ONZ chce zapobiec wielkiemu wyciekowi ropy z tankowca „FSO Safer”

ONZ rozpoczęła zbiórkę internetową, w ramach której chce w ciągu dwóch tygodni zebrać 5 mln dolarów, by zapobiec ogromnemu wyciekowi ropy z niszczejącego tankowca na Morzu Czerwonym u wybrzeży Jemenu – podaje we wtorek BBC.
Organizacja chce przepompować ponad milion baryłek ropy z tankowca „FSO Safer”, zanim strukturalnie naruszony pływający magazyn surowca pęknie lub eksploduje.
Koordynator działań humanitarnych ONZ w Jemenie David Gressly poinformował, że suma, jaką chce zebrać Organizacja, jest niewielka w zestawieniu z kosztami ewentualnego wycieku. Według oceny ONZ samo oczyszczenie zatrutych terenów z ropy kosztowałoby 20 mld dol. Odtworzenie zasobów ryb w regionie trwałoby 25 lat, a 200 tys. Jemeńczyków straciłoby pracę.
Jeżeli nie zostaną podjęte szybko prace nad przetransportowaniem ropy z tankowca na inny statek, katastrofa nie tylko będzie możliwa, ale wręcz pewna.
David Gressly, koordynator działań humanitarnych ONZ w Jemenie
Jednostka jest zakotwiczona w regionie Jemenu kontrolowanym przez jemeńską milicję Huti. Trwająca od siedmiu lat wojna w Jemenie sprawiła, że na FCO Safer nie prowadzono prac konserwacyjnych. Szacuje się, że statek może się rozpaść jesienią tego roku.
Źródło: PAP

Naprawy dokowe holowników B860. Umowa podpisana

26 stycznia Komenda Portu Wojennego Gdynia zawarła umowę na realizację usługi naprawy dokowej czterech holowników projektu B860 będących w służbie w Marynarce Wojennej RP.
Wartość kontraktu wynosi 11,2 mln zł, a wykonawcą prac została spółka Baltic Engineering Sp. z o.o. Sp.k..
Zakres prac i jednostki
Naprawy obejmą holowniki H-1 Gniewko, H-2 Mieszko, H-3 Leszko oraz H-11 Bolko. Trzy pierwsze jednostki pozostają w strukturach 3. Flotylli Okrętów w Gdyni, natomiast H-11 Bolko służy w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. Wszystkie holowniki projektu B860 zostały zbudowane w Remontowa Shipbuilding S.A. w okresie, gdy jej prezesem był Marcin Ryngwelski, obecnie stojący na czele PGZ Stoczni Wojennej. Natomiast kierownikiem projektu była wówczas inż. Joanna Ryngwelska.
Umowę poprzedziło postępowanie przetargowe, w którym złożono kilka ofert, a o wyborze wykonawcy zadecydowały cena oraz długość gwarancji.










