani i innych udogodnień.

Fundusze europejskie na rozwój turystyki wodnej

Malbork, pragnąc wykorzystać swój potencjał turystyczny, stawia na rozwój infrastruktury wodnej na rzece Nogat. Inwestycje będą możliwe dzięki wsparciu z funduszy europejskich, po które miasto planuje sięgnąć. Przewidywana jest rozbudowa istniejących przystani oraz budowa nowych, co ma przyciągnąć więcej turystów oraz żeglarzy.

Plany inwestycyjne Malborka

Władze regionu Pomorza kontynuują rozwój Pomorskich Szlaków Kajakowych i sieci przystani żeglarskich w ramach Pętli Żuławskiej, Zatoki Gdańskiej oraz Morza Bałtyckiego. Projekty te są realizowane z udziałem funduszy europejskich. Jak przypomniał Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, wcześniejsze inwestycje przyniosły znaczące rezultaty, w tym 1200 km oznakowanych szlaków kajakowych oraz 233 nowe lub zmodernizowane obiekty dla kajakarzy.

Jak podaje Dziennik Bałtycki, na cel rozwoju turystyki z programu Funduszy Europejskich dla Pomorza 2021-2027 przeznaczono 100 mln zł. Po trudnych negocjacjach Komisja Europejska zgodziła się na realizację projektów typowo turystycznych.

Nowe przystanie żeglarskie i kajakowe

Podczas konferencji w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego w Gdańsku, Malborski burmistrz Marek Charzewski zaznaczył, że miasto planuje dalsze inwestycje w infrastrukturę turystyczną na Nogacie. Rozważane są m.in. rozbudowa mariny w parku, przystani kajakowej na kąpielisku oraz budowa nowej przystani kajakowej w okolicach mostu.

Wpływ inwestycji na lokalną turystykę

Jednym z głównych projektów jest rozbudowa przystani w parku, która obecnie boryka się z problemem braku miejsc do cumowania oraz niewystarczającym zapleczem sanitarnym. Marek Charzewski podkreślił, że coraz więcej żaglówek przypływa do Malborka, a rozwój infrastruktury wodnej może przyczynić się do zmniejszenia ruchu samochodowego w mieście.

Zrównoważony rozwój i ochrona środowiska

Malborskie plany wpisują się w założenia pomorskich programów, które kładą nacisk na maksymalną dostępność dla wszystkich oraz minimalizację negatywnego wpływu turystyki na środowisko naturalne. Jan Szymański, dyrektor Departamentu Programów Regionalnych UMWP w Gdańsku, zaznaczył, że projekty powinny również ograniczać natężenie ruchu samochodowego.

Ostateczne decyzje dotyczące inwestycji będą zależeć od poziomu dofinansowania, jednak wstępna ocena projektów Malborka jest pozytywna. Nabór projektów planowany jest na czwarty kwartał 2025 roku, co daje czas na dopracowanie szczegółów przyszłych inwestycji.

Malbork aktywnie rozwija turystykę wodną na Nogacie, korzystając z funduszy europejskich. Rozbudowa przystani i infrastruktury przyciągnie więcej turystów i żeglarzy, co wpłynie na rozwój regionu. Inwestycje te są zgodne z założeniami pomorskich programów, które promują dostępność i ochronę środowiska.

Autor: Marta Rogin

Galeria

https://portalstoczniowy.pl/category/turystyka-morska/

Powiązane treści:

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • USA przejmują kolejne tankowce z „floty cieni” na wodach Morza Karaibskiego

    USA przejmują kolejne tankowce z „floty cieni” na wodach Morza Karaibskiego

    Na wodach Morza Karaibskiego znów doszło do zdarzenia, które przyciągnęło uwagę. Tym razem nie za sprawą burzy tropikalnej ani kolejnego incydentu pirackiego, lecz decyzji podjętej przez administrację USA, mającej wyraźny wymiar polityczny.

