Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter

Fińska grupa technologiczna Wärtsilä dostarczy silniki, śruby oraz system sterowania do nowej pogłębiarki morskiej, którą buduje Damen Shipyards Group.
Jednostkę w holenderskiej grupie stoczniowej zamówiła brytyjska spółka Cemex UK Marine Limited, która jest wiodącym dostawcą materiałów budowlanych na rynku europejskim, zatrudniającym trzy tys. pracowników. Kontrakt podpisano w grudniu ub.r. Umowa zakłada, że statek zbuduje stocznia z grupy Damen znajdujące się w Galati. Jednostka ma zostać dostarczona do klienta w przyszłym roku i przewiduje się, że w drugiej połowie 2019 r. zacznie pracę na morzu.
Jednostka będzie służyć do wydobywania piasku oraz żwiru z dna morskiego na głębokości do 55 m. Wyposażenie okrętowe ma umożliwić pracę także w trudnych warunkach na Morzu Północnym.

Katalogowa nazwa tej jednostki to Marine Aggregate Dedger – MAD. Damen Shipyards Group podkreśla, że stanowi ona wynik szeroko zakrojonych prac badawczo-rozwojowych, a także konsultacji z klientami, którzy wykorzystują taki typu sprzęt. MAD ma być odpowiedzią na rosnące wymagania przemysłu dostarczającego materiały budowlane, a przy tym spełniać wyśrubowane normy środowiskowe.
Jednostka będzie mierzyć 103,5 m długości, a jej nośność określono w projekcie na stosunkowo niewiele, bo prawie osiem tys. ton, ale i tak będzie to 20 proc. więcej w stosunku do pogłębiarek, którymi obecnie dysponuje Cemex. Statek ma osiągać prędkość 12 węzłów, a do jego obsługi potrzebna będzie załoga składająca się z 14 osób.
Z kolei w czerwcu br. fińska grupa Wärtsilä poinformowała, że dołącza do projektu budowy pogłębiarki nowej generacji i dostarczy silniki, śruby oraz systemy sterowani. Będą to dwa silniki Wärtsilä 26 o ograniczonej emisji wykonane w technologii selektywnej redukcji katalitycznej (SCR), spełniające wymagania IMO Tier III. Wärtsilä podkreśla, że dzięki tej technologii MAD będzie jedną z najbardziej ekologicznych pogłębiarek na świecie. Poza tym fińska grupa dostarczy dwa śmigła Wärtsilä 4D775 z regulacją skoku (CPP) i system sterowania Wärtsilä ProTouch. O ile silniki tego typu znalazły już zastosowanie w wielu pogłębiarkach, o tyle śruby stanowią nowość.
Damen Shipyards Group skupia ponad 50 stoczni, które specjalizują się w nowych budowach oraz remontach jednostek różnego typu. W ostatnich latach regularnie zamawia systemy napędowe oferowane przez fińską grupę technologiczną Wärtsilä do budowy nowych statków towarowych i badawczych.
Podpis: tz


76-letni Brytyjczyk zaginął po wypadnięciu za burtę wycieczkowca Marella Explorer 2 na północny zachód od Teneryfy. Do zdarzenia doszło w czwartek rano, gdy jednostka była w drodze na La Gomerę w ramach tygodniowego rejsu po Wyspach Kanaryjskich.
W artykule
Rejs wycieczkowcem to dla wielu pasażerów ucieczka od codziennych obowiązków: tydzień bez maili, korków i biura, za to z oceanem za bulajem i wieczornym drinkiem na pokładzie. Taki był też plan osób, które wsiadły na pokład Marella Explorer 2 – listopadowy urlop na Atlantyku, między Maderą a Wyspami Kanaryjskimi. Zamiast leniwego śniadania z widokiem na morze pasażerowie usłyszeli jednak nagły alarm i chłodny komunikat przez głośniki: „Man overboard” – człowiek za burtą.
Do wypadku doszło w czwartek, około godziny 9:48 czasu lokalnego. W tym czasie Marella Explorer 2 znajdował się około 15–16 mil morskich na północny zachód od Punta de Teno – zachodniego cypla Teneryfy – płynąc w kierunku La Gomery w ramach tygodniowego rejsu po archipelagu.
Według relacji pasażerów cytowanych przez brytyjskie media, większość gości była już w restauracjach, gdy najpierw rozległ się alarm, a następnie kilka razy powtórzono komunikat o człowieku za burtą. Kapitan natychmiast zwolnił, oznaczył pozycję statku i uruchomił procedury awaryjne: obserwację akwenu, manewry poszukiwawcze oraz kontakt ze służbami ratowniczymi.
Armator – Marella Cruises, linia należąca do grupy TUI – przekazał jedynie, że w pewnym momencie załoga dostrzegła pasażera za burtą i że firma współpracuje z hiszpańskimi służbami, zapewniając wsparcie rodzinie zaginionego.
Alarm trafił do Salvamento Marítimo, hiszpańskiej służby ratownictwa morskiego, o 9:48. Z centrum koordynacyjnego na Teneryfie uruchomiono kombinowaną akcję morsko-powietrzną. W rejon zdarzenia skierowano śmigłowiec i samolot poszukiwawczy oraz kilka jednostek ratowniczych i patrolowych Guardia Civil. Pierwszą fazę poszukiwań prowadził sam wycieczkowiec, wykonując manewry w rejonie oznaczonego markerem miejsca.
Dopiero później Marella Explorer 2 skierował się do portu w Santa Cruz de Tenerife, gdzie zacumował w nocy. Na pokład weszły służby prowadzące dochodzenie – analizowane są nagrania z monitoringu oraz zeznania świadków. Jednocześnie na morzu kontynuowana jest akcja poszukiwawcza. Silne prądy pomiędzy Teneryfą a La Palmą powodują, że obszar poszukiwań szybko się powiększa, a czas działa na niekorzyść zaginionego.
Na razie oficjalnie wiadomo jedynie tyle, że 76-letni obywatel Wielkiej Brytanii wypadł za burtę i mimo kilkudziesięciu godzin intensywnych działań nie natrafiono na jego ślad.
Marella Explorer 2 to wycieczkowiec zbudowany w 1995 roku w niemieckiej stoczni Meyer Werft, pierwotnie dla linii Celebrity Cruises. Jednostka ma około 246 m długości i może zabrać na pokład blisko 1,8 tys. pasażerów w ponad 900 kabinach, obsługiwanych przez załogę liczącą około 800 osób. W 2019 roku statek został przebudowany i wszedł do floty armatora Marella Cruises jako jednostka przeznaczona wyłącznie dla dorosłych.
Dla tysięcy turystów, którzy przez lata wsiadali na jego pokład, był po prostu pływającym hotelem – miejscem, gdzie morze jest tłem do wakacyjnych zdjęć. Czwartkowy poranek u wybrzeży Teneryfy przypomniał jednak, że nawet na najbardziej „oswojonym” akwenie morze nie przestaje być żywiołem. A wycieczka, która miała być prostą ucieczką od codzienności, w jednej chwili może zamienić się w dramat rozgrywający się daleko od brzegu, gdzie jedynym punktem odniesienia pozostaje linia horyzontu.
Autor: Mariusz Dasiewicz/The Sun