    Dowództwo Południowe USA poinformowało 20 stycznia o zajęciu siódmego tankowca powiązanego z handlem wenezuelską ropą. Operację przeprowadzono bez użycia siły i bez oporu ze strony załogi, choć jej znaczenie wykracza daleko poza sam fakt przejęcia jednostki.

    USA dokręcają śrubę statkom z „floty cieni”

    Waszyngton po raz kolejny wysyła jasny sygnał: ropa opuszczająca Wenezuelę ma płynąć wyłącznie kanałami uznanymi przez Stany Zjednoczone za legalne. W komunikacie podkreślono, że zatrzymany tankowiec działał z naruszeniem sankcji nałożonych przez administrację USA na określone jednostki operujące na Morzu Karaibskim. Nie chodzi więc o pojedynczy epizod, lecz o element szerszej kampanii wymierzonej w tzw. flotę cieni.

    Zatrzymana jednostka nie wpisuje się jednak w klasyczny obraz „pływającego ducha”. Zbudowany w 2005 roku tankowiec o nośności 106 433 DWT od 2022 roku pływał pod nazwą Sagitta. W przeciwieństwie do wielu podobnych statków nie zmieniał regularnie nazwy, choć według dostępnych danych posługiwał się tzw. tożsamościami zombie, pozwalającymi maskować rzeczywistą aktywność. Analitycy z TankerTrackers.com wskazują, że przez kilka lat jednostka uczestniczyła w eksporcie rosyjskiej ropy, by po wprowadzeniu sankcji na początku 2025 roku zniknąć z radarów. W sierpniu tego samego roku jednostka miała jednak ponownie pojawić się na szlakach żeglugowych wykorzystywanych do wywozu paliw z Wenezueli, tym razem pod fałszywą tożsamością.

    Formalnie statek od dawna „dryfował” poza systemem. W bazie Equasis figuruje jako własność podmiotów zarejestrowanych w Chinach, wcześniej pływał pod banderą Panamy oraz Liberii, by od 2024 roku pozostać bez jakiejkolwiek przynależności państwowej. Certyfikat klasy Lloyd’s Register został cofnięty w grudniu 2024 roku, a ostatnia kontrola państwa portu miała miejsce jeszcze w 2023 roku. To klasyczny przykład jednostki funkcjonującej na obrzeżach globalnego systemu bezpieczeństwa morskiego.

    Karaiby areną demonstracji siły Waszyngtonu

    Cała ta historia ma jednak ciąg dalszy. W tle pojawiają się informacje o innych wcześniej przejętych tankowcach, które widziano w rejonie Portoryko, oraz o jednostce Bella 1, która w ostatnich dniach zawinęła do Szkocji w celu uzupełnienia zapasów. Sprawa nabrała również wymiaru dyplomatycznego. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow publicznie zarzucił Stanom Zjednoczonym niewywiązanie się z deklaracji dotyczącej zwolnienia dwóch rosyjskich marynarzy zatrzymanych na pokładzie jednego z tankowców. Moskwa uznała zapowiedzi ewentualnego postawienia ich przed sądem za całkowicie nieakceptowalne.

    Administracja w Waszyngtonie nie zamierza jednak zmieniać kursu. Donald Trump zapowiedział dalsze przejmowanie tankowców z floty cieni operujących na Karaibach oraz sprzedaż znajdującego się na nich ładunku. Co znamienne, podobnie jak w przypadku Bella 1, również najnowsze zatrzymanie dotyczyło jednostki płynącej wyłącznie z balastem. Ropa już wcześniej zmieniła właściciela, choć polityczny sygnał pozostał czytelny.

    I tak na ciepłych wodach Morza Karaibskiego rozgrywa się kolejny rozdział globalnej gry o sankcje, wygodnych bander oraz statków bez państwa. Z pozoru techniczna decyzja administracyjna USA, w praktyce element presji gospodarczej i geopolitycznej, której skutki odczuwają nie tylko armatorzy, lecz także załogi i całe łańcuchy dostaw. Ciąg dalszy tej historii na tych wodach wydaje się tylko kwestią czasu